Klub piłkarski Inter Mediolan skompromitował się w 1/16 Ligi Mistrzów sezonu 2025/2026. Włosi przegrali oba mecze z wicemistrzem Norwegii - Bodo/Glimt.
Pierwsza połowa rozpoczęła się naprawdę obiecująco, a Inter narzucił wysokie tempo i od startu meczu próbował zepchnąć rywala pod ich pole karne. Swoje groźne sytuacje mieli m.in. Marcus Thuram, który ostatecznie nie trafił w bramkę, a dodatkowo znajdował się na spalonym oraz Federico Dimarco, który uderzył potężnie pod poprzeczkę bramki, ale golkiper norweskiej drużyny sparował strzał.
Aktywny w powietrzu był także Pio Esposito, które był adresatem największej liczby dośrodkowań, jednak jego strzały najczęściej przelatywały ponad poprzeczką brami. Ostatecznie Inter zatrzymał się na 12 strzałach w pierwszej części meczu, z kolei goście oddali zaledwie jedno uderzenie.
W drugiej połowie można było spodziewać się jeszcze większego naporu gospodarzy, ponieważ czas zaczął uciekać w zawrotnym tempie. Jednak kolejne wrzutki nie przynosiły efektów, a piłkarzom Chivu w wielu akcjach wyraźnie brakowało wiary, a momentami również szczęścia. W 58. minucie nastąpił moment przełomowy, ale nia taki, jakiego spodziewali się kibice na Giuseppe Meazza. Manuel Akanji popełnił niewytłumaczalny błąd przy wycofaniu piłki, a po dobitce futbolówkę do siatki wbił Jens Hauge. Tym samym były piłkarz Milanu dał gościom ogromny komfort.
Po godzinie gry Cristian Chivu zaczął zmieniać, aby przedłużyć szanse swojej drużyny. Na boisku pojawili się Bonny, Diouf i Sucić, ale sama gra wyglądała później bardzo podobnie. Jeśli jednak ktoś pomyślał, że sytuację jeszcze można uratować, a pewnie znaleźli się i tacy, Norwegowie zadali kolejny cios na 20 minut przed końcem spotkania. Autorem bramki był Hakon Evjen, który strzelił gola po asyście wyżej wymienionego Jensa Hauge.
Inter zdołał się przełamać kilka minut później, kiedy Alessandro Bastoni dał jeszcze zalążek jakichkolwiek nadziei. Jednak do końca spotkania pozostawał niespełna kwadrans. Zawodnikom rumuńskiego szkoleniowca nie udało się dorzucić nic więcej, a tym samym Inter nie tyle nie odrobił strat, co przegrał drugi mecz z Bodo/Glimt. Tym razem na własnym stadionie.
Kolejny mecz w Lidze Mistrzów dopiero w przyszłym sezonie. Oby, jako nowy mistrz Włoch, ponieważ teraz czas na powrót do ligowej rzeczywistości.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 16 Frattesi, 7 Zielinski, 23 Barella, 32 Dimarco; 94 P. Esposito, 9 Thuram.
Ławka rezerwowych: 12 Di Gennaro, 13 J. Martínez, 2 Dumfries, 6 De Vrij, 8 Sučić, 14 Bonny, 15 Acerbi, 17 Diouf, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto, 36 Darmian, 47 Lavelli
Trener: Cristian Chivu.
BODØ/GLIMT(4-3-3): 12 Haikin; 20 Sjøvold, 4 Bjørtuft, 6 Gundersen, 15 Bjørkan; 26 Evjen, 7 Berg, 19 Brunstad Fet; 11 Blomberg, 9 Høgh, 10 Hauge.
Ławka rezerwowych: 1 Faye Lund, 45 Sjong, 2 Nielsen, 5 Aleesami, 8 Auklend, 14 Saltnes, 21 Helmersen, 22 Klynge, 23 Riisnæs, 24 Bassi, 25 Määttä, 94 Mikkelsen
Trener: Kjetil Knutsen.
Komentarze (158)
Liga przy tym niech będzie nasza i będę zadowolony.
Nie mamy i nie będziemy mieć nigdy kasy jak PSG czy City… tam się wydaje krocie na projekty, które dają raz zwycięstwo na kilka lat.
Najbardziej szkoda kasy, po finale 5:0 nie myślałem, że tak szybko ktoś nas znowu upokorzy, ja rozumiem Vikingów z Bodo, życiowy rok ale dla nas to kompromitacja, nie tylko, że odpadamy, nie tylko, że z kim, ale w jakim stylu.
Nasi liderzy jak Thuram, Barella, Bastoni, Hakan czy Lautaro muszą być w formie życia żeby realnie rywalizować z silnymi ekipami, ale niestety teraz nie są i wystarczy solidna, poukładana i wybiegana drużyna z nibylandii żeby pokonać obecny Inter. Winny trener? Brak wzmocnień? Wypalenie liderów? Pewnie wszystkiego po trochu..
Pamiętam mecz z Arsenalem na Meazza. Arteta grał po części rezerwami, a oni jechali z nami jak chcieli. Moim zdaniem wygrali pewnie i widać było tą różnicę w intensywności czy zaangażowaniu. Wtedy odpuściłem sobie nadzieje na coś więcej niż scudetto w tym sezonie. Teraz powinno być już łatwiej, ale pamiętajmy - Inter to Inter. Panowie głowy do góry. Pazza Inter Amala!
Zapytam kolokwialnie, dlaczego zawsze my?
Dlaczego to zawsze my musimy się kompromitować rok w rok w Europie? Jak to jest możliwe że pożarł nas zespół który nie oszukujmy się, 90% niedzielnych kibiców nie znało jeszcze w sierpniu.. jak to jest że dostaliśmy taki łomot od nich kiedy byliśmy u siebie i kiedy to my musieliśmy odrabiać straty.. a wiecie co jest najlepsze? Że ja od 30 minuty już wiedziałem że my tego meczu nie wygramy i strzelimy max 1 bramkę (i to ledwie ja wcisnęliśmy) (co zresztą jest udokumentowane na SB) chłopaki z Norwegii w każdym aspekcie byli lepsi od nas, Dimarco wykonał wczoraj 2 miliony wrzutek na stojących i Tylko czekających na piłkę rosłych chłopów i wszystkie albo nie dotarły do celu, albo po strzale wylądowały na parkingu za stadionem.. a jakiś typek z Bodø którego nazwiska nawet nie znam wykonał jedną wrzutkę do napastnika który przyjął piłkę w pełnym biegu i załadował nam tak piękna bramkę że az można bić brawo.. tego się nie da wytłumaczyć logicznie, kompromitacji ciąg dalszy jak widać, tu nie ma mentalu, nie z tym trenerem, swoją drogą ciekawią mnie teraz ludzie którzy sa jego obrońcami i minusuja wszystkie komentarze dotyczące zmiany trenera, a potem wychodzi jego zespół na mecz i dosłownie sra im na ryj.. tak samo nie rozumiem minusów i niechęci do arabskiego właściciela.. ludzie! Romantyzmu w piłce już nie ma! Teraz liczy się tylko kasa i tylko Włosi o tym zapomnieli dlatego Europa nam odjechała, tu jest potrzebny właściciel który rzuci pieniędzmi i na trenera z topu i na piłkarza który będzie potrafił wziąć ciężar gry na siebie, ktoś powie "noo ale wtedy nie będzie mentalu" a teraz jest
Nie pozdrawiam
Teraz tylko skupić się na Serii A i Pucharze Włoch
Piłkarze bez których jeszcze rok temu nie wyobrażaliśmy sobie klubu dziś są hamulcowymi. Jedynie Bastoni i Dimarco trzymają poziom z liderów. Pozostali albo są starzy, albo zajechani, albo psychicznie chorzy jak Barella.
Co by nie mówić o Szymonie potrafił bardziej taktycznie rozgrywać mecze, cofnąć drużynę, cierpieć szczelną obroną i atakować. Chivu chce grać naiwną podwórkową piłkę bez narzucania piłkarzom rygoru w obronie i efekty są jakie są. Co lepszy rywal to wykorzystuje.
Trzeba koniecznie zdobyć mistrzostwo w tej żenującej w tym sezonie SerieA i modlić się o pójście po rozum do głowy i wymianę trzonu drużyny. W innym przypadku czekają nas bardzo chude lata. O Europie zapomnijmy. Możliwość gry w finale długo nie wróci dla Włochów.
Dla mnie jako dla kibica sezon się już skończył. Wygranie Scudetto w tej słabej lidze, nie będzie żadnym pocieszeniem. No bo z kim my rywalizujemy? Z potykającym się o własne nogi Juventusem, który grając w 10 ciśnie nas do końca i strzela nawet gola. Z rozbitym kadrowo Napoli, na którym zdobyliśmy raptem 1 pkt w dwóch meczach? Z będącym wiceliderem Serie A Milanem, który w każdym meczu wygląda jakby był drużyną grającą o utrzymanie, a z którą notabene też przegraliśmy? I my mamy mieć satysfakcję z takiego mistrzostwa?
Podziwiam również optymizm wszystkich, którzy twierdzą, że to jest jakiś przejściowy sezon. Nie, nie jest. Powiedzcie kto i za co miałby teraz zrobić rewolucję w tym klubie, bo taka bez wątpienia jest konieczna. Marotta od czasu gdy został CEO jest całkowicie odklejony od rzeczywistości. W zeszłym roku swoje zarobił bo wyniki finansowe świeciły w Excel na zielono. Po tym sezonie nie będzie już niestety tak miło. Amerykanie nie dadzą nawet 1 euro ekstra na transfery, a to oznacza konieczność sprzedaży jednego lub nawet kilku zawodników. A my nie umiemy ostatnio ani sprzedawać ani kupować więc zapowiada się kolejne "przejściowe" mercato.
Jedyne co jeszcze może przypudrować tego trupa w tym sezonie to zdecydowane i wyraźne zwycięstwo w derbach. Nie takie po grze w 11 na 10, karnym czy rykoszecie. To da jakąkolwiek nadzieję na przyszłość, chociaż bardzo nikłą.
1. Chivu- dostał szansę w dużym klubie z dobrym składem na Serie A i wykorzystuje indolencję przeciwników tym, że na 99% zdobędzie mistrza. Do tego nie podskakuje i nie krytykuje składu publicznie- trener "idealny" dla zarządu.
2. Zakładam, że w LM plan minimum było wyjście z grupy i to zrobili. Po pierwszym meczu i w drugim po straceniu widać było gołym okiem odpuszczanie LM.
3. Zrozumiałbym walkę np. z Milanem czy Napoli na 1 punkt różnicy i walkę w LM z kimś z TOP o awans i po prostu odpadnięcie, ale nie z jakimiś norwegami. Pal licho czy mają formę czy nie, to tylko drużyna z dalekiej północy...
Żałosne i daremne podejście i mam gdzieś kto jest w formie kto nie, kto ma kontuzję. My wraz z podaniem składu przed pierwszym meczem oddaliśmy walkę i swój honor.
4. Zdobycie mistrza jak dla mnie to będzie jak puchar wójta gminy z takim podejściem do LM. Żałosne podejście...
Z reszta opisu w sumie sie zgadzam .
Inter bardzo chaotyczny. Widać było chęci, ale zabrakło chłodnej głowy i skuteczności. Pio już w drugiej minucie powinien otworzyć wynik i było by z górki. A tak, im dłużej nie wpadała bramka na 1-0 tym więcej było chaosu w grze i dekoncentracji. Skończyło się to kuriozalnym podarunkiem dla Bodo i golem, który załatwił wszystko.
Akanji zagrał katastrofalny mecz. Popełnił dwa katastrofalne błędy. Najpierw podarował gola na 0-1 a potem fatalnie przestrzelił w sytuacji na 1-1...
Chivu też mnie rozczarował swoimi decyzjami. Dla mnie zmiany zburzyły tylko równowagę i wprowadziły więcej zamieszania niż jakości. Jeśli Zieliński nie doznał żadnego urazu to nie miał prawa zejść z boiska. Barella był do zmiany w przerwie. Teraz już zawsze z Chivu zostanie odpadnięcie z Bodo z LM. Mam nadzieje, że przynajmniej wywalczy Scudetto, to jakoś o tym zapomnimy.
Co do odpadów to bardzo interesująca i niewygodna kwestia. Bo to nie wina zawodników wyrzyganych przez premier league że sa czołowymi zawodnikami w klubie albo rozwalają lige ( np Lukaku, Mctominay, Ibra, Akanji, Young) i rodzynek król Modric który juz dawno powinien grac w chorwacji. Poprostu taki jest obecny obraz serie A.
1. Barella - bez formy, wypalony, skończony, bezużyteczny - do odstrzału
2. Miki - bez formy, wypalony, skończony, bezużyteczny - do odstrzału
3. Sucic - "talent" z rzekomym potencjałem którego nie pokazuje
4. Diouf - "talent" z rzekomym potencjałem którego nie pokazuje
5. Frattesi - "talent" z rzekomym potencjałem którego nie pokazuje i już na pewno nie pokaże
Zostaje Zielu, który wcale nie musi powtórzyć takie sezonu, łamliwy i Hakan który rzekomo ma odejść. Przecież to jest jedna wielka KATASTROFA w pomocy, ciekawe jak oni to zamierzają rozwiązać. Żelazne trio Miki-Barella-Hakan praktycznie przestaje istnieć, nastepców brak
2. Jak czy tam o nazwiskach na kolejne mercato : McKennie, Muharemovic, Vicario, Celik to mnie ogarnia śmiech, kolejne pół i ćwierć środki, których mamy aż nadto, zero nazwisk, którzy mogą być następcami naszych skończonych liderów
3. To że wygramy scudetto nie jest żadnym wyznacznikiem siły tylko słabości włoskiej piłki, stacza się w zastraszającym tempie, tylko pozostali z czołówki po prostu staczają się szybciej od nas i stad ten efekt, mistrz Włoch na ten moment nie znaczy NIC, takie Bodo by spokojnie się tu biło o czołowe lokaty
4. To Bodo wczoraj wyglądało jak drużyna dojrzała która regularnie zachodzi daleko w LM - wyczekali grających jak nowicjusze Inter i skarcili na spokojnie w odpowiednim momencie, mentalna przepaść
5. Podsumowując - albo amerykańce rozbiją bank i tym razem podejdą na poważnie do mercato, będzie realna rewolucja, nowi POWAŻNI gracze do pierwszego skłądu a nie jakies popierdółki, albo uznają że jest spoko bo wygraliśmy ligę i zastaniemy czasy że będziemy się mocno jarać wyjściem z grupy LM
Wygrać z Milanem i dograć spokojnie sezon, szukając już nowych wariantów, sprawdzając młodych czy mogą coś wnieść, czy weryfikując Sucicia, Dioufa, aby przed mercato mieć jasny plan.
I tutaj zaczynają się schody. O ile nie wydarzy się katastrofa to zostajemy z Chivu, którego nasza dyrekcja oblewa ciepłym moczem. Więc nie spodziewalbym się transferów opartych na współpracy z trenerem i jego wizją. A powierzenie misji przebudowy drużyny Ałzyljo to samobójstwo.
Pierwszy mecz pokazał, że czas starej gwardii się skończył. Acerbi, Miki, Sommer i Darmian -im musimy podziękować. SdV mógłby zostać ale tnąc pensje minimum o połowę. Do tego jak już niektórzy zauważyli, koniec z liczeniem, że Lautaro i Barella zaskoczą pozytywnie i będą liderami w ważnych meczach. To znaczy tylko jedno. Muszą znaleźć nowych liderów, na co nie ma szans z naszym budżetem. I teraz zaczyna się najtrudniejsza część, czyli dobra robota przy transferach. Nie mam dobrych przeczuć, już zeszłego lata zaprezentował Ałzyljo postawę niegodną takiego klubu. Kij z obostrzeniami, chodzi o jego wybory. Nie potrafię być tutaj optymistą.
Wracając, musimy porządnie zweryfikować piłkarzy do końca sezonu. Wiemy np że LH nadaje się do niczego. Absolutnie dramatyczny piłkarz. I musimy mieć ta pewność co do innych, nad którymi wisi jakiś znak zapytania. A kadry nie buduje się z myślą "a dogra końcówki i będzie OK", bo później zostajemy z takim LH i gramy 3/4 sezonu bez wahadła.
Można pisać długo. Ja po wczorajszym meczu straciłem optymizm, bo zwyczajnie ubyło nam pełno środków transferowych, a kadrowo jesteśmy pod ścianą z człowiekiem, który pojechał na urlop w trakcie mercato.
ogólnie Chivu na 1 sezon robi dobrą robote, ale wyjazd zawalił, wykastrował nas totalnie wystawiając emerytów i wahadła Darmian CA, murawa murawą ale tak to się kończy jak się gra na 0-0 czy 1-1;
wczoraj już po 10 min jak pierwsze trzy strzały z głowy poszły w niego czułem, że pozamiatane, będzie bicie głową w mur.
Nie mieliśmy pomysłu na mecz, na rozbicie Bodo, oprócz minięcia dwóch rywali przez Piotrka i strzału zza pola oraz prób wejść między linie Frattesiego graliśmy wolno,schematycznie.
Nie rozumiem tego całego bezsensownego klepania, że piłka musi być przyjęta przez każdego piłkarza, podana do następnego i tak do us ranej śmierci, aż w końcu z jednego wahadła trafia na drugie i wrzutka; najlepszy przykład Akanji, gol po jego błedzie, głupie klepanie w obronie.
Bodo wygrało bo miało pomysł, agresywnie doskakiwali do Sommera ( w 1 połowie dwa razy pod rząd podał niecelnie, raz do rywala, raz źle do LH) i wychodzili szybko kontrami, mynawet jak mieliśmy kontre to i tak się zatrzymywaliśmy i klepaliśmy...wynika to też z braku umiejętności, Dimarco dryblingu nie ma, a LH boi się wchodzić w pojedynki...
Wydaje mi się, że jedyny piłkarz który dowiózł to Bastoni...
Bodo zasłużyło zdecydowanie na awans.
Kolejna sprawa dlaczego oglądałem mecz spokojnie wiedząc, że i tak przegramy, od lat ta sama zasada, jak gramy dobrze w lidze ( 10 pkt przewagi, jak my to zawalimy to nie wiem...) to słabo w LM i na odwrót...
Sommer wiadomo, musi odejść to już nie jest bramkarz na Inter, wczoraj bez szans, ale ogólnie nie daje nic extra, a i kilka baboli ma na koncie
potrzebujemy mega pewnego centralnego ŚO, Solet może nie jest van de Ven, ale ma siłe, ograny w serie a, wydaje mi się, że dosyć szybki i umowa do 2027 więc nie powinien kosztować nie wiadomo ile
Akanji tylko i wyłącznie półprawy, jest za wolny na centralnego, wczoraj na koniec meczu fajnie to było widać, jak uciekł mu norweg i jakoś cudem wygarnął piłke, ogólnie też nie do końca rozumiem zachwyty, gość jest mega solidny, ale robimy z niego piłkarza o 2 klasy lepszego od Pavarda, który podobnie jak cały Inter miał słaby 2 sezon, w obronie, a z tego co pamiętam to w 1 sezonie poza kiksem z Atl, gdzie mecz mu nie wyszedł podobnie jak Stefkowi, grał solidnie, a Akanji póki co mecz z Napoli i mecz z Bodo zawalone na całego, a mamy 2/3 sezonu, więc aż tak kolorowo nie jest ( moim zdaniem transfer na 7,5 na na 10), Bisseck to raczej gracz na ławke, Basto ogółem klasa
Dimarco to trochę casus Lautaro, świetny na lige, ale w meczach z topem europejskim bida, Bodo to nie top, ale chodzi o to, że jak nie leży mu piłka, to nie ma za dużo argumentów, zero dryblingu, szybki też nie jest
Dumfries to jest koń, bez niego i Thurama w formie ( to co mówił Kruk przed dwumeczem z barcą) nie mamy argumentów w LM, Dumfries nie jest wybitny technicznie, ale jest szybki, mega silny, świetnie gra głową, fajnie jakby został, bo prawa obrona/wahadło to chyba najtrudniejsza pozycja do obsadzenia w dzisiejszej piłce
Carlos na ławkę, spoko, raczej zmiennik Basto
De vrij pewnie odejdzie, jak zostanie na ławke spoko,jak nie, trudno...
LH najlepiej sprzedać, żeby odzyskać chociaż z 18 mln
co do pomocy
Hakan ma dużo urazów ale póki co niezbędny, strzela dużo z daleka, potrafi jako jedyny strzelać karne ( w miarę jeszcze Piotrek ), jeżeli przyszedłby dobry zmiennik, to można sprzedac, jak nie, to jeszcze z sezon czy dwa ( przedłużenie) niech pogra
Miki to katastrofa i największy bład Chivu, który od początku zamiast dać grać Piotrkowi, ogrywać Sucica, czy wpuszczać z Ławki ( po kontuzji) Frate grał Mikim
Zielu nigdy nie był liderem, nie ciągnął drużyny w trudnych momentach czy to w Napoli czy Polsce ( z małymi wyjątkami), a teraz dojrzał pięknie, wczoraj może nic nie dał , ale tyle punktów co nam uratował w lidze, no MEGA pozytywne zaskoczenie, no i te bomby
Barella ogólnie teraz to piłkarz warty może 8 mln, irytujący, zero wykończenia, może i ma dobry% podań, ale te decydujące przeważnie przeciągnięte, chyba się wypalił, dobrze jakby ktoś go kupił, myśle że w takiej Romie by odżył ( jakby tak dali z 25 mln, biorąc pod uwage poprzednie lata to ok)
może to i przykre, pisałem o tym, ale póki liderami są Barella i LM w europie nic nie wygramy, no raz finał można przegrać, ale 3 to już nie przypadek, no i w żadnym z tych meczów, nie pokazali nic co by czyniło ich topem europejskim, mecze z mocnymi rywalami gdzie strzelają podają można policzyć na palcach jednej ręki czy to w LM czy w lidze z juve napoli itd
jakby przyszedl za Barelle za free Pellegrini nie byłoby źle, może by odżył, do tego potrafi strzelić z wolnego, karnego ( a tu bieda straszna), ma cm a tego brakuje naszej pomocy
Frattesi wiadomo, formuła się wyczerpała, wiele ważnych bramek,ale to już ten czas
Sucic ma potencjał, chociażby 1 połowa z arsenalem, gdzie stworzył 3 mega sytuacje, ale potrzebuje regularności
Co do ataku, Pio to raczej typ kłody, silny, dobry na ściane, wydaje mi się, że lepiej by grał w ustawieniu 433 ze skrzydłami, ale ma potencjał, myśle że zostanie u nas na lata
Bonny podobnie jak Frattesi jak wychodzi w 1 składzie jest słabiutki, ale na podmęczonego rywala, ok, chociaż wczoraj miałem bede jak przy golu nie trafił w piłke z pół metra do bramki
Lautaro wiadomo, legenda, zostanie na lata, no cóż, będzie tłukł słabszym rywalom, a jak dostaje gracza typu Bremer van Dijk itd nieistnieje, trzeba się z tym pogodzić
świetny w presowaniu, bardzo dobrze przyjmuje piłke kierunkowo, dobrze gra głową, no ale nie przeskoczy paru rzeczy, brak mu dryblingu,szybkości, czasami chłodniej głowy ( np mecz z napoli i pyskówka z Konte)
Thuram, no w formie to nasz najlepszy zawodnik, świetne mecze z Barcą, dobre z Bayernem( niektórzy go krytykowali, ale tak jak wymęczył Kima Diera, przez co inni mieli łatwiej, na prawde swoje zrobił), dobry początek sezonu no i gdzieś zgasł, tutaj chyba najtwardszy orzech do zgryzienia, ponieważ brak nam takich piłkarzy, no jak wyżej,bez niego i Dumfiego w formie Europa nie dla nas, może odejść ale potrzeba piłkarzy o podobnej charakterystyce w zastępstwo
Mam nadzieję, że Oaktree wycofa się ze swoich durnych pomysłów ściągania młodych, tylko do 25 mln, średniaków.
Obecny Inter został zbudowany w większości na wolnych transferach ( Hakan, Zeilu, Thuram...)i moim zdaniem to bardzo dobra droga, skoro nie możemy jak angole wydawać setek milionów trzeba iść tą drogą, na pewno potrzebujemy szybkości i chociaż 2-3 kreatywnych graczy z dryblingiem....
Jeżeli w okno letnie odeszliby np
Sommer, Acerbi, De Vrij ( 50/50), Darmian, LH, Miki, Barella ( 50/50 chociaż to nierealne), Frattesi
Przyszli np
Caprile lub VIcario ( niestety bramkarz Atalanty bez szans), Solet, Senesi ( Leite), Pellegrini, kreatywny pomocnik coś jak Paz ( na niego nie ma szans), Lauriente ( nie czaje, dlaczego taki piłkarz jeszcze u nas nie gra, ma drybling, robi liczby, umowa do 2027, idealny na gracza z ławki) to byłbym mega zadowolony
nie ma co iść na siłe odmładzania za wszelką cene, z wolnego transferu 30-32 latka na kilka lat też warto zakontraktować, fajnie np jakby nasi wyciągnęli B Silve z city, taki grac zby nam się przydał, jakby zszedł z pensji, no to byłby pewnie top