Stefan de Vrij wciąż może pozostać w Interze. Jak podaje „La Gazzetta dello Sport”, negocjacje trwają, choć między stronami nadal istnieją rozbieżności dotyczące długości nowej umowy. Holenderski środkowy obrońca w ostatnich dniach musiał pogodzić się z rozczarowaniem po braku powołania na mistrzostwa świata, spowodowanym kontuzją odniesioną w meczu z Bologną.
Tymczasem Inter zaproponował mu przedłużenie kontraktu o kolejny rok, podobnie jak w przypadku Mkhitaryana. Podobnie jak w przypadku armeńskiego pomocnika, propozycja zakłada inne wynagrodzenie niż dotychczas. Nie pensja jest jednak głównym problemem. De Vrij chciałby bowiem podpisać dwuletni kontrakt, a nie umowę obowiązującą tylko przez jeden sezon.
Z tego powodu rozgląda się również za innymi możliwościami. Gotowość do sprowadzenia Holendra wykazują Olympiakos oraz Al-Hilal, prowadzony przez Simone Inzaghiego. Inter i tak będzie musiał podjąć działania w defensywie, biorąc pod uwagę, że Francesco Acerbi nie przedłuży kontraktu. Podobnie wygląda sytuacja Matteo Darmiana, uniwersalnego zawodnika wykorzystywanego również w formacji obronnej. W notesach klubu nadal znajdują się Oumar Solet i Tarik Muharemović, uznawani za profile odpowiednie zarówno pod względem technicznym, jak i wiekowym.
W planach Interu de Vrij mógłby pełnić rolę piątego środkowego obrońcy. Według samego zawodnika nie stanowiłoby to jednak problemu. Już w minionym sezonie Holender nie miał zbyt wielu okazji do gry. W hierarchii wyprzedzili go Akanji, wskazywany jako następca Acerbiego, oraz wracający do wysokiej formy Bisseck, wykorzystywany po prawej stronie defensywy.
Komentarze (14)
Na ławce to nam potrzeba świeżej krwi a nie emerytów. Lubię Stefana ale motorycznie on już nie ogarnia. Potrzeba kogoś młodszego do gry bo mamy 3 podstawowych obrońców i żadnej realnej alternatywy. Solet albo Gila by się przydał.