Dwa ostatnie mecze – z Romą i Como – mogły ostatecznie wpłynąć na sposób, w jaki w Interze postrzegana jest przyszłość Marcusa Thurama. Jak informuje „La Gazzetta dello Sport”, dziś w klubie nie ma większej skłonności do rozważania rozstania z francuskim napastnikiem. Coraz więcej argumentów przemawia za tym, by zatrzymać Thurama, a ewentualne odejście mogłoby stać się realne jedynie w przypadku bardzo wysokiej oferty, na przykład z Arabii Saudyjskiej.
Francuz pozostaje ważnym elementem ofensywnego mechanizmu Interu, który w Serie A funkcjonuje bardzo skutecznie. Nerazzurri zdobyli dotąd 75 bramek ligowych, co daje średnią 2,35 gola na mecz. W klubie doskonale wiedzą, że znalezienie napastnika o podobnej jakości byłoby nie tylko trudne, ale również kosztowne. Dodatkowo w planach kierownictwa oraz Cristiana Chivu znajduje się możliwość korekty ustawienia taktycznego, co wymagałoby stabilności w ofensywie i odpowiednio zaplanowanych transferów.
Część budżetu transferowego – około 15 milionów euro – ma już zostać przeznaczona na definitywny wykup Manuela Akanjiego, który stanie się obowiązkowy w przypadku zdobycia Scudetto. Według „La Gazzetta dello Sport” nie można nawet wykluczyć rozmów o przedłużeniu kontraktu Thurama, mimo że jego obecna umowa obowiązuje jeszcze przez kilka sezonów. Więcej znaków zapytania pojawia się natomiast przy innym nazwisku w ataku – Ange-Yoanie Bonnym. Napastnik pozostaje w zawieszeniu głównie z powodu problemów zdrowotnych, które ograniczały jego regularność. Mimo to, jako czwarta opcja ofensywna, nadal pozostaje profilem akceptowanym przez klub.
Komentarze (3)