Jak poinformowali niemieccy dziennikarze Bilda były agent Hakana Calhanoglu, Bektas Demirtas, postanowił wnieść sprawę do sądu przeciwko swojemu byłemu podopiecznemu. Były przedstawiciel pomocnika domaga się od niego zapłaty zaległej prowizji.
Prokurator, który zajął się sprawą domaga się od zawodnika Interu 3 mln euro i zegarka, które mają zostać zdeponowane na poczet przyszłej kary. Tyle właśnie domaga się od niego jego były reprezentant, który twierdzi, że tyle obiecał mu przelać Turek w 2016 roku. Demitras powiedział ponadto, że wcześniej zrzekł się prowizji za przenosiny Hakana z Karlsruhe do HSV (150 tysięcy euro) i z HSV do Bayeru Leverkusen (1.45 mln euro).
bernardo Silva też bez kontraktu :p z reszta z Anglii zawsze ktoś jest do wyciągnięcia. no ale Ałzyljo i ołkitri wola pokemony z Francji za 25M
Komentarze (2)