Zbliża się zimowe okno transferowe, a kluby będą mogły dokonać korekt w swoich składach przed kluczowym okresem sezonu. Pomimo, że Inter ma widoczne braki, to kierownictwo nie zamierza mocno interweniować na rynku.
Informują o tym między innymi Gianluca Di Marzio czy Fabrizio Romano. Zdaniem tego pierwszego, Nerazzurri byliby skłonni sprowadzić kogoś na prawe wahadło, lecz na ten moment nie mają na oku żadnego poważnego kandydata. Działacze rozważają także nie interweniowanie na rynku, ponieważ w gabinetach przy Viale della Liberazione panuje przekonanie, że kadra jest konkurencyjna i dobrze zbalansowana. Inter wykorzysta tylko okazję rynkową, a większe ruchy transferowe zależą od przyszłości Davide Frattesiego. Póki co wymarzone cele Interu są poza zasięgiem, a mediolańscy działacze odkładają je na letnie mercato.
Z kolei Fabrizio Romano potwierdza doniesienia o zainteresowaniu Tarikiem Muharemoviciem, lecz jednocześnie podkreśla, że transakcja jest mało prawdopodobna w styczniu. Sassuolo nie chce sprzedawać swojego obrońcy, a sprawę także komplikuje klauzula, którą posiada Juventus.
Komentarze (3)