Jak informuje La Gazzetta, Henrikh Mkhitaryan spotkał się z klubem w ostatnich dniach w sprawie przedłużenia kontraktu o kolejny rok.
Niespodziewane jest jednak, że Ormianin pojawił się na negocjacjach kontraktowych... bez swojego agenta, akceptując obniżkę swojej płacy. Mkhitaryan przy przedłużaniu umowy nie dyktował żadnych żądań oraz nie miał żadnych warunków: po prostu pojawił się, by podpisać dokumenty.
O przedłużenie Mikiego mocno zalegał Cristian Chivu, który nadal uważa go za przydatny element kadry. Mkhitaryan przedłużył swoją karierę o rok ze względu na chęć współpracy z Chivu przez kolejny rok. Były piłkarz Romy jest bardzo ceniony przez trenera Interu ze względu na rolę jaką odgrywa zarówno na boisko, jak i poza nim.
Komentarze (10)