José Mourinho w rozmowie w podcaście „Beast Mode” wspominał sezon 2010, kiedy prowadził Inter i sięgnął z nim po potrójną koronę. Portugalczyk odniósł się m.in. do roli Samuela Eto’o w półfinale Ligi Mistrzów przeciwko Barcelonie.
– Mówi się, że Eto’o grał wtedy jak prawy obrońca i że to był mój „cud”. To nieprawda. Barcelona go nie chciała, a on sam był maksymalnie zmotywowany, żeby ich pokonać – powiedział Mourinho.
Szkoleniowiec podkreślił, że Kameruńczyk nie potrzebował dodatkowej motywacji ze strony sztabu.
– Nie musiałem robić nic specjalnego. On sam chciał wygrać za wszelką cenę – dodał.
Mourinho odniósł się też do swojej przeszłości i współczesnego futbolu, zwracając uwagę na zmiany w podejściu do pracy trenerów i piłkarzy.
– To kwestia adaptacji. Dziś wszędzie są kamery, telefony, wszystko się zmieniło. Trzeba się dostosować, inaczej nie da się funkcjonować.
Komentarze (5)
Naprawdę chciałbym, żeby do nas wrócił, ten facet z jajami. Bo z rumuńskim siuśmajtkiem to daleko nie zajedziemy.