Po zakończeniu wczorajszego meczu na bliski stadionu posterunek policji zgłosił się kibic Manchesteru, który twierdził że został pobity przez Jose Mourinho.
Policja zabezpieczyła taśmy z kamer rozmieszczonych dookoła stadionu (do całego zdarzenia doszło pod Old Trafford, blisko autokaru Interu) i będzie sprawdzała czy cokolwiek zarejestrowały.
Na razie trener Interu nie został o nic oskarżony. Sam "napastnik" zaprzecza że dokonał napaści.
to nie Inzaghi, Chivu trzymał całą drużynę pod prądem, widocznie Frattesi był gówniany o czym świadczy np ilość kontaktów z piłką w ciągu meczu
Komentarze (14)