Po zakończeniu wczorajszego meczu na bliski stadionu posterunek policji zgłosił się kibic Manchesteru, który twierdził że został pobity przez Jose Mourinho.
Policja zabezpieczyła taśmy z kamer rozmieszczonych dookoła stadionu (do całego zdarzenia doszło pod Old Trafford, blisko autokaru Interu) i będzie sprawdzała czy cokolwiek zarejestrowały.
Na razie trener Interu nie został o nic oskarżony. Sam "napastnik" zaprzecza że dokonał napaści.
Przerwa na reprezentacje jak zwykle kończy się dla nas koszmarem. Mental Polaków i Włochów z naszego klubu będzie zapewne po powrocie wybitny, o zmęczeniu nie ma nawet co wspominać, a Hakana nawet nie sprawdzam bo to pewne, że nie zagra z Romą. Jak zwykle wszystko w idealnym momencie sezonu.
Komentarze (14)