370 dni później: ostatni występ Benjamina Pavarda w barwach Interu miał miejsce 25 sierpnia 2025 roku, kiedy Nerazzurri pokonali Torino w pierwszej kolejce ubiegłego sezonu. Ponad rok później Francuz ponownie założył koszulkę Nerazzurrich, wnosząc do zespołu swoją charakterystyczną elegancję i pewność siebie. Pavard odegrał kluczową rolę w wyjazdowym zwycięstwie Interu nad Cagliari i pomógł drużynie wywalczyć niezwykle cenne, ciężko wypracowane czyste konto.
- Zagraliśmy dobrze, stworzyliśmy sobie wiele sytuacji i odnieśliśmy zwycięstwo. Ważne było, żeby wygrać tutaj i zachować czyste konto, bo to wcale nie jest łatwe. W drugiej połowie znaleźliśmy się pod nieco większą presją, ale wiedzieliśmy, że rywale mocno zaatakują. Dobrze poradziliśmy sobie w trudnych momentach i nie daliśmy się złamać. Wielkie brawa dla mojego brata Calhy! Zagram tam, gdzie będzie chciał mnie wystawić trener. W końcówce spotkania występowałem na wahadle, ale najważniejsze jest zwycięstwo. Teraz musimy dobrze przygotować się do kolejnego meczu i zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby wygrać przed naszymi kibicami. Jestem bardzo szczęśliwy i mam ogromne szczęście, że znów jestem tutaj z tą grupą. To, co wydarzyło się w zeszłym roku, należy już do przeszłości. Wróciłem po to, żeby wygrywać każdy mecz i zdobyć jak najwięcej trofeów.
Komentarze (1)