Felietony

Pesymizm vs optymizm, czyli w co wierzyć na obecnym etapie sezonu (3)

Autor:
Źródło: inf. własna
prawie 10 lat temu
2275
3

Champions League? Młodsi kibice Interu pewnie nie pamiętają. Zaraz. Młodsi kibice Interu? Kibice Interu z podstawówki? Liczba pewnie gdzieś w okolicach zera. Powody takiego stanu rzeczy? Pewnie brak Ligi Mistrzów właśnie. Recepta na zmianę? Sukcesy w tych rozgrywkach. Sposób na sukcesy? Przede wszystkim awans. I tak właśnie błędne koło się zamyka...

Awans do Ligi Mistrzów - formułka, którą każdy kibic Nerazzurrich od kilku sezonów ma w głowie chyba każdego dnia. Szczególnie zjawisko występowania takich myśli nasila się w okolicach sierpnia, jest wzmożone we wrześniu, ewentualnie w październiku, by potem rozmyć się gdzieś około stycznia. Nieco inaczej stało się w tym sezonie. Nadzwyczajnie dobre wyniki w pierwszej części rozgrywek sprawiły, że teraz, dnia 15 marca 2016 r. zadajemy sobie pytanie, czy Inter stać jeszcze na zajęcie miejsca gwarantującego awans?

Jak mawiają psychologowie, wszystko jest możliwe, jeśli tylko się chce. Drużyna Roberto Manciniego chęci jak najbardziej ma. Wiadomo jednak, że samo dobre nastawienie nie wystarcza. Potrzeba jeszcze umiejętności. No i według wielu, tu właśnie jest pies pogrzebany. Bo czy zespół Interu w obecnym kształcie stać na wzbicie się na poziom gwarantujący grę w tych elitarnych rozgrywkach? Nie oszukujmy się. Z obecnego składu drużyny, mało kto mógłby bić się o miejsce w mistrzowskim zespole z sezonu 2009/10. Ale obiektywnie patrząc, po zapaści z lat 2012-14 czarno-niebiescy powoli wygrzebują się kryzysu głębokiego jak Rów Mariański. Od poprzedniego razu, kiedy Inter grał w Champions League, w klubie praktycznie wszystko jest inne. Od składu zaczynając, na kierownictwie i prezydencie kończąc. To, że obecnie klub znajduje się w miejscu, w którym się znajduje, jest wypadkową wielu elementów. Wszystko zaczęło się jeszcze za czasów prezydentury Massimo Morattiego. Sukcesy z roku 2010 przysłoniły mu rozwój zdarzeń i to, że w klubie nie działo się dobrze od strony ekonomicznej. Brak dobrych inwestycji począwszy od strony personalnej, a na infrastrukturze kończąc spowodował, że Nerazzurri od kilku lat bezskutecznie starają się o powrót do tak bardzo wymarzonej sfery, wydawałoby się, że nawet raju.

Erick Thohir to biznesmen, który w 2013 roku przejął dowodzenie na okręcie. A trafił na warunki niełatwe. Można rzec, że swoisty sztorm i burza. Klub znajdujący się po uszy w długach, zespół, który zajął 9. miejsce w poprzednim sezonie, zawodnicy niegodni gry w 18-krotnym mistrzu Włoch. Rozpoczęła się wielka akcja sprzątania i układania klocków po swojemu. Pierwsze dwa sezony bez awansu jeszcze przebolał, lecz w lipcu i sierpniu ubiegłego roku wraz z podległymi mu dyrektorami postarał się o zapewnienie trenerowi Manciniemu warunków dogodnych do tego, by we wrześniu 2016 roku wreszcie zobaczyć klubowe koszulki z europejskim emblematem na ramieniu. I wcale nie chodziło mu o Ligę Europy. 

Roberto Mancini. Szkoleniowiec z sukcesami, doświadczony pracą w najlepszych europejskich zespołach. No bo przecież pierwszy lepszy trener nie zdobywa mistrzostwa we Włoszech i w Anglii. To właśnie jemu indonezyjski prezydent powierzył kluczowy etap odbudowy klubu. Wielu od razu miało wątpliwości i podważało trenerski warsztat 50-letniego Włocha. Sugestie dotyczyły głównie tego, że Mancini z Interem wygrywał tytuły w lidze pozbawionej konkurencji, a mistrzostwo Anglii z bogatym Manchesterem City zdobyłby każdy. Co więcej, od zawsze drużyny dowodzone przez niego miały problem w kreatywnością, a styl ich gry to raczej brak konkretnego stylu. Poprzedni sezon został mu jeszcze wybaczony i wytłumaczony jako niepełny z nim na pokładzie. Dopiero ten jest pierwszym, z którego Włocha będzie można rozliczyć. A będzie z czego, bowiem skład ma zdecydowanie mocniejszy niż jego poprzednicy. Wszystko według jego życzeń. Bez skrupułów pożegnał się z Xherdanem Shaqirim, który tak bardzo chciany przez niego wcześniej, ostatecznie mu nie odpowiadał. Dostał piłkarzy, których sam sobie wybrał. Zawodnicy tacy jak Ivan Perisic, Joao Miranda, Alex Telles, Stefan Jovetic czy Felipe Melo to tylko i wyłącznie jego zachcianki. Warunki do pracy więc wymarzone. Wszystko poukładane według jego życzeń.

Jeśli podzielimy trwający sezon na dwa okresy: pierwszy od sierpnia od grudnia, oraz drugi od stycznia do teraz, to stwierdzilibyśmy, że Inter cierpi na dwubiegunowość. No bo jak inaczej to określić? Przez pierwsze miesiące wydawało się, że cel postawiony przed sezonem, czyli awans do Ligi Mistrzów zostanie bez problemu zrealizowany, a drużyna powalczy o coś więcej. Może i potwierdziły się obawy dotyczące stylu i kreatywności, ale wobec osiąganych wyników większość nie przejmowała się tym faktem. Drużyna z cyniczną skutecznością wygrywała, kolejne punkty padały ich łupem, a wielu po cichu zaczęło przebąkiwać coś o mistrzostwie. Imponowała na pewno gra w defensywie oraz postawa bramkarza Nerazzurrich. Duet Miranda - Murillo oraz strażnik bramki Handanovic, to osoby, które po każdym spotkaniu uzyskiwały status bohaterów. Oprócz tego wszystkim mogła podobać się waleczność, determinacja oraz jedność zespołu. Braki w ataku były widoczne, ale walką o każdy centymetr boiska było to skutecznie maskowane. No i dopisywało dużo szczęścia.

Tego ostatniego elementu zaczęło brakować gdzieś właśnie w styczniu. Nie za trudny terminarz powodował myśli o dosyć łatwych zdobyczach punktowych. No bo przecież widząc nazwy takie jak Atalanta, Carpi, Hellas można było spodziewać się łatwych zwycięstw i pozostania w grze nawet o tytuł. Stało się niestety inaczej, czego skutki widzimy właśnie dzisiaj, będąc w kluczowym momencie gry o powrót do Champions League. Jeszcze 17 stycznia to Inter był na trzecim miejscu z przewagą pięciu punktów nad Romą. Teraz sytuacja jest odwrotna, a za kilka dni czeka nas spotkanie pomiędzy tymi zespołami. Dla Interu zdecydowanie kluczowe. Porażka praktycznie wyrzuci Nerazzurrich za burtę. Jakie będą tego efekty?

Kolejny sezon bez Ligi Mistrzów może przysporzyć Thohirowi masę nowych problemów. Przede wszystkim finansowych, bo jak wiadomo w dzisiejszym świecie wszędzie liczy się kasa. A tej na klubowym koncie w ostatnich latach zdecydowanie brakuje. Jak wiadomo, gra w w najlepszych rozgrywkach w Europie to sowite wynagrodzenie finansowe. Za sam awans do grupy można dostać 12 mln euro, a przy dobrych wiatrach zarobek za cały sezon może wynieść około 30 mln euro. Do tego dochodzą większe wpływy od sponsorów, a także z wszelkiego rodzaju spraw marketingowych. Co, jeśli tego nie będzie? Wydawałoby się, że klub w ostatnich latach radzi sobie bez tego. Pamiętajmy o jednym. Przed tym sezonem postawiono wszystko na jedną kartę. Ściągnięto zawodników, za których w tym lub przyszłym roku będzie musiał dość dużo jak na swoje możliwości zapłacić. Wykup Ljajicia, Tellesa, Joveticia, Mirandy, czy też zapłacenie kolejnych rat za Kondogbię będzie kosztował dobre kilkadziesiąt milionów euro. W przypadku braku awansu możemy spodziewać się jednego. Zawodnicy bez przymusu wykupu, czyli Ljajic i Telles na pewno pożegnają się z zespołem. Któryś z młodych graczy, na których można dobrze zarobić, czyli Murillo, Icardi albo Brozovic zostanie na pewno sprzedany. A zastąpią ich piłkarze pozyskani bezgotówkowo. I znowu wszystko cofnie się w rozwoju. Na nowo trzeba będzie budować kręgosłup i trzon drużyny. To spowoduje stratę kolejnych lat. Czasu, w którym włoski futbol może pójść o krok do przodu i stać się trudnym dla Interu do dogonienia. Dlatego tak ważne i istotne jest to, żeby wykonać ten krok razem z całą włoską piłką, bo za niedługo może być za późno.

To oczywiście pesymistyczny, aczkolwiek niestety możliwy scenariusz. Co jednak, jeśli Interowi uda się? Można rzec krótko. Będzie to olbrzymi krok do przodu. Klub nabierze finansowo nowego powietrza. Możliwy będzie wykup wypożyczonych graczy, a także solidne wzmocnienie zespołu nowymi twarzami. Powrót do elitarnych rozgrywek sprawi, że Nerazzurri znowu będą liczącym się graczem na międzynarodowej arenie. Na to chyba wszyscy liczą. Czy optymistyczny wariant jest w ogóle możliwy? Na pewno wielu osobom trudno w to uwierzyć. Każdy ma w głowie przecież ostatnie upokorzenia i porażki

Szalony Inter - każdy chciałby jeszcze w tych wszystkich spotkaniach sezonu, które czekają nas do końca, taki właśnie zespół zobaczyć. Walczący, zdeterminowany, z pierwiastkiem szaleństwa. Drużynę, która wyszarpie ten upragniony awans. Czy to możliwe? Trzeba wierzyć. A wiara podobno czyni cuda! Forza Inter!

Tagi: felieton
udostępnij

Zobacz też

Finał w Monachium. Poradnik dla podróżujących (0)

26.05
18:51

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50

Komentarze (3)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
16.03.2016 o 08:52 przez Piotrekfci
Piotrekfci
Styczeń, luty od 5 lat to okres męczarni w naszym wykonaniu. Dwa miesiące zważające na całym sezonie. Ten okres jest po prostu przesypiany przez nasze królewny
16.03.2016 o 08:42 przez Odet
Odet
19 marca wiele się wyjaśni.
"wielu po cichu zaczęło przebąkiwać coś o mistrzostwie" - naprawdę wielu ??
Pozdr.
15.03.2016 o 22:39 przez Wojownik
Wojownik
3/10

Shoutbox

HB 06.03.2026 21:27

jeden mecz

HB 06.03.2026 21:27

ciekawa teoria, że Bologna i Napoli grając podstawą więcej wpadły w kryzys

HB 06.03.2026 21:27

przecież Inter wyszedł w podstawowym składzie - rotacje były raptem dwie (Martinez, Bonny)

HB 06.03.2026 21:26

Claudio 06.03.2026 19:15 bez spiny w polfinale, bez grania dodatkowego meczu finalowego, a roznica kolosalna

martins2000 06.03.2026 21:20

Inter ma krótką listę potencjalnych następców Tarantino, który dołączy do Romy. Wśród nazwisk na liście znajduje się Michele Sbravati, menedżer akademii Juventusu. Jego profil jest najbardziej pożądany, ale jednocześnie najtrudniejszy do osiągnięcia.

Cny 06.03.2026 20:42

przytupem*

Cny 06.03.2026 20:42

z przyptuem

Piekarz 06.03.2026 20:17

Kredens? To naprawdę Ty?

Kredence 06.03.2026 19:57

masz cos z glowa typie

Kredence 06.03.2026 19:57

po uja wrzucasz tu swoje nagrania

broda4991 06.03.2026 19:53

Polecam

broda4991 06.03.2026 19:53

🤣

Claudio 06.03.2026 19:15

bez spiny w polfinale, bez grania dodatkowego meczu finalowego, a roznica kolosalna

Claudio 06.03.2026 19:15

a Milan i Inter wręcz przeciwnie. Wypoczęci i ładnie zaczeli nowy rok

Claudio 06.03.2026 19:13

Po finale Superpucharu Napoli: 3 wygrane 4 remisy 2 porażki o Bolonii nawet nie ma co wspominać po finale bo dochodzili do siebie 1,5 miesiąca w 12 meczach mając tylko 2 wygrane...

HB 06.03.2026 18:33

szkoda, jak juz tam leciec, to po hajs, a nie wpie*dol

HB 06.03.2026 18:33

wlasnie sie dowiedzialem, ze inter wylecial z bologna z supercoppa w grudniu; umknelo mi to

martins2000 06.03.2026 15:21

50 minuta i 40 sek

Archiwum shoutboxa

Sonda

Najlepszym zawodnikiem Interu w meczu z Como byl:

Polls answer

Publicystyka

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    27

    67

  • 2

    Milan

    27

    57

  • 3

    Napoli

    28

    56

  • 4

    Roma

    27

    51

  • 5

    Como 1907

    27

    48

  • 6

    Juventus

    27

    47

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    14

  • 2

    Nico Paz

    9

  • 3

    Anastasios Douvikas

    9

  • 4

    Rasmus Højlund

    9

  • 5

    Rafael Leão

    9

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29293

Liczba newsów: 52756

Liczba komentarzy: 619235

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się