Francesco Pio Esposito cieszy się ze zwycięskiej bramki zdobytej dla Włoch w meczu z Luksemburgiem i przyznaje, że mimo młodego wieku czuje się już niemal jak weteran w porównaniu z debiutującymi kolegami z drużyny. Azzurri wystąpili dziś wieczorem na Stade de Luxembourg w niemal całkowicie odświeżonym składzie.
W wyjściowej jedenastce znalazło się ośmiu debiutantów, a do końcowego gwizdka na boisku pojawiło się łącznie 15 zawodników, którzy po raz pierwszy zagrali w reprezentacji. Strzelcem jedynej bramki był jednak napastnik Interu, dla którego był to już ósmy występ w narodowych barwach.
Esposito - weteran w wieku 21 lat
- Cieszę się, że pomogłem drużynie osiągnąć ten wynik. Nawet jeśli był to tylko mecz towarzyski, potraktowaliśmy go bardzo poważnie i daliśmy z siebie wszystko - powiedział Pio Esposito w rozmowie z RAI Sport.
Środkowy napastnik Nerazzurrich może pochwalić się imponującym dorobkiem w seniorskiej reprezentacji - zdobył cztery bramki w ośmiu występach.
- Kiedy wychodzę na boisko, staram się dać z siebie wszystko. Nie tylko strzelać gole, ale także pomagać kolegom z drużyny. To było wspaniałe uczucie być blisko kolegów podczas ich debiutów. Kilka miesięcy temu sam byłem na ich miejscu, więc pięknie było widzieć ich emocje przed meczem i w momencie wejścia na boisko.
Choć była to bardzo eksperymentalna reprezentacja Włoch, wyniki meczów towarzyskich nadal mają znaczenie dla rankingu FIFA, a Azzurri potrzebują każdego pozytywnego impulsu.
- Spoczywa na nas duża odpowiedzialność, ponieważ nosimy koszulkę reprezentacji Włoch. To prawda, że jesteśmy młodzi, ale uważam, że jesteśmy wartościowymi zawodnikami i musimy udowadniać swoją wartość w każdym kolejnym meczu.

Komentarze (3)