Lorenzo Pirola, wychowanek Interu Mediolan, po latach spędzonych w akademii Nerazzurrich oraz debiucie w pierwszym zespole, dziś jest jednym z liderów Olympiakosu. W rozmowie z Tuttosport opowiedział m.in. o wspomnieniach z Interu i emocjach związanych z możliwością gry przeciwko byłemu klubowi.
Jak układa się Twoje życie i gra w Grecji?
- Wszystko idzie tutaj bardzo dobrze. Jestem w Grecji od półtora roku i cieszę się dosłownie wszystkim: drużyną, miastem, ludźmi. Od momentu, gdy tu trafiłem, a zwłaszcza w tym sezonie, gram praktycznie w każdym meczu. Występujemy w Lidze Mistrzów, niedawno przedłużyłem kontrakt i naprawdę świetnie czuję się w Atenach.
W tym sezonie masz też okazję spróbować swoich sił w Lidze Mistrzów.
- Rozpocząłem wszystkie sześć spotkań w fazie ligowej, mamy pięć punktów, więc wciąż możemy wywalczyć awans do fazy play-off. Graliśmy przeciwko Realowi Madryt, Arsenalowi i Barcelonie.
Jeśli udałoby się wam awansować, z kim najbardziej chciałbyś się zmierzyć?
- Z Interem! Wiem, że oni mogą zakończyć fazę ligową w czołowej ósemce, więc ewentualnie można by o tym myśleć od 1/8 finału… ale ogólnie, nie patrząc na losowanie, powiedziałbym właśnie Inter. Dla mnie byłby to mecz wyjątkowy pod względem emocjonalnym, symbolicznym i byłoby to poniekąd prawdziwe domknięcie koła.
Kto był najlepszym zawodnikiem, z jakim grałeś w Interze?
- Zawsze dobrze dogadywałem się ze wszystkimi, zarówno w sektorze młodzieżowym, jak i w pierwszym zespole. Spotkałem ludzi niezwykle kompetentnych i pomocnych, także wobec młodszych zawodników. Już na poziomie akademii miałem najlepsze możliwe warunki do rozwoju. Gdy byłem w pierwszej drużynie, najbardziej pomagali mi obrońcy: Skriniar, De Vrij i Bastoni.
Mówiło się też o Twoim możliwym powrocie do Interu przed transferem do Olympiakosu.
- Tak, wiem, że pojawiał się ten temat. Nie wiem jednak, czy były to realne informacje, czy tylko plotki. Patrząc z perspektywy czasu, mogę powiedzieć jedno: jestem bardzo zadowolony z wyboru, którego dokonałem.
Który zawodnik z młodzieżowych drużyn Interu zrobił na Tobie największe wrażenie?
- Sebastiano Esposito. Już w drużynie U-14, a później także w U-15 i U-16 było widać, że jest najlepszym zawodnikiem w naszym roczniku (2002). Byłem przekonany, że dotrze na najwyższy poziom. To nie przypadek, że dziś gra w Serie A - ma ogromne umiejętności i może zajść jeszcze wyżej.
Komentarze (1)