Zarejestruj się
Bolesna kara dla nieskutecznych Nerazzurrich | Juventus 2-0 Inter
Relacje

Bolesna kara dla nieskutecznych Nerazzurrich | Juventus 2-0 Inter (92)

Autor: domin 98

W szlagierowym starciu 13. kolejki Serie A Juventus pokonał Inter 2-0. Obie bramki padły w drugiej połowie, a ich autorami byli Rabiot i Fagioli.

Inter w pierwszej części gry osiągnął boiskową przewagę i do szatni powinien schodzić z bagażem jednej lub dwóch bramek. Spotkanie od samego początku toczone było w dość wolnym tempie, a obie drużyny starały się zanadto nie odkrywać. To spowodowało, że kibice oglądający to spotkanie mogli czuć po 45 minutach gry duży niedosyt, a ci mniej wytrwali z pewnością przełączyli się już na inne kanały.

Podopieczni Simone Inzaghiego mogli, a nawet powinni byli prowadzić, a doskonałe okazje na zdobycie bramek zmarnowali przede wszystkim Edin Dzeko, który po rzucie rożnym spudłował stojąc kilka metrów przed bramką oraz Denzel Dumfries. Holender zamykał dogranie z prawej strony Barelli i mając przed sobą tylko Wojciecha Szczęsnego i odsłoniętą dużą część bramki posłał futbolówkę na drugie piętro trybun turyńskiego stadionu. Nerazzurri wypracowali sobie przewagę, a ich akcje z biegiem minut stawały się coraz bardziej składne, ale ostatecznie pierwsza część gry nie przyniosła im żadnej bramki. Juventus co jakiś czas próbował przedostać się pod pole karne gości, ale tak naprawdę ani razu nie zmusił Andre Onany do wysiłku. 

Drugą część niedzielnego starcia od mocnego uderzenia rozpoczął Hakan Calhanoglu, który strzałem zza pola karnego próbował zaskoczyć Wojciecha Szczęsnego. Polak pozostał jednak czujny i zdołał odbić mocny strzał pomocnika Nerazzurich na poprzeczkę. W kolejnych minutach rozpoczął się dramat Interu. W 52. minucie goście stracili futbolówkę po rzucie rożnym, a w bocznym sektorze boiska Kostić łatwo wygrał pojedynek z Barellą. Następnie Serb pognał z piłką lewą flanką i dograł piłkę w pole karne, gdzie znakomicie odnalazł się Adrien Rabiot, który mierzonym strzałem dał Juventusowi prowadzenie. To był pierwszy celny strzał gospodarzy w tym meczu. Dziesięć minut później mogło być już po meczu, ale ostatecznie gol Danilo został anulowany przez system VAR z powodu dotknięcia piłki ręką przez Brazylijczyka. Inter próbował odgryźć się za sprawą szybkiej kontry i trafienia Lautaro Martineza, ale próbę Argentyńczyka znakomicie obronił Szczęsny. 

Nerazzurri dążyli do wyrównania, ale ich ataki z każdą minutą słabły i nie przynosiły zamierzonych efektów. Z kolei Stara Dama w 84. minucie po raz drugi wykorzystała swoją szybką akcję, a wynik meczu ustalił Fagioli. 

 

 

JUVENTUS (3-5-1-1): 1 Szczesny; 6 Danilo, 3 Bremer, 12 Alex Sandro; 11 Cuadrado, 44 Fagioli, 5 Locatelli, 25 Rabiot, 17 Kostic; 20 Miretti; 14 Milik

Ławka rezerwowych: 23 Pinsoglio, 36 Perin, 7 Chiesa, 15 Gatti, 19 Bonucci, 22 Di Maria, 24 Rugani, 30 Soule

Trener: Massimiliano Allegri

 

INTER (3-5-2): 24 Onana; 37 Skriniar, 6 De Vrij, 15 Acerbi; 2 Dumfries, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 22 Mkhitaryan, 32 Dimarco; 9 Dzeko, 10 Lautaro Martinez

Ławka rezerwowych: 1 Handanovic, 21 Cordaz, 5 Gagliardini, 8 Gosens, 11 Correa, 12 Bellanova, 14 Asllani, 33 D'Ambrosio, 36 Darmian, 45 Carboni, 77 Brozovic, 95 Bastoni

Trener: Simone Inzaghi

 

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (92)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika rchemik
rchemik Kibic
0
WSTYD i tyle, nic więcej.
Martinez w październiku by to strzelił z zamkniętymi oczami, no ale jego forma siadła wraz z końcem miesiąca, następna planowana jest na marzec XD
Co do meczu.... Alegri potrafił zmotywować i coś pozmieniać w przerwie, nasz niestety nie potrafił zareagować, pewnie liczył ze kwestia czasu aż coś wpadnie skoro tak ich gnietliśmy...
Najgorsze jest to, że Jufki grali w najsłabszym składzie od wielu wielu lat...
Awatar użytkownika oster
oster Kibic
0
Ale zardzewiały ten Onana, bieda z bramkarzami w tym sezonie...
Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Kibic
0
Ciesz się że gra Onana bo z ręcznikiem to by była dopiero kompromitacja
Awatar użytkownika oster
oster Kibic
0
Ja tam nie widzę większej różnicy, ten też się nie rzuca i bramek tracimy dużo
Awatar użytkownika minus09
minus09 Kibic
0
Znów dostaliśmy po dupie, ostatni w najsłabszej grupie,
nic sie nie stało
Zło się przeciw nam sprzysięgło, cała walka nadaremno,
nic sie nie stało

Ważne, że mamy bez liku fantastycznych zawodników
Trener dumny ze swej pracy, przyklaskują mu rodacy, nic się nie stało

Gdyby się nie zatruł gruszką, gdyby mu nie było duszno
Gdyby go nie bolał pen*s, to na pewno byłby remis, nic się nie stało
Awatar użytkownika Est
Est Kibic
0
Nawet nie wiem, co napisać po tym meczu. Mieliśmy Juventus zamknięty w pierwszej połowie, bez celnego strzału na naszą bramkę. Mogliśmy ich skarcić trzy razy, pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. A w drugiej odsłonie nasi piłkarze wyszli kompletnie bez pomysłu. O ile pierwsza połowa była nudna, ciągłe wycofywanie piłki do obrony i brak pomysłu na ofensywę, tak w drugiej było mniej więcej to samo, tylko nie byliśmy się w stanie obronić przed kontrami piłkarzy Juventusu. Wychodzi na to, że nasza drużyna nie może być tą atakującą i jako takie wyniki osiągamy dopiero jak się bronimy i sami gramy z kontry. W momencie, w którym musimy być stroną atakującą, bo przeciwnik nie wychodzi wysoko to cały plan gry zaczyna się sypać. Ślamazarne ataki, które kończą się na podejściu pod pole karne przeciwnika, przekopanie piłki z lewej strony na prawą i wycofanie do obrony nie dadzą nam nic, bo po tym znowu następuje ta sama sekwencja.
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
obejrzałem skrót na spokojnie , o ile Dzeko i ta główka, no jeszcze jakoś bym rozgrzeszył
ale to co zrobił Dumfries , wiedział że Barella mu poda, no kurde, uciekała piłka, ale spokojnie na wślizgu mógł trącić do bramki
akurat przycięło mi transmisje, więc akcje z 2 połowy Lautaro, dopiero zobaczyłem, no dramat, kurde jak na tacy dostał piłke i prosto w Wojtusia

Barella jak amator dał się objechac Kosticowi, minął Cie, jest coś takiego jak faul taktyczny, lekko pociągasz za koszulke i zółta...

zespołowo jako tako, indywidualne błedy zadecydowały
Awatar użytkownika mateomazzini
mateomazzini Kibic
0
Do wszystkich, którzy jeszcze łudzą się, że my w tym sezonie gramy o jakiekolwiek trofea: przestańcie. Nie z tym trenerem.

Jest listopad. My w tym sezonie przegraliśmy już 7 spotkań. 5 w lidze, 2 w Lidze Mistrzów. Jedyne pozytywne wyniki, które odnieśliśmy z drużynami innymi niż słabe, to remis i wygrana z Barceloną. W lidze przegraliśmy Z KAŻDYM, kto mieści się w TOP10 ligi. Nie top 3. Nie top 5. Top 10. Górna POŁOWA tabeli. Wygrywamy tylko z drużynami z miejsc 11-20. Jeśli to Wam nic nie mówi o obecnej formie Interu, to chyba nic tego nie powie. I jeśli w takiej statystyce, do której dodać należy fakt, że z żadną dobrą drużyną nie zagraliśmy więcej niż jednej dobrej połowy, nie widzicie winy trenera, to znaczy, że jej po prostu nie chcecie widzieć.

Inzaghi jest dobrym trenerem w skali Serie A. I słabym trenerem w skali Interu. On się po prostu nie nadaje na taki klub, Inter go przerasta. Z dwóch powodów. Po pierwsze, on ewidentnie nie dojeżdża psychicznie do skali wyzwań, które się przed nim stawia. Niektórzy mówią, że „w Lazio miał wyniki bardzo dobre”. Jasne, ale w Lazio nigdy nie miał oczekiwań. W Lazio nie MUSIAŁ wygrać. Tam miejsce w top5 było okej, jak się coś wygrało, to był dodatkowy plus. Nikt na nim nie wywierał presji. On tam był u siebie, spędził 20 lat w jednym miejscu, wszyscy go klepali po ramionach, czego by nie zrobił, to by go tam nie krytykowali. A u nas musi mieć wyniki, i to od razu. On sobie z tym ewidentnie nie radzi, nie widzi, że tu mu nikt 20 lat nie da. Może nie da nawet dwóch. 

Po drugie - Inzaghi ma zerowe umiejętności zarządzania składem. Paradoksalnie, moim zdaniem, choć Inter wcale nie ma głębokiego składu, to dla Inzaghiego on jest akurat aż za głęboki. Krótki skład w Lazio był dla niego zbawieniem. On tam miał przez cały czas 12-13 piłkarzy z pola do grania. I tyle. Reszta na ławce to byli juniorzy albo kołki kupione z Getafe, Partizana Belgrad czy innej Stali Mielec za dwa złote. W związku z tym Inzaghi nie musiał niczym zarządzać, bo nie miał czym. Nie musiał rotować, bo i tak nie miał czym. Zmian nie musiał robić zbyt kreatywnych, bo nie miał kogo kim zmieniać. Grał jak wuefista, tym co ma. Nie przeszkadzał, ale też nic nie wnosił. 

I nagle przyszedł do Interu i okazało się, że tutaj trener musi dać coś od siebie. Mieć autorski pomysł, który koniecznie wypali, bo jest presja (patrz: pkt. 1). Tutaj piłkarze są inni, Brozoviciem i Lautaro zarządza się trudniej niż Radu i Marusiciem. To są gwiazdy, mają ego, mają swoje pomysły na siebie. Trzeba ich poustawiać, nadać role, utemperować czasami. On tego nie umie. Nie umie przygotować meczu taktycznie, nie umie ożywić go zmianami. Zachowuje się jak amator, który patrzy na innych trenerów i próbuje ich naśladować bez ładu i składu. Wygląda, jakby myślał: „o, inni rotują, to ja też coś zmienię. Zamiast X wrzucę Y, przecież to takie proste”. Nie Simone, to nie jest proste. To nie FIFA, że możesz sobie wstawić Batistutę na lewe skrzydło i Rivaldo na pozycję nr 6 i jakoś to będzie. Celowo podaję takie przykłady, bo ja sam tak kiedyś rozumiałem rotację. Tylko że ja miałem wtedy 8 lat, grałem w moją pierwszą FIFĘ i nic o piłce nie wiedziałem. Ty pobierasz miliony, a grasz jak ośmiolatek.

Aha. Jeszcze jedno. Dla tych, co porównują Inzaghiego z Conte i podkreślają, że Conte z grupy LM nie wyszedł. Inzaghi wyszedł z niej tylko dlatego, że sędzia podjął kontrowersyjną decyzję o braku karnego dla Barcelony. Tylko dlatego. Poza tym NIC go nie broni w tym sezonie. Zmiana bramkarza na Onanę? Dam głowę, że wymusił to klub, przecież Handy nie dało się oglądać już. Błagam, nie porównujcie Conte do Inzaghiego. Za Conte Inter odpadał z LM. Ale miał styl, charakter, wizję gry i pewność siebie - na Serie A starczało tak bardzo, że wygraliśmy z palcem w tyłku. Dzisiaj Inter nie ma żadnej z tych rzeczy. 

TOP4 będzie cudem. A bez TOP4 i kasy z LM odejdzie Lautaro, odejdzie Skriniar i ktoś jeszcze. Nie tylko z powodu budżetu. Również dlatego, ze tacy piłkarze jak Bastoni czy Barella jednak chcieliby grać w LM z poważnym trenerem. I trudno im się dziwić - to nie oni odstają w Interze.
Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Kibic
0
Nie rozumiem gry przy naszym stałym fragmencie pod bramką przeciwnika jak przy różnym nasi zawodnicy idą wszyscy pod bramkę a zostaje jeden do asekuracji i to wczoraj się zemściło Barella który dał się ograć za miast faulować Kosticia to go puścił i nie mógł dogonić
Awatar użytkownika Chytrus
Chytrus Kibic
0
"Niewykorzystane sytuacje lubią się mścić" do przerwy, to powinno być minimum 2:0 dla nas, Juve nie grało wcale lepiej, poszły dwie kontry z udanym wykończeniem i po zabawie. Ktoś pisał, że przegrywamy z górną częścią tabeli, która nas boleśnie weryfikuje i niestety takie są fakty. Jeżeli nic się nie zmieni w tej kwestii, to w przyszłym sezonie nie zagramy w Lidze Mistrzów, o Scudetto nawet nie ma co dyskutować.
Awatar użytkownika kadrian89
kadrian89 Kibic
0
Niestety, ale nie da się walczyć o mistrzostwo przegrywając z każdym solidnym przeciwnikiem. Nawet jeśli są momenty dobrej gry, to tracenie kontroli nad przebiegiem wydarzeń staje się normą u Szymona. Widać wtedy bezradność i strach trenera.

Trzeba się pogodzić z sytuacją, iż Inter wraca do walki o grę w LM. Napoli i Milan odjechały - pierwsi grają z polotem, drudzy mają indywidualności które przepychają mecze gdy jest taka konieczność.

Za chwile Atalanta, a po MŚ Napoli, także jest o co się martwić.
Awatar użytkownika nicolas80
nicolas80 Kibic
0
Wczorajszy mecz miał dwa oblicza. W I połowie zdecydowona przewaga Interu w tym 3 100% sytuacje a juve bez celnego strzału na bramkę. Początek II połowy podobny i kolejna sytacja tym razem poprzeczka. Tracimy bramkę w kurjozalny sposób ale wymyślony prze alegriego ponieważ przy naszych rzytach rożnych zostawiał Kosticia z przodu. Niestey po jednym takim rożnym udało im sięwyjść z kontratakiem i zdobyli gola. Od tego momentu gospodarze dostali wiatru w żagle i jeszcze mocniej zamurowali bramkę i wychodzili z groźnymi kontarami. Juve to juve i jak nie wykorzystujesz swoich okazji to przegrywasz. Nie od dziś wiadomo, że atak pozycyjne nie jest silną stroną Interu i wczoraj było tego potwierdzenie.
Z jednej strony ten mecz pokazał słabe strony ale z drugiej zamazał trochę cały obraz dobrej i skutecznej gry w ostatnim czasie.
Moim zdaniem Inzaghi nie trafił ze składem. Powinien postawić od początku na duet Lautaro z Tucu i na pewno lepiej byśmy wyglądali.
Awatar użytkownika SETE
SETE Kibic
0
Nicolas niestety nie ma zadnych pozytywow. Nic sie nie zmienia. Potwierdzeniem tego sa w sumie Twoje slowa . Mianowice ,ze fatalne bledy tym razem w ustawieniu co wykorzystal Allegri zostawiajac Kostica z przodu. Organizacja gry dalej lezy i kwiczy. Kolejny aspekt psychika , znow nasza gra wyglada niezle do pierwszego negatywnego momentu, dostajemy gonga w postaci bramki i mecz sie dla nas konczy. Kolejna sprawa w lidze wciaz potrafimy wygrywac z ogorkami , czasem szczesliwie ale jednak natomiast lepszy przeciwnik i sa bęcki , takze ten aspekt tez pozostaje bez zmian.
Jedynie z czym sie z Toba nie zgadzam to to, ze Inzaghi wystawil zly sklad. W mojej opinii wystawil to co mial na wczoraj najlepsze dostepne , Correa znow nie zmienil oblicza gry ,nie wypelnil tych przestrzeni
Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Kibic
0
Wstyd, hańba, kompromitacja, po prostu frajerstwo to słowa które opisują ten mecz. Po tym jak wychodzimy w LM z grupy śmierci pokonując Barce i po wygraniu fuksem ale wygraniu z Fiora w ostatniej minucie meczu sądziłem że nasze morale wyskoczą na mega poziom. Mając Barelle w formie Hakana który gra taż też każdy jest w szoku Lautaro który robi z obrońcami co chce i poprawa gry w obronie nikt się nie podziewał że nie dojedziemy do tragicznego, wyśmiewanego Juve, a jednak jak nie my to kto może się aż tak skompromitować jak nie Inter od zawsze tak było że jak ktoś miał się przełamać to zawsze w meczach z nami i to nie ważne w jakiej my jesteśmy formie. Ale tak po pozycjach
Onana dobrze że gra on bo z ręcznikiem to by dopiero było
Obrońcy bo tu wszyscy na raz, pierwsza połowa ok czyścili ale w drugiej to czy oni pamiętają że są obrońcami
Wahadła my gramy taktyka z wahadlami nie mając wahadłowych, Denzel nawet nie jest mistrzem jednego zwodu on po za puszczeniem piłki i jej gonieniem nic nie potrafi, Dimarco za mocny na słabych za słaby na mocnych o Gosensie się nie będę wypowiadał bo chłopak jak nie dojechał to już nie dojedzie pozbyć się
Pomocnicy, Barella jak i Hakan niby w mega formie razem z Mikim gnietli innych pomocników a tu nic
Napastnicy z entem w ataku i Lautaro kontry strzela mocarnej Spezia czy innej Salernitanie i Correa na ławce ciężko będzie coś ugrać.
No i Beton nasz betonowy Szymonek, człowiek nie na miejscu dla niego max to było już Lazio, jeżeli chłop w poprzednim sezonie ma podane Scudetto na talerzu i nie potrafi go wygrać na rzecz słabego Milanu z gownami typu Messias czy inny Salemakers to o czy my chcemy rozmawiać, zero pomysłu na grę zero reakcji na straty bramek tragiczne zmiany on nie wie jak i kim chce grać, szkoda już pisać bo się tylko człowiek denerwuję
Awatar użytkownika kontousuniete
kontousuniete Kibic
0
Trudno się nie zgodzić.
Słowa mocne ale jakie mają być po takim meczu?

Pozdro.
Awatar użytkownika kontousuniete
kontousuniete Kibic
0
Panowie, muszę was pocieszyć w poniedziałkowy poranek.

Marotta widzi i wie dużo więcej od nas. Zarówno o piłce, jak i o tym co się dzieje w drużynie.
Chińczyk za to wie, że brak top 4 byłaby dramatem.

Odpowiednie decyzje zostaną podjęte. Kwestia tylko kiedy ale grunt już jest przygotowywany.
Kolejny zawodnik Interu mówi, że zapominają o defensywie, a to jest ewidentny zarzut do trenera. Sugestie o straconej szatni wydają się coraz bardziej prawdziwe. W meczach z Barceloną (oprócz sędziego :) ) zawodnicy grali dla siebie, swoich przyszłych pieniędzy i sportowych ambicji.

Dlatego nie będzie ruchów w zimę :D bo będziemy oszczędzać na rozwiązanie kontraktu Inzaghiego.

Ps. Jak czytam, że będzie top 4 bo inni się wykszaczą, to mam wrażenie, że parę lat się cofnąłem. Konkretnie to do ery gdzie drżeliśmy przed Lazio i innymi mocarzami. Teraz znowu, liczymy na słabość innych drużyn zamiast na siebie.

Kadry tych drużyn są na tyle słabsze, że w ich pierwszych 11stkach grają zawodnicy którzy mieliby problem w ogóle znaleźć się w naszej 25stce. Pozwolę sobie paru wymienić. Marusic, Cataldi, VECINO, Pedro / Hateboer, Hojlund, Pasalic / nawet zawodnicy mistrza Włoch, z których można zrobić mocny zespół: Gabbia, KRUNIC, Messias lub Saelamakers.
O wczorajszym, upadłym Juve już nie wspomnę.

No i dla tych którzy podniecają się ofensywną grą.
"Tylko przegrani rozmawiają o stylu".
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
po pudle Dumfriesa byłem pewny, że nie wygramy tego spotkania. Przed meczem pisałem, że 6 pkt w 3 ostatnich spotkaniach to będzie dobrze, a 7 byłoby super.
Niestety jak w meczu wyjazdowym,jeszcze z juve, nie trafia się z 3 metrów do bramki, to się przegrywa ( wiem że Danzel na wślizgu a Dzeko z głowy troche zaskoczony,mimo to).
Wyciąć tamten rok, mecze z juve zawsze takie były, jak nie wykorzystujesz co masz to przegrywasz, w najlepszym razie remisujesz.

Na jedno chciałem zwrócić uwagę, nie oglądam ligi portugalskiej, niemieckiej i ligue 1, ale z tego co kojarze oglądając PL i trochę PD, Inter od lat jest najgorszym zespołem w wyprowadzaniu kontr.
Ostatnio jako tako to funkcjonowało jak grali Cassano Palacio Milito, od tego czasu my nie potrafimy wykorzystywać takich sytuacji.
Przykład 1, Onana podaje do Mkhita, wychodzimy 3 na 3, urywa się Denzel, ten oddaje do wolneijszego Dżeko.
Przykład 2 Dzeko żle podaje do Brozo, proste podanie przecina bodajże Bremer, kontra, no i co,juve gol, fakt że podanie Kostica też szczęśliwe, chyba między nogami Darmiana, ale jednak gol.

Dziwna sytuacja z bramką, nioby ręka, var,anulowany ok, ale z drugiej strony De Vrij trzymał tą rękę? karny? nie mam pojęcia, nie kojarze takiego przypadku

Rozwala mnie, zwłaszcza bełkoto panów święcickiego i kapicy, noż debile straszni, ,,wszedł z impetem,, to może zamontujmy piłkarzom pomiar agresii w butach, Skriniar wchodzi w piłke, noga przy ziemi,nie w powietrzu, mało tego, po wybiciu cofa jeszcze nogi aby rywala jak najmniej uderzyć, kartka, no kurde, to może przerzućcie się na siatkówke, to jest gra bezkontaktowa
nie powinno być faulu, tym bardziej kartki

Teraz losowanie, oby choć raz szczęsliwe, z finansowego punktu widzenia, LM dla nas ważniejsza, bo za awans do kolejnej rundy pewnie znowu wpadnie z 10, może 15 mln.
A później Bologna i Atalanta, no jak tu stracimy punkty to już chyba tylko walka do ostaniej kolejki o top 4. Przy 6 pkt może jeszcze jakieś vice....
Awatar użytkownika Rebelde
Rebelde Debiutant
0
Tylko jak tu robić kontrę z tak wolnym Dzeko. Jego to chyba Allegri by przegonił.
Awatar użytkownika ragnar
ragnar Kibic
0
no to fakt, ale wchodzący Barella czy Dumfries już tacy wolni nie są

zresztą ja nawet nie pije do tego sezonu, pamiętam od lat, zawsze nasze wyjścia z kontry to były parodie, czy to 2 czy 5 lat temu
Awatar użytkownika Drakan83
Drakan83 Kibic
0
Wybór Inzaghiego po Conte wydawał się na początku logiczny i raczej większość była zadowolona, że nie będzie znowu nowej rewolucji taktycznej. Okazało się jednak, że to nie ta półka. Ogromnym błędem okazało się przedłużenie z nim kontraktu po 1 roku pracy i danie mu sporej podwyżki, można było z tym poczekać. Najgorsze jest to, że są raczej małe szanse na zwolnienie Simone + sztab (koszty) i zatrudnienie nowego trenera z topu + sztab (jeszcze większe koszty). Chyba że Zhang pozytywnie mnie zaskoczy...jeśli chce jeszze ratować ten sezon...powinien już teraz podejmować decyzję, żeby nie było za późno, bo o top 4 będzie ciężko i w jeden sezon znowu staniemy się średniakiem walczącym o top 4 co sezon
Awatar użytkownika Domino
Domino Kibic
0
Wynik tragedia i to wynik byl tutaj najwazniejszy. Ale z samej gry powinnismy do przerwy prowadzic 2:0, a nic nie zagrazalo do czasu zdobycia bramki, wyszla im jedna kontra. Po tym jak strzelili nabrali pewnosci siebie, a dla nas w tym sezonie problemem jest ze jak stracimy gola z dobrym przeciwnikiem to mamy pelne gaciei cala nasza organizacja gry idzie w pi*du. Wyjatkiem byl tylko mecz na Camp Nou. Ewidentnie to jest kwestia mentalu, ale czy Inzaghi nie jest za miekki zeby nastawic prawidlowy mental? Jak dotad srednio to wyglada pod tym wzgledem.
Awatar użytkownika Adi03
Adi03 Kibic
0
Nie spodziewałem się takiego wyniku.
Awatar użytkownika armin22
armin22 Kibic
0
Mecz przegraliśmy bo jesteśmy nieskuteczni, mogliśmy wynik zamknąć w pierwszej połowie, Juve skuteczne do bólu, głowa do góry, jeszcze dwa mecze przed mistrzostwami, w obu liczę na zwycięstwo, FORZA INTER
Awatar użytkownika Nerazzurx10
Nerazzurx10 Kibic
0
5 przegrany mecz w sezonie, nie wygraliśmy z nikim z topu.. to mówi samo za siebie..
Awatar użytkownika El_Imprezatore
El_Imprezatore Kibic
0
To mówi, że trener jest do bani i trzeba się go pozbyć po mistrzostwach świata.
Awatar użytkownika HB
HB Kibic
0
Bez zmian - Inzaghi out.

Nieobecność Lukaku przez cały dotychczasowy sezon to duża strata, ale nie tłumaczy bycia workiem treningowym dla prawie każdego niezłego/dobrego przeciwnika. Spezia by zrobiła podobny wynik punktowy w tych meczach.
Awatar użytkownika bonjovi100
bonjovi100 Kibic
0
Przydałby nam się choć jeden skuteczny napastnik. Taki co nie potrzebuje 10 setek aby strzelić gola i nie ma przestojów z minimum 3-9 meczów bez bramek. To co Lautaro marnuje to jest dramat.
Awatar użytkownika El_Imprezatore
El_Imprezatore Kibic
0
Ryba psuje się od głowy. Tyle i aż tyle...
Awatar użytkownika cuba
cuba Kibic
0
Kompletny brak zespołowosci,nie wiem co powiedzieli sobie w przerwie ale chyba nie było hasła " mamy ich na talerzu,dobijmy ich" ,nawet z takim juwe nie ma remisu.. kopara opada
Awatar użytkownika Husi
Husi Kibic
0
Bardzo bolesna porażka. Człowiek już się łudził i faktycznie liczył na odrodzenie. 19 straconych goli po 13 kolejkach jest totalnym nieporozumieniem, tak słabej obrony u nas dawno nie było. Ciekawe że akurat w tej formacji Szymon najwięcej rotuje (: Pojedynki z czołówka ligowa statystycznie najgorsze od lat, a trzeba pamiętać że kilka punktów zdobyliśmy na ogromnym farcie. Niestety wróciły czasy gdzie przed każdym meczem niczego nie można być pewnym. Inzaghi niestety fatalnie czyta grę, źle zmienia, przez co też już przegrał nam kilka spotkań. A że pieniędzy też nie mamy to suma summarum mamy ogromny problem
Awatar użytkownika cuba
cuba Kibic
0
Można przegrać ale styl,skuteczność,jakiś plan na drugą połowę,z takim podejściem to ..szkoda słów
Awatar użytkownika danielinter
danielinter Kibic
0
Dziś dnia 6 listopada Inter odpadł z walki o mistrza i jest w tabeli pod beznadziejnym i wyśmiewanym Juventusem wspaniale
Awatar użytkownika Waldini
Waldini Kibic
0
11 punktów straty do Napoli, to będzie bardzo ciężkie do zniwelowania, a przed nami jest jeszcze kilka zespołów w tabeli. Przegraliśmy dziś, bo zasłużyliśmy na porażkę i nie zmieniają tego zmarnowane sytuacje w 1 połowie. W zasadzie 1 kontra i stracona bramka sprawiła, że gra się posypała. Potem nerwowość, niedokładność i mamy efekty. Świat się nie zawalił, ale zwyczajnie mamy bardzo trudne położenie. Margines błędów wyczerpaliśmy całkowicie, my już nie możemy się nigdzie mylić.

PS. Pozdrawiam niektórych łbów z shoutboxa, którzy regularnie obrażają drużynę, której rzekomo kibicują. Tak myślę, że miejsca Wam się pomyliły.
Awatar użytkownika El_Imprezatore
El_Imprezatore Kibic
0
Dno właściciel, dno trener i dno przygotowanie i kliku zawodników. Tak zespołu zbudować się nie da a najgorszy jest właściciel. Mam już zakupione cygara i łyhe na moment jak ogłoszą naszą sprzedaż.
Awatar użytkownika Gajdzik
Gajdzik Kibic
0
Jak nie potrafimy wygrać z Juve przy ich pladze kontuzji, to średnio dobrze to wróży na dalszą część sezonu, zjebliśmy, więc jedyne co można zrobić, to zapomnieć i powalczyć w kolejnych spotkaniach, ale jak zaliczymy kolejne wtopty w mocnymi rywalami Atalanta i Napoli (po mundialu), to już powoli będzie się kumulować strata nie do odrobienia. Sezon jeszcze długi i jest wiele do ugrania, ale musimy zacząć wygrywać nie tylko z "średniakami" i "outsiderami", ale również rywalami z wyższej półki w lidze !!
Awatar użytkownika cuba
cuba Kibic
0
Aż się prosilo juwe by wygrać z nimi już do przerwy
Awatar użytkownika kontousuniete
kontousuniete Kibic
0
1. Lautaro znowu wielki :)
W tym sezonie ligowym strzelał już: Spezzi, Lazio, Salernitane, Cremonese i Fiorentinie. Klękajcie narody! :) a dziś mógł dwie wsadzić.

2. Dumfries: kolejny przeciętny mecz z trudnym rywalem.
Dawać mundial i transfer za 40 mln z pocałowaniem ręki.

3. De Vrij znowu przegrany kluczowy pojedynek - naszcescie trzymał za rękę Danillo w którą trafiła piłka :D

No i Onana jeden z lepszych w tym meczu.

O trenerze i ogólnych wynikach już pisałem.
Awatar użytkownika bonjovi100
bonjovi100 Kibic
0
Jak lubię Lautaro to jest dramat na całej linii. Jego zmarnowane setki niszczą ten zespół. Potrzebujemy konkretnego napastnika.

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj