Legenda włoskiej piłki nożnej i zdobywca Złotej Piłki, Gianni Rivera, zadeklarował gotowość do objęcia stanowiska prezesa FIGC po rezygnacji Gabriele Graviny, która nastąpiła po trzecim z rzędu niepowodzeniu reprezentacji Włoch w walce o awans na Mistrzostwa Świata.
82-letni były gwiazdor Milanu, pierwszy Włoch uhonorowany Złotą Piłką w 1969 roku, ogłosił swoje zamiary podczas audycji „Caffè” w Rai Radio 1 Sport, cytowany przez Calcio e Finanza.
– Jestem gotowy zostać prezesem FIGC, ponieważ mam bardzo konkretny program, który przygotowałem wspólnie z przyjaciółmi, w tym z synem Angelo Sormaniego. To model, który analizujemy i rozwijamy, i który – być może – może okazać się przydatny dla federacji – powiedział Rivera.
Były zawodnik nie ukrywał również swojej oceny obecnej sytuacji włoskiego futbolu.
– Nie ma powodu, by dziwić się brakowi awansu na mistrzostwa świata – trzeba powiedzieć to jasno. Obecnie istnieją poważne problemy, które trudno rozwiązać. Pokazaliśmy, że dotąd nie potrafiliśmy sobie z nimi poradzić.
Każdy kandydat zainteresowany udziałem w wyborach musi złożyć formalną dokumentację do 7 czerwca, natomiast samo głosowanie odbędzie się 22 czerwca. O wyborze prezesa FIGC decyduje zgromadzenie liczące 516 ważonych głosów, podzielonych pomiędzy poszczególne środowiska włoskiego futbolu.
Największy udział posiada Lega Nazionale Dilettanti (34%), następnie związek zawodników (20%), kluby Serie A (18%), trenerzy (10%), Lega Pro (12%) oraz Serie B (6%). Do wyboru potrzebna jest bezwzględna większość wszystkich ważnych głosów, łącznie z pustymi kartami.
Komentarze (5)
No skoro najwięcej do powiedzenia w sprawie wyboru nowego prezesa ma grupa 'Narodowych Dyletantów', to nic dziwnego, że jest jak jest.
Włosi nadal myślał że są w latach 90 są najlepsza liga na świecie niestety ten świat odjechał bardzo daleko. Zobaczcie ile dostaje spadkowic z premier league a mistrz Włoch to jest przepaść.