W gronie klubów monitorujących sytuację Ismaela Koné z Sassuolo znajduje się również Inter, który latem planuje poważną przebudowę środka pola. O kanadyjskiego pomocnika zabiegają także Milan, Juventus i Roma.
Według „La Gazzetta dello Sport” Sassuolo wycenia swojego zawodnika na 20–30 milionów euro, co czyni go bardziej dostępną opcją niż Manu Koné z Romy, którego wartość oscyluje wokół 40 milionów euro. Inter śledzi obu piłkarzy równolegle. Zawodnik AS Romy pozostaje priorytetowym celem, natomiast Ismael Koné jest postrzegany jako młodsza i tańsza alternatywa, którą klub poważnie bierze pod uwagę.
Konkurencja zapowiada się jednak bardzo silnie. Poza Nerazzurrimi zainteresowanie zawodnikiem Sassuolo wykazują także Juventus, Milan i Roma. Tak szerokie grono chętnych może wpłynąć na wzrost ceny, choć obecna wycena nadal pozostaje osiągalna dla klubów tej klasy.
Wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie środek pola Interu będzie wyglądał zupełnie inaczej. Przyszłość Hakana Calhanoglu stoi pod znakiem zapytania, Davide Frattesi rozważa odejście, a Henrikh Mkhitaryan zbliża się do końca kontraktu. Właśnie dlatego profile takie jak Koné coraz częściej pojawiają się w planach klubu. Odświeżenie tej formacji, zarówno pod względem energii, jak i jakości, wydaje się dziś koniecznością – zwłaszcza biorąc pod uwagę dotychczasową strukturę pomocy Interu, opartą głównie na bardziej doświadczonych zawodnikach.
Komentarze (3)