Miało być inaczej, ale wyszło jak zawsze. Po serii absurdalnie wykonanych rzutów karnych Inter sam wyeliminował się z rozgrywek Supercoppa Italia.
Nie siląc się specjalnie na barwny opis spotkania, skupmy się jedynie na suchych faktach. Piłkarze Interu - po raz kolejny z resztą - udowodnili wszystkim, że wykonywanie rzutów karnych to element gry w piłkę nożną, z którym nie mają absolutnie nic wspólnego. Trudno bowiem wyobrazić sobie, że na takim poziomie trzej zawodnicy z rzędu, podchodząc do piłki ustawionej na jedenastym metrze od bramki, zachowują się tak, jakby po raz pierwszy w życiu ktoś kazał im oddać strzał. Na nic więc zdała się nienagannie wykonana praca Josepa Martineza, który obronił rzut karny wykonywany przez Nikolę Moro.
Inter odpada z rozgrywek Supercoppa, które mogły być dla Cristiana Chivu okazją do zdobycia pierwszego trofeum w roli szkoleniowca Nerazzurrich, a dla piłkarzy - szansą na triumf na jakimkolwiek polu po raz pierwszy od pamiętnych derbów z Milanem w kwietniu 2024 roku. Niestety jednak, po raz kolejny w tym sezonie, Inter "nie dowiózł" meczu z rywalem z czółówki. Po Juventusie, Milanie, Napoli, Atletico i Liverpoolu, na czarną listę dopisujemy dziś Bolognę.
Składy obu zespołów:
BOLOGNA (4-2-3-1): Ravaglia; Holm, Heggem, Lucumí, Miranda; Pobega, Moro; Bernardeschi, Odgaard, Orsolini; Castro
Rezerwowi: Franceschelli, Pessina, Vitik, De Silvestri, Lykogiannis, Tomasevic, Zortea, Ferguson, Sulemana, Fabbian, Cambiaghi, Dominguez, Rowe, Immobile, Dallinga.
Trener: Italiano
INTER (3-5-2): Martinez; Bisseck, De Vrij, Bastoni; Luis Henrique, Barella, Zielinski, Mkhitaryan, Dimarco; Thuram, Bonny
Rezerwowi: Sommer, Taho, Akanji, Darmian, Carlos Augusto, Cinquegrano, Cocchi, Calhanoglu, Sucic, Frattesi, Diouf, Kaczmarski, Esposito, Lautaro
Trener: Chivu.
usze to oglądają
?
Komentarze (104)
Ile można zawalić ważnych meczów w ciągu roku...