Inter potwierdził bardzo słabą dyspozycję z ostatnich tygodni i tylko zremisował z broniącą się przed spadkiem Fiorentiną. Przewaga nad drugim w tabeli Milanem zmalała do sześciu punktów.
W pierwszej minucie spotkania Francesco Pio Esposito, wykorzystując dobrą centrę Nicolo Barelli, pokonał strzałem głową Davida De Geę i otworzył wynik rywalizacji na Stadio Artemio Francji. Był to pierwszy i zarazem ostatni pozytywny akcent dzisiejszego występu Nerazzurrich. Z przyczyn znanych tylko sobie piłkarze, prowadzeni wyjątkowo przez Aleksandra Kolarova, postanowili od tej pory rozpocząć bohaterską i jakże żenującą obronę tego korzystnego wynika - grając (przypomnijmy) z zespołem, który przed paroma dniami męczył się w Sosnowcu z Rakowem Częstochowa. I jak to w takich okolicznościach zazwyczaj bywa, zawodnicy z Mediolanu doczekali się tego, co zdawało się być nieuniknione, a więc utraty wyrównującej bramki. Do siatki trafił Cher Ndour, który dobił piłkę wyplutą (NIE PORAZ PIERWSZY W TYM SEZONIE) przez Yanna Sommera. I choć wydaje się, że tylko boska opatrzność sprawiła, że Inter tego meczu ostatecznie nie przegrał, to paradoksalnie właśnie Nerazzurri mieli w 94. minucie piłkę meczową na wagę trzech punktów. Tym razem jednak ze starcia De Gea kontra Esposito górą wyszedł hiszpański bramkarz. Z Florencji Inter wyjeżdża z jednym punktem, grymasem na twarzy i nadzieją na lepsze jutro. Teraz przerwa na kadrę, a po niej starcie z Romą. Czas najwyższy wziąć się w garść.
Składy obu zespołów.
FIORENTINA (4-1-4-1): 43 De Gea; 2 Dodô, 5 Pongračić, 6 Ranieri, 21 Gosens; 44 Fagioli; 65 Parisi, 4 Brescianini, 27 Ndour, 10 Gudmundsson; 20 Kean.
Rezerwowi: 50 Leonardelli, 53 Christensen, 3 Rugani, 15 Comuzzo, 17 Harrison, 22 Fazzini, 60 Kouadio, 62 Balbo, 80 Fabbian, 91 Piccoli.
Trener: Paolo Vanoli.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 30 Carlos Augusto; 2 Dumfries, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 7 Zieliński, 32 Dimarco; 94 Esposito, 9 Thuram.
Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 13 J. Martinez, 6 De Vrij, 8 Sucic, 11 Luis Henrique, 14 Bonny, 15 Acerbi, 16 Frattesi, 17 Diouf, 36 Darmian, 47 Spinaccé, 49 Maye.
Trener: Cristian Chivu.
Komentarze (75)
Najgorsze jest to że oni tracą bramkę i nie ma żadnej reakcji. Nie ma sportowej złości i naglej szarszy na przeciwnika, nie ma nic. Dalej jest ta sama senna gra , bez pomysłu i polotu.
Ręce opadają, już nawet nie chce mi się po raz kolejny krytykować poszczególnych zawodników. . Bo niby po co.
Czy Ci piłkarze, włodarze mają jakiekolwiek ambicje?!?!
P.s. niech już wraca Lautaro, a jego krytycy niech zamkną mordy, bo trzeba być idiotą żeby pisać że gramy lepiej bez niego!
Jeśli po przerwie na repke nic nie drgnie to jesteśmy w czarnej i przegramy to mistrzostwo. Niech ta przewaga zleci do 3 pkt to 200% pozamiatane z naszym super mentalem.
Zero motywacji i sygnału z ławki do zamknięcia meczu szybciej.
Ręce opadają na poszczególne indywidualne występy ostatnimi czasy w tej ekipie.
Sezon położony po derbach.
Niesamowite na jakim dnie mentalnym znajduje się ta drużyna.
Przykre.
Brawo Pio 🔥🔥🔥🔥🫣🔥🔥👏😀