Lautaro Martinez nie zaliczy meczu z Republiką Zielonego Przylądka do najbardziej udanych. Napastnik Interu spędził na boisku 63 minuty w wygranym przez Argentynę 3:2 po dogrywce spotkaniu 1/16 finału Mistrzostw Świata, po czym został zmieniony przez Juliana Alvareza.
Kapitan Nerazzurrich nie oddał ani jednego celnego strzału, jednak aktywnie pracował na rzecz drużyny. Tuż przed opuszczeniem boiska świetnie odegrał piłkę do Lionela Messiego, który stanął przed znakomitą okazją, lecz przegrał pojedynek z Vozinhą. Statystycznie Lautaro zakończył występ z 13 celnymi podaniami na 14 prób, jedną wykreowaną dogodną sytuacją oraz 20 kontaktami z piłką.
Argentyńskie media: dużo pracy, mało konkretów
Występ 27-latka został oceniony umiarkowanie pozytywnie. Dziennik El Clarín podkreślił jego zaangażowanie, pisząc, że był „jak zawsze niestrudzony, ale zabrakło mu skuteczności pod bramką rywala”. Podobnego zdania było Olé, które zwróciło uwagę, że Lautaro często musiał cofać się po piłkę i wykonywał niewidoczną, lecz ważną pracę dla zespołu, absorbując uwagę obrońców. Z kolei Página/12 zaznaczyła, że napastnik włożył w spotkanie wiele wysiłku fizycznego i brał udział w większości akcji ofensywnych, jednak nadal czeka na pierwszego gola z gry podczas tego mundialu. Jak dotąd jego jedyne trafienie padło z rzutu karnego w meczu z Jordanią.
Komentarze (6)
Lautaro jest jaki jest ale umniejszanie jego umiejętnościom jest niepoważne. Nawet kiedy Lautaro nie strzela, to praca jaką wykonuje na boisku naprawdę pozwala błyszczeć zawodnikom obok niego. Błyszczał Lukaku, Thuram, a nawet Dzeko przez pewien czas.