Inter wypuścił z rąk dwubramkowe prowadzenie i wywiózł z Turynu tylko jeden punkt. Remis 2:2 sprawia, że Nerazzurri potrzebują jeszcze trzech oczek, by móc oficjalnie świętować zdobycie dwudziestego pierwszego w historii klubu mistrzostwa Włoch. Oto jak po zakończeniu spotkania wypowiedział się Cristian Chivu:
- Czujemy pewien niedosyt, bo mieliśmy ten mecz w garści, a straciliśmy kontrolę po ich zrywie w końcówce. Pierwszy gol wybił nas z rytmu, a drugi był tego konsekwencją. Gratulacje dla Torino, bo nie poddali się i walczyli do końca. Biorę odpowiedzialność za ten remis, ale w ostatecznym rozrachunku niewiele on zmienia. Zostały cztery mecze, potrzebujemy trzech punktów.
- Sytuacja kadrowa? Hakan i Denzel nie są w pełni sił. Przed Lautaro wciąż długa droga do powrotu, a Bastoniego niemal wpuściłem na kilka minut, jednak też nie jest jeszcze gotowy.
- Kiedy prowadzisz 2:0, możesz zacząć myśleć, że jest łatwo, a wtedy pojawia się napięcie. Miałem szczęście, bo ci chłopcy od razu zaufali mojemu pomysłowi. Mamy świetny sezon: 25 zwycięstw w lidze i ponad 100 goli we wszystkich rozgrywkach. To nie przychodzi łatwo, to ich zasługa.
Komentarze (0)