Antonio Conte nie jest już trenerem Napoli. Szkoleniowiec nie mógł rozstać się jednak w spokojnej atmosferze, a na ostatniej konferencji prasowej zaiskrzyło pomiędzy nim, a prezydentem klubu, Aurelio De Laurentiisem.
Obu poróżniła w rzeczywistości kwestia Scudetto dla Interu. Oto jak wyglądała wymiana zdań pomiędzy nimi.
A. De Laurentiis: Gdyby nie kontuzje, z łatwością ponownie zdobyliśmy byśmy Scudetto.
A. Conte: Absolutnie nie.
A. De Laurentiis: Daj spokój, mówię ci!
A. Conte: Zupełnie się z tobą nie zgadzam. Zasługę należy przypisać Interowi. To znakomita drużyna. W zeszłym sezonie dotarli do finału Ligi Mistrzów, a w tym roku są jeszcze silniejsi. Zasłużyli na zwycięstwo.
A. De Laurentiis: Inter to tak świetna drużyna, że w tym roku w Europie wypadła gorzej niż w zeszłym sezonie…
A. Conte: Cóż, i tak wypadli lepiej niż my. Dotarli przecież dalej niż my.
A. De Laurentiis: Tak, ale to co innego...
A. Conte: Nie lubię angażować się w takie sprawy. Musimy uznać, kiedy inni zasługują na zwycięstwo, i okazać im szacunek. Jeśli chcemy szacunku, musimy go okazywać. Inter zasłużył na zwycięstwo w lidze, niezależnie od kontuzji.
A. De Laurentiis: Po porażce z Bolonią Antonio był rozczarowany. Powiedziałem mu: 'weź tydzień wolnego, zostań w domu, odpocznij'. Potem zadzwonił do mnie i poprosił o spotkanie: 'wiesz, jesteśmy przyjaciółmi, Aurelio...' i wtedy zrozumiałem. Powiedziałem mu wprost: 'jeśli praca w Napoli jest dla ciebie zbyt stresująca, to rozumiem'. Nie jesteśmy Bayernem Monachium, PSG ani Realem Madryt. Musimy trzymać się naszego budżetu. A poza tym…
A. Conte: Czułem, że moja przygoda dobiega końca. To była moja decyzja. Zrozumiałem jedną rzecz dotyczącą Napoli: nie udało mi się stworzyć jedności. A jeśli tak się nie dzieje, nie można walczyć o tytuły. Słyszałem zbyt wiele jadu wokół klubu. Napoli potrzebuje, aby pewne osoby odeszły. Nie udało mi się tego osiągnąć. Poddałem się, gdy zdałem sobie sprawę, że nie mogę tego zmienić.
Komentarze (12)