Gol Lautaro Martineza z 65. minuty okazał się decydujący w Derbach Lombardii w których Atalanta Bergamo przegrała z Interem Mediolan 0:1. Asystę przy trafieniu Argentyńczyka zaliczył Francesco Pio Esposito, który minutę wcześniej pojawił się na boisku. Nerazzurri kończą 2025 roku na fotelu lidera z 36 punktami na koncie.
ATALANTA (3-4-2-1): 29 Carnesecchi; 19 Djimsiti, 4 Hien, 23 Kolasinac (10 Samardzic 75'); 77 Zappacosta (6 Musah 46'), 15 De Roon, 13 Ederson, 59 Zalewski (47 Bernasconi 65'); 17 De Ketelaere, 8 Pasalic (7 Sulemana 58'); 9 Scamacca.
Rezerwowi: 31 Rossi, 57 Sportiello, 42 Scalvini, 43 Comi, 44 Brescianini, 69 Ahanor, 70 Maldini, 90 Krstovic.
Trener: Raffaele Palladino.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 31 Bisseck, 25 Akanji, 95 Bastoni; 11 Luis Henrique, 23 Barella (22 Mkhitaryan 76'), 20 Calhanoglu, 7 Zielinski (16 Frattesi 84'), 32 Dimarco (30 Carlos Augusto 76'); 9 Thuram (94 Esposito 64'), 10 Lautaro (17 Diouf 84').
Rezerwowi: 13 J. Martinez, 60 Taho, 6 De Vrij, 8 Sucic, 43 Cocchi, 47 Spinaccè, 50 Cinquegrano.
Trener: Cristian Chivu.
Arbiter: La Penna
Asystenci: Berti-Perrotti
Sędzia techniczny: Rapuano
VAR: Abisso, Manganiello
Komentarze (19)
Jedyna zmienna to czy my strzelimy bramkę czy nam strzelą bramkę.
Wczoraj nie dużo brakowało aby znowu dać ciała w końcówce meczu.
Brakuje mi w naszych meczach co raz bardziej zabicia meczu. Często gdy wygrywamy, rywal otwiera się i mamy liczne kontry, to wyprowadzamy je jak B-klasa. Jakby to była kontra przy wyniku 4-0. Nonszalancja, jakieś kiwki i szybkie straty- dramat.
Sorry ale według mnie to zbyt pozytywne określenie tego gościa.
Calhanoglu i Nicolo to według mnie dwie pierwsze osoby, które powinny opuścić Inter.
Esposito? Wielu pewnie ze mną się nie zgodzi ale wczorajszym meczem tylko potwierdził moje wcześniejsze przemyślenia i potwierdził, to że nie ma "papierów" na "wielkiego gracza. Fakt faktem, chłopak się stara ale to za mało na drużynę pokroju Interu. Jest drewniany, brak mu zimnej krwi ivpilka go nie "szuka" w szestanstce rywala
To był taki mecz, w którym mieliśmy więcej szczęścia od rywala, poza tym Atalanta wiele nie zrobiła. Pudło Samardzicia = Lautaro nie strzelający bramki z kilku metrów. Nie ma co gdybać, jest 3 pkt, fotel Lidera i wchodzimy trochę bardziej podbudowani w nowy rok.
Dla nas kibiców to też ważne, że Inter jest liderem! Liga ma być w tym roku nasza. Mamy Napoli, Roma, Juve i tak jakby Milan na własnym stadionie w rewanżu, top musi dać nam przewagę, coś z tego wygramy!
Inter miał furę szczęścia bo gol podarowany przez obrońców Atalanty a Samardzić tak spudłował z kilku metrów, że się w głowie nie mieści. Ale najważniejsze są 3 punkty z w miarę mocną drużyną. Może to rozpędzi ten zespół w meczach premium. Oby bo już za pasem Napoli, Arsenal, Dortmund i kluczowy styczeń.
Swoją drogą, końcówka meczu to parodia piłki nożnej i podsumowanie dotychczasowego poziomu obecnego sezonu serie A. Wstyd dla jednych i drugich.
W drugiej powietrze uleciało, a po strzeleniu bramki klasyczny Inter się załączył na przetrwanie i omal znów wypuścilibyśmy mecz.
Wypadałoby w styczniu wypchnąć zbędnego Frattesiego i uzupełnić wahadło.
Szkoda, że Carlos gra niewiele. Chivu nie widzi go za Bastoniego, a Dimarco wygląda na świętą krowę u Rumuna.