Wygląda na to, że Hakan Çalhanoğlu robi wszystko, żeby zdążyć na moment kluczowy sezonu – i to widać nie tylko w komunikatach klubu, ale też w jego własnych sygnałach. Turek faktycznie przyspieszył rehabilitację po urazie mięśnia płaszczkowatego lewej nogi, zdiagnozowanym w połowie stycznia.
Choć nadal nie trenuje z zespołem, codziennie pracuje indywidualnie na siłowni, koncentrując się na odbudowie siły i dynamiki. W niedzielę wieczorem ponownie opublikował materiały z treningu, co – jak podaje FCInter1908 – jest jasnym sygnałem jego determinacji, by jak najszybciej wrócić na boisko. Za kulisami panuje ostrożny optymizm. Inter nie chce ryzykować nawrotu kontuzji, dlatego realizowany jest bardzo kontrolowany plan powrotu, ale postępy są oceniane pozytywnie.
Cel krótkoterminowy: powrót do kadry meczowej na ligowe spotkanie z Sassuolo w Reggio Emilia. Cel główny: bycie gotowym do gry – a nawet do wyjściowego składu – na mecz z Juventusem w połowie lutego.
Ewentualny powrót Hakana od pierwszej minuty przeciwko Juve byłby dla Interu ogromnym wzmocnieniem. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, Chivu może odzyskać swojego mózg drużyny dokładnie w momencie, gdy sezon wchodzi w najbardziej decydującą fazę.
Komentarze (5)