Lautaro Martinez ma przed sobą jeszcze najważniejszy mecz Mistrzostw Świata. W niedzielę o godzinie 21:00 Argentyna zmierzy się z Hiszpanią w wielkim finale turnieju. Dopiero po tym spotkaniu kapitan Interu rozpocznie urlop, a następnie wróci do Mediolanu, gdzie ponownie będzie jednym z liderów drużyny Cristiana Chivu.
Podczas mundialu Lautaro pełnił rolę zmiennika Juliana Alvareza, jednak w kolejnych meczach udowodnił swoją wartość, stając się zawodnikiem potrafiącym odmienić losy spotkania po wejściu z ławki.
Trzy tygodnie urlopu i wyścig z czasem
Jak zauważa Il Giorno, po finale Argentyńczyk otrzyma trzy tygodnie wolnego. Jeśli wykorzysta cały przysługujący urlop, do zespołu wróci dopiero około 9–10 sierpnia, co oznacza, że będzie miał niespełna dwa tygodnie na przygotowanie się do inauguracji Serie A. Inter rozpocznie sezon ligowy 22 sierpnia domowym meczem z Monzą. W podobnym terminie do drużyny ma dołączyć także Marcus Thuram, który rywalizował z reprezentacją Francji na MŚ, natomiast Ange-Yoan Bonny nie będzie dostępny przed końcem lipca.
Nowy kontrakt coraz bliżej?
Dziennik przypomina również, że Lautaro jest związany z Interem umową obowiązującą do 2029 roku. Pod koniec nadchodzącego sezonu mogą jednak rozpocząć się rozmowy dotyczące kolejnego kontraktu, który – według Il Giorno – może być ostatnią wielką umową w jego karierze. 22 sierpnia Argentyńczyk będzie obchodził 29. urodziny. Do Interu trafił latem 2018 roku – w sezonie, w którym Nerazzurri wrócili do Ligi Mistrzów po wieloletniej przerwie. Od tamtej pory mediolańczycy nie opuścili ani jednej edycji tych rozgrywek, a Lautaro był jednym z głównych architektów tego sukcesu.
Komentarze (0)