Fatalny początek, ale wściekły powrót! Nicolo Barella z opaską kapitańską prowadzi zespół do rimonty - od 0:2 do 5:3 w szalonym meczu z Udinese na Giuseppe Meazza!
Energia, której nigdy nie brakuje, nawet wtedy, gdy wieczór wydaje się nieodwracalnie zmierzać w złym kierunku. Chęć reakcji, chęć narzucenia swojej woli, dominacji. Jeśli istnieje wiele sposobów na wygranie meczu, także wysokim wynikiem, to Inter po raz kolejny, podobnie jak przeciwko Napoli, jest zmuszony dokonać tego, odrabiając dwubramkową stratę.
Końcowe 5:3 z Udinese jest jednak świadectwem ogromnej siły, zdolności do pozostania w meczu, odzyskania nad nim kontroli i narzucenia mu własnego rytmu.
Spotkanie na San Siro rozpoczyna się od mocnego akcentu Udinese. Nerazzurri wrócą na ten stadion dopiero za miesiąc, 10 października (w meczu z Parmą). Gol na początku spotkania - Abankwah głową - otwiera wynik po dziewięciu minutach. Dziwny początek. Tym razem Inter nie przejmuje od razu kontroli nad boiskiem i daje się nieco zdominować fizycznością oraz agresywnością Udinese. Do tego stopnia, że w 16. minucie jest już 0:2, po asyście Davisa do Ekkelenkampa.
Nerazzurri przegrywają różnicą dwóch bramek, podobnie jak przeciwko Napoli, ale w praktyce mają przed sobą jeszcze całe spotkanie. Trochę jak w poprzednim sezonie, przeciwko Pisie, Inter budzi się z odrętwienia - i robi to w sposób gwałtowny. Od razu zwiększa tempo, rusza agresywnie do pressingu, dodatkowo się mobilizuje po kilku starciach. I w ten sposób zaczyna być nie do zatrzymania. Carlos Augusto daje sygnał do ataku. Zrobił to również w Madrycie, a teraz powtarza to na San Siro, zdobywając przepiękną bramkę, jedną z najładniejszych w barwach Nerazzurrich. Potężne uderzenie lewą nogą z dystansu - manifest determinacji całego zespołu, by ruszyć do ataku. 26. minuta i mecz jest już na nowo otwarty; 35. minuta i wszystko wraca do równowagi. Barella jest wszędzie, także w polu karnym: otrzymuje podanie od Thurama, ślizga się, podnosi, drybluje i oddaje strzał. 2:2 jest dla San Siro potężnym impulsem - stadion ryczy. Wszyscy wierzyli w odrobienie strat, wszyscy czekali na gola na 2:2, a potem na bramkę dającą prowadzenie.
To zasługa zespołu, który gra i z jakością konstruuje kolejne akcje. Inter zakończy mecz z 27 oddanymi strzałami, 50 kontaktami z piłką w polu karnym rywala oraz 93-procentową celnością podań.
Dominacja zostaje potwierdzona na początku drugiej połowy: 57. minuta, podanie Barelli do Dioufa, asysta do niezawodnego w takich sytuacjach Thurama. Ręce przy uszach przed Curva Nord - 3:2 stało się faktem, a Meazza eksploduje z radości.
Udinese jest pod ścianą, Inter gra znakomicie i konstruuje akcję zakończoną golem Esposito na 4:2 - po przepięknej akcji, z końcową asystą Zielińskiego. Pięknie, efektownie, bez zatrzymania.
Inter, napędzany również energią zawodników wprowadzonych z ławki (Jones, Bonny, Dimarco, a następnie Pavard i Stankovic), zdobywa także piątą bramkę. Na 5:2 trafia Bonny, który wykazuje się zarówno umiejętnościami, jak i ogromną determinacją.
Jedynym zgrzytem jest problem Stonesa, który musi poprosić o zmianę. Udinese w końcówce ponownie dochodzi do głosu i w doliczonym czasie gry zdobywa bramkę na 5:3 za sprawą Gueye. Odbywa się to przy owacjach niezwykle rozgrzanego San Siro, pełnego entuzjazmu i kibicowskiej pasji, którą zawodnicy na boisku otrzymali i którą następnie oddali kibicom.
Cztery mecze w lidze, cztery zwycięstwa. W następnej kolejce pojedynek na szczycie! Wyjazdowy mecz z AS Romą!
Forza Inter!
INTER (3-5-2): 1 Martinez; 25 Akanji, 6 Stones, 95 Bastoni; 17 Diouf, 23 Barella, 7 Zielinski, 22 Mkhitaryan, 30 Carlos Augusto; 9 Thuram, 94 Esposito.
Rezerwowi: 12 Di Gennaro, 49 Provedel, 5 Stankovic, 8 Sucic, 10 Lautaro, 11 Luis Henrique, 14 Bonny, 21 Jones, 28 Pavard, 31 Bisseck, 32 Dimarco, 48 Mosconi.
Trener: Cristian Chivu
UDINESE (3-4-2-1): 40 Okoye; 14 Abankwah, 27 Kabasele, 77 Ebosse; 23 Vojvoda, 38 Miller, 8 Karlstrom, 11 Kamara; 32 Ekkelenkamp, 46 Gomez; 9 Davis.
Rezerwowi: 41 Mrozek, 93 Padelli, 4 Lovric, 6 Zarraga, 7 Gueye, 13 Bertola, 15 Bayo, 30 Chakvetadze, 45 Vinciati, 91 Jovanovic.
Trener: Kosta Runjaic
Sędzia główny: Pairetto
Sędziowie boczni: Moro - Yoshikawa
Czwarty sędzia: Colombo
VAR: Marini
AVAR: Gariglio
Komentarze (80)
Inwestujmy w przyszłość którą jest Aleksandar i dajmy mu się rozwijać.
Mkhitaryan może być siódmy w kolejce do składu i wykorzystywany w razie plagi kontuzji lub zmęczenia naszych.