Według La Repubblica Inter „nie ma rywali”. W dzisiejszym wydaniu gazety podkreślono kolejny pokaz siły drużyny prowadzonej przez Chivu. Nerazzurri pokonali Genoę 2:0 i mają już 13 punktów przewagi nad Milanem (który dziś w południe zagra w Cremonie) na tydzień przed derbami.
Zwycięstwo przyszło zaledwie kilka dni po bolesnej eliminacji z Ligi Mistrzów, mimo poważnych braków kadrowych, przede wszystkim Lautaro i Dumfriesa. Drużyna wróciła na San Siro „po raz pierwszy od porażki z Bodø w rewanżu play-offów Ligi Mistrzów, bez Lautaro i z Dumfriesem wciąż szukającym formy, i musiała udowodnić, że nie straciła swojej jakości” – czytamy.
Test został zdany. Po bramce Dimarco w pierwszej połowie, w drugiej części spotkania Çalhanoglu podwyższył wynik z rzutu karnego. Zwycięstwo 2:0 nad Genoą poprawia bilans drużyny, która od czasu pierwszych derbów wygrała wszystkie mecze ligowe, z wyjątkiem remisu z Napoli.
Komentarze (4)
Wszyscy poza Interem są ligowo beznadziejni na długim dystansie. Sprinterzy puchnący po jednym okrążeniu. Kalectwo na które patrzeć się ni da. Kibicowanie rywalom w kontekście ich kibiców ociera się o syndrom sztokholmski. Najlepsze , że najgłośniej się śmieją z naszych potknięć w europie samemu będąc w ttym miejscu 2 jak nie kilka dekad temu