Nie trzeba było długo czekać na wypowiedź Marco Materazzi'ego, który jak zwykle szybko reaguje w przypadku zaczepek w swoją stronę. Włoch zrobił to w swoim stylu:
"Powiedziałem mu tylko dwa słowa, a on nazwał mnie prowokatorem. Szkoda, że zapomniał co robił od ponad dwóch tygodni. Ciągle mówił, że jego zespół zrewanżuje się za finał w Madrycie i że jest ciekaw czy zagramy jak przystało na Włochów." - wyjaśnia.
"Mówił również, że kojarzy tylko twarze zawodników Milanu. Ja z kolei myśle, że i nasze już poznał i nigdy ich nie zapomni. W jego uznaniu jestem prowokatorem, a ja tylko przypomniałem, że o wygranej zawsze nalezy mówić po meczu, nigdy przed jego rozegraniem." - zakończył.
Popularny Matrix dał lekcję pokory pomocnikowi Bayernu, Bastianowi Schweinsteigerowi, który wczorajszego wieczoru wraz z kolegami poległ na Allianz Arena i zakończył przygodę w europejskich pucharach.
Komentarze (21)
<img src="/files/emoticons/20" alt="<
Forza Matrix! Forza Inter! <img src="/files/emoticons/20" alt="<