Francesco Pio Esposito został wybrany graczem meczu przez Serie A. Młody napastnik udzielił wywiadu po meczu z Lecce:
- Szczerze mówiąc, długo czekałem na tę bramkę i w końcu się doczekałem dzięki ciężkiej pracy, która zawsze się opłaca w taki czy inny sposób. Jestem bardzo szczęśliwy. To niesamowite uczucie strzelić gola na tym stadionie, pod tą trybuną. Marzyłem o tym od dziecka, kiedy już nosiłem tę koszulkę. To dla mnie miejsce na podium, obok pierwszego gola w reprezentacji i pierwszego gola w Interze, ale ten jest zdecydowanie najbardziej decydujący. Czy na San Siro brakuje mi tylko gola w Lidze Mistrzów? W porządku, dziś jestem szczęśliwy, o reszcie pomyślimy później. Widziałem trenera w środku tłumu po bramce, coś podobnego zdarzyło się również w Primaverze: łączy nas niewiele słów, ale za to dużo uczucia, jest osobą, która może nie mówi zbyt wiele, ale wiem, że zawsze można na niego liczyć. Dorastaliśmy razem, ja jako piłkarz, a on jako trener: łączy nas ważna więź, dla mnie jest to osoba, która bardzo wiele znaczy. Chivu każdego dnia pokazuje, że wszyscy jesteśmy ważni: doskonale wiem, z jakimi mistrzami gram, a dla mnie najważniejszy jest Inter: sześć miesięcy temu grałem w Serie B, a teraz mam już na koncie wiele minut, więcej niż się spodziewałem. Jesteśmy bardzo zmotywowani: pierwsze miejsce nie może nas przerażać, wszyscy tego chcemy. Wszystkie mecze są trudne, a sezon jest bardzo długi, ale chcemy pozostać na szczycie.
Komentarze (0)