Francesco Pio Esposito potrzebował zaledwie 40 sekund, by wyprowadzić Inter na prowadzenie w meczu z Fiorentiną. To trafienie nie wystarczyło jednak, by wywieźć z Florencji komplet punktów i ostatecznie Nerazzurri zremisowali 1:1. Po końcowym gwizdku na Artemio Franchi młody napastnik udzielił krótkiego wywiadu dla Inter TV:
- Fiorentina rozegrała dziś świetne zawody, wynik jest sprawiedliwy. Nie postrzegam siebie jako lidera. Za każdym razem, gdy wychodzę na boisko, daję z siebie wszystko dla drużyny, starając się wypaść jak najlepiej.
- Zaczęliśmy bardzo mocno, z odpowiednim podejściem i chęcią zwycięstwa, ale rywale byli dobrzy i zyskali sporo miejsca na boisku. Zaraz po meczu czułem rozczarowanie tą ostatnią szansą. De Gea spisał się świetnie, wychodząc z bramki i uprzedzając mój ruch. Może mogłem zachować się w tej sytuacji lepiej. Mam nadzieję, że gol, którego nie udało się strzelić dzisiaj, wpadnie w czwartek w barwach reprezentacji.
- Zawodnicy tacy jak Barella doskonale znają charakterystykę swoich kolegów z drużyny. Gra głową i atakowanie pola karnego to moja mocna strona, a on potrafił natychmiast obsłużyć mnie takim podaniem.
- Dołączam do reprezentacji z wielką chęcią osiągnięcia ważnego celu. Kibicom kadry powiedziałbym jedno: zjednoczcie się dla dobra kadry. W czwartek gra Italia i to jest najważniejsze, niezależnie od klubowych rywalizacji.
Komentarze (5)
nie w Tobie jest problem. rośnij duży, to za 2 lata sfinansujesz jakichs 3 kasztanów pod banter erę