Felietony

Praca konkursowa - "Szumne zapowiedzi – szara rzeczywistość" (2)

Źródło: inf. własna
ponad 10 lat temu
1868
2

Radość, smutek, żal, euforia, płacz, rozgoryczenie, satysfakcja... Wszystkie te chwile przeżywamy wraz z klubem, z którym się utożsamiamy. Gdy w 2010 roku na Santiago Bernabeu Javier Zanetti wzniósł Puchar Mistrzów za wygranie Champions League, wszystkich o czarno-niebieskich sercach rozpierała duma. Nerazzurri pod wodzą charyzmatycznego Jose Mourinho sięgneli przecież po to trofeum pierwszy raz od 45 lat! Niestety radość nie trwała długo... Po odejściu Portugalczyka Inter stopniowo tracił miejsce w hierarchii klubów Serie A. Kolejni trenerzy (wraz z zarządem) nie radzili sobie z utrzymaniem pozycji na jaką Inter bez wątpienia zasługuje. Przyjście Ericka Thohira i zatrudnienie przez niego Roberto Manciniego daje nam nadzieję na lepsze jutro. Czy ta nadzieja przerodzi się w rzeczywistość podczas zbliżającego się sezonu?

Lato jak co roku jest okresem przygotowywania się drużyn do rozgrywek i wzmacniania klubu poprzez transfery. Nerazzurri pod wodzą Waltera Mazzarriego lecą do Stanów Zjednoczonych by wziąć udział w International Champions Cup. Ekipę wzmocnioną Vidiciem, M’Vilą czy Dodo czeka pierwszy poważny sprawdzian przed nowym sezonem. Mecze z drużynami Realu, Manchesteru czy Romy miały dać odpowiedź, na jakim etapie znajduje się forma podopiecznych Włocha. Inter nieźle zaprezentował się w całym turnieju remisując kolejno z Królewskimi i Czerwonymi Diabłami oraz wygrywając z zespołem Rudiego Garcii. Szczególną uwagę zwracałem na grę nowopozyskanych zawodników. Były kapitan ekipy z Manchesteru  i Francuz z łatką nie do końca spełnionego talentu  nieźle zaprezentowali się na amerykańskich boiskach. Furorę jednak w moich oczach zrobił chłopak w charakterystycznych loczkach pozyskany z Wiecznego Miasta. Ofensywnie usposobiony lewy obrońca siał postrach w szeregach rywali, co chwila notując znakomite dośrodkowanie czy kilkunastometrowy rajd. Po powrocie zza oceanu do drużyny dołączyli jeszcze Gary Medel i Pablo Osvaldo. Nic więc dziwnego, że byłem optymistą przed startem nowego sezonu. Może nie były to jakieś spektakularne transfery, ale gwarantujące jakość na pewnym poziomie (przynajmniej tak się wtedy wydawało). Drużyna oparta na Handanoviciu, Ranocchii, Kovaciciu, Hernanesie i Icardim, wzmocniona letnimi transferami miała bić się o trzecie miejsce dające udział w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Remis z drużyną Torino może nie był imponującym wynikiem jak na pierwszy mecz sezonu, ale rozbicie Sassuolo 7:0 dawało do zrozumienia, że Inter zamierza walczyć o czołowe lokaty w tabeli Serie A. Niestety w kolejnych spotkaniach Nerazzurri grali ze zmiennym szczęściem. Po wysokich porażkach z Cagliari 1:4 i Fiorentiną 0:3 Mazzarri zachowywał spokój. Mnie jednak tłumaczenie typu „sorry, ale taki mamy klimat” w ogóle nie przekonywało. W przeciwieństwie do przedsezonowych sparingów i rzezi dokonanej nad Sassuolo drużyna grała bezpłciowo, bez pomysłu na grę, czasami odnosiłem wrażenie jakby chaos panował w szeregach naszego zespołu. Były trener Napoli kurczowo trzymał się swojej taktyki 3-5-2 za co często był krytykowany w czarno-niebieskim środowisku. Brak stylu, 8 punktów w 7 meczach, nieprzychylność fanów – to wszystko zadecydowało o zakończeniu współpracy z Walterem Mazzarrim. Tym o to sposobem architektem projektu pod nazwą „Nowy Inter” został Roberto Mancini, wracający na San Siro po 6 latach.

Były trener Manchesteru City musiał od razu zakasać rękawy, gdyż jego „debiut” na ławce Il Biscione przypadał na derbowy mecz z Milanem. Przed tym starciem miałem nadzieję, że efekt „nowej miotły” zadziała. Zespół pod wodzą nowego szkoleniowca wyszedł na boisko w ustawieniu 4-3-1-2 z Kovaciciem za plecami Palacio i Icardiego. Pomimo remisu z odwiecznym rywalem dojrzałem kilka pozytywnych aspektów w naszej grze. Oprócz zmiany taktyki można było dostrzec, że drużyna prezentuje w końcu jakiś styl. Nie mam w zwyczaju oceniać czyjejś pracy po jednym meczu, ale różnicę w grze Interu widać było na pierwszy rzut oka. Startu Mancini nie miał wymarzonego, gdyż w kolejnej serii gier musiał uznać wyższość AS Romy. Mimo porażki 2:4 Nerazzurri umiejętnościami nie odstawali od rzymskiego klubu. Akcje jakie przeprowadzali były składne i przyjemne dla oka. Wielkich powodów do zachwytu nie miałem, jednakże optymistycznie zapatrywałem się w przyszłość. W zimowym okienku transferowym Mancini wzmocnił ofensywę zatrudniając Shaqiriego, Podolskiego i Brozovicia. Nie zapomniał również o bloku defensywnym, do którego ściągnął wychowanka klubu Davide Santona. Po tych wzmocnieniach włoski trener zapowiadał marsz w górę tabeli i spoglądał w stronę europejskich pucharów. Który to już raz Inter Mediolan wlał w moje serce nadzieję na odrodzenie się 18-krotnych Mistrzów Włoch. Po niezłym debiucie urodzonego w Gliwicach piłkarza w meczu z Juventusem i przyjściu Xherdana Shaqiriego zacząłem wierzyć, że coś rusza do przodu. Często przecież brakowało nam jakości w ofensywie, co miało się zmienić wraz z dołączeniem byłych graczy Bayernu. O ile Podolski nie budził we mnie jakiejś euforii, o tyle z transferem Szwajcara wiązałem spore nadzieje. Ciągle w pamięci miałem jego kapitalny występ przeciwko Hondurasowi na Mistrzostwach Świata przypieczętowany hattrickiem. Piłkarz o bałkańskich korzeniach nie potrafił jednak wziąć ciężaru gry na siebie i po serii bezbarwnych meczów stracił miejsce w składzie na rzecz Hernanesa. Brazylijczyka w porównaniu do filigranowego skrzydłowego broniły liczby. Były gwiazdor Lazio w końcu zaczął choć trochę przypominać lidera, jakim niewątpliwie był podczas gry w rzymskim klubie. Do spółki z Mauro Icardim byli najjaśniejszymi postaciami końcówki sezonu w wykonaniu Nerazzurrich. Przebłyski Guarina czy Palacio to tylko pojedyncze okresy w rundzie wiosennej, które mogły satysfakcjonować. Niestety koledzy z bloku defensywnego nie pomagali partnerom z wyższych formacji. Komentarz o „Il Capitano”, który „zastąpił” mojego idola nawet sobie daruję, zaoszczędzę wiele zdrowia. Zawiedziony jestem postawą Juana Jesusa. Brazylijczyk, który od kilku sezonów w jakimś tam stopniu znajduje się w kręgu zainteresowań kolejnych selekcjonerów Canarinhos, obniżył loty w porównaniu z poprzednimi latami. Duży plus zapisuję przy człowieku, który niegdyś zatrzymał samego CR7. Davide Santon świetnie wkomponował się w zespół lecz w końcowej fazie sezonu Mancini albo ustawiał go z prawej strony boiska, albo wyżej cenił umiejętności D’Ambrosio i Jesusa. Kolejny z Włochów Marco Andreolli nie grał zbyt wiele, ale gdy już na boisku się pojawiał, spisywał się bez zarzutów i po jego stronie również zaznaczam plusik.

Sezon zakończony z dorobkiem 55 punktów był jednak sporym rozczarowaniem. Przed startem Serie A w ciemno zakładałem europejskie puchary, a po cichu liczyłem nawet na zajęcie miejsca premiowanego grą w eliminacjach do Ligi Mistrzów. Kiedy to legenda Sampdorii zastąpiła Waltera Mazzarriego bardzo wierzyłem (i wierzę dalej), że ta zmiana stała się prawdziwym początkiem projektu pod wodzą Ericka Thohira. Wiele obiecywałem sobie po wstąpieniu Indonezyjczyka w struktury Interu. W czasach „budowania” potęg typu Manchester City czy PSG, on jednak miał inny pomysł na to, aby Inter Mediolan wrócił na piłkarskie salony. Skrupulatnie uzdrawiał kasę klubu, która była ostro nadszarpnięta po erze często szalonych transferów Massimo Morattiego. Mimo „zaciskania pasa” Thohir w każdym okienku srowadzał graczy pokroju Shaqiriego czy Hernanesa. Zatrudnienie Roberto Manciniego może wskazywać na pierwszy krok w celu wrócenia do elity. Kolejnym wydają się być zrobione do tej pory transfery. Nazwiska Kondogbii czy Mirandy robią wrażenie w piłkarskim świecie. Defensywę wzmocniono jeszcze Jeisonem Murillo i Martinem Montoyą, którzy ogórkami raczej nie są. Jak na dopiero rozpoczęte okienko transferowe, można zdecydowanie pochwalić nasz Team Mercato. Władze nie próżnują i starają się jak najszybciej skompletować kadrę, by zapewnić komfort pracy trenerowi. Zadbali również, by w klubie pozostawić zawodników, z którymi szkoleniowiec wiąże swoje plany.

Zatrudnienie Manciniego, plany przebudowy San Siro, wielomilionowe transfery (no dobra, ich sposób płatności jest może trochę skomplikowany, co nie zmienia faktu, że i tak takie pieniądze prędzej czy później będziemy musieli zapłacić.) – po tych działaniach Ericka Thohira widać progres Interu pod względem ekonomicznym. Sam Indonezyjczyk widząc tendencję wzrostową klubowych finansów nie bał się wydać w obecnym okienku sporej sumy na wzmocnienia. Dowodzi to temu, że w kolejnym sezonie Thohir liczył będzie na zajęcie trzeciego miejsca w lidze. Skupił się również na sprowadzeniu piłkarzy, którzy z miejsca wzmocnią zespół, a nie tylko go uzupełnią. Obrona, na którą tak narzekałem jakby dostała drugie życie. Objawienie Copa America i reprezentant Brazylii powinni wnieść sporo jakości, której w minionym sezonie często brakowało. Boki też mamy niczego sobie. Chociaż marzyłem o Matteo Darmianie, to zakup Martina Montoyi muszę pochwalić. Hiszpan zawsze był w cieniu Daniego Alvesa, ale wychodząc na boisko udowadniał wszystkim, że nie jest graczem, który zadowoli się przesiadywaniem na ławce rezerwowych. Transferem Geoffreya Kondogbii jestem wręcz zachwycony. Zawodnik, który w moich oczach ma papiery na bycie lepszym od Yayi Toure powinien być wiodącą postacią drugiej linii Nerazzurrich. Młody, dobrze zbudowany i do tego doświadczony zawodnik zapewne wniesie sporo ożywienia w środkowej strefie boiska. Skorzystać na tym powinien również Mateo Kovacić. Chorwat mimo wielkiego talentu nie potrafił utrzymywać równo wysokiej formy przez większą część sezonu. Teraz będzie miał obok siebie partnera, z którym idealnie będzie uzupełniał się umiejętnościami. Francuz powinien być ustawiony w stylu box to box, natomiast Kova odpowiadał będzie za rozegranie piłki do wyżej ustawionych kolegów.
Chociaż jestem pod ogromnym wrażeniem pracy, jaką wykonuje zarząd, liczę na to, że Thohir pójdzie za ciosem i ucieszy nas jeszcze jednym zawodnikiem do formacji ofensywnej. Największym, choć nie jedynym atutem sprowadzonego Biabiany’ego jest niewątpliwie jego status wychowanka. Do tego pozyskanie jakiegoś skrzydłowego i pozbycie się niepotrzebnych graczy powinno zamknąć kadrę na nowy sezon.

Myślę, że z Roberto Mancinim i obecną kadrą Inter Mediolan wróci w końcu na właściwe tory. Rokrocznie łudziłem się w odrodzenie Il Biscione. Teraz już się nie łudzę, po prostu wymagam! Zawsze żyłem samą nadzieją. Obecnie jest to wiara, wiara w sukces mojego ukochanego zespołu. Od nadzieji różni się ona tym, że ma pokrycie w postaci przerowadzonych transferów i zatrudnieniu nowego-starego szkoleniowca. Sądzę, że nadchodzący sezon będzie przełomowy dla naszego klubu. Mancini przybył, zobaczył, ale czy zwycięży?

Kamil Wajda

(JavierZ4)

Tagi:
udostępnij

Zobacz też

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50

InzaghiBall - analiza taktyczna Interu po meczu z Atletico Madryt (5)

22.02
13:11

Komentarze (2)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
16.07.2015 o 22:07 przez MalarzKris
MalarzKris
Brutalna Nadia G
15.07.2015 o 23:14 przez Nadia G
Nadia G
dst + (na zachętę)

Shoutbox

Claudio 10.03.2026 17:26

Inter ma swoją tripletę z czołówką SerieA. Wyruchani z meczu z Juve z golem na 4-3, wyruchani z Napoli z karnym, a teraz z Milanem brak karnego. Nie wspominając o żenujących decyzjach w innych meczach na niekorzyść Interu. A jedyna pomoc sędziego to ta w meczu z czerwoną Juve gdzie VAR nie mógł nic zrobić, a dodajmy, że w tym samym meczu powinien być karny dla Interu po debilnym zachowaniu Cambiaso. Jakby sędziowanie było sprawiedliwe to myślę, że byśmy się już tylko mogli skupić na Coppa Italia i szykować do świętowana Scudetto. Ale sponsorzy oraz TV tego nie chcą - koniec emocji, mniejsza ogladalnosc i wplywy.

Claudio 10.03.2026 17:22

prawda jest taka ze nie ma co mowic o sedziach w kontekscie bledow na niekorzysc Interu. Jak jest na korzysc jak z juve to trzeba zwoływać gwardię narodową.

Adriano_forever 10.03.2026 14:20

marotta lig

Adriano_forever 10.03.2026 14:20

prawda jest taka, że jakby nie marotta to przegralibysmy to 8:1

HB 10.03.2026 13:58

Jak długo będziecie płakać na temat sędziego? To jest piłka - raz sędzia trochę pomoże, innym razem trochę zaszkodzi. Drużyna zagrała bardzo słabo i to zasługuje na uwagę

Krownzay 10.03.2026 12:49

Sytuacja z Kalulu to był ewidentny blad arbitra, a tutaj nie mówimy o ewidentnym karnym. Jeśli sytuacja byłaby jednoznaczna, to pewnie zarząd by zrobił trochę szumu wokół tej sprawy. Natomiast zdają sobie sprawę, że skoro sędzia miał podstawy do podjęcia takiej decyzji, to zachowaliby się niepoważnie gdyby próbowali żalić sie w mediach

kulasiak 10.03.2026 12:38

Za trzy kolejki znowu nas przekręcą i nic nie będzie., a taki sędzia jak się spróbuje pomylić na niekorzyść głośnych Juventusu czy Milanu to się dwa razy zastanowi przy monitorze

kulasiak 10.03.2026 12:36

Inter tak na prawdę za mało szumu zrobił i tyle. Nasz zarząd chyba myśli że jak będzie grzeczny i uczciwy wobec sędziów to oni też tacy będą. Dzisiejszy świat jednak już tak niestety nie działa i trzeba głośno o swoje walczyć. Juventus podniósł larum i zaraz wszyscy lecieli żeby ich przepraszać. Inter zawsze grzeczny i cichy i potem jest traktowany jak gówno.

Krownzay 10.03.2026 11:33

Te przepisy są po prostu głupie. Wszystko sprowadza się do tego, że sędzia musi zdecydować, czy to było celowe czy nie. Sytuacja z Bisseckiem była o tyle inna, że za reką nie bylo ciała zawodnika. Czyli sędzia może interpretować dowolnie

domin98 10.03.2026 11:28

przecież ricci najpierw rusza ręką w stronę piłki

Krownzay 10.03.2026 11:15

Tak że sędzia mógł podyktować karnego, tylko jeśli uznałby, że to było celowe zagranie. Natomiast jeśli uznał, że to przypadek to karnego nie ma. Więc pozostaje kwestia interpretacji

Krownzay 10.03.2026 11:13

Ja tylko przekazuje, to co znalazłem w internecie na ten temat. Ponoć jeśli za reką zawodnika jest jest jego ciało, to jest to sytuacja łagodząca. Drugim czynnikiem jest odległość

Orzeu 10.03.2026 11:07

zrobił ruch do piłki wyraźny, w końcowej fazie zaczął rękę cofać, dostał w rękę z piłki

Krownzay 10.03.2026 11:05

Wielu postronnych kibiców też uważa, że karnego być nie powinno. Po prostu zasady są tak niejasne, że mało kto nadąża. Osobiście nie mam pojęcia jaka tam powinna być interpretacja

Orzeu 10.03.2026 10:38

xD

Romen 10.03.2026 10:37

Pamiętajcie, jeśli widzicie ruch ręki do piłki na powtórce, to przeczytajcie sobie La Repubblica, tam jest wyraźnie napisane że był ruch cofający, w stronę ciała xd

Cny 10.03.2026 10:28

mówię dla mnie zasada jest prosta. skoro doveri gwizdnalby zawsze taką rękę w środku pola to dlaczego nie miałby to być karny?

Orzeu 10.03.2026 10:04

ciekawe jakby wyglądała sytuacja gdyby to było w drugą stronę

Orzeu 10.03.2026 10:04

zabawne to są fikołki umysłowe fanów Milanu którzy tam ręki nie widzieli

inter30 10.03.2026 10:02

ta sytuacja pokazuje że ewentualny var na żądanie za którym postulują m in łajzy z milanu będzie gówno warty, doveri podejdzie,obejrzy i powie że to nie ręka i co mu kto zrobi?

Archiwum shoutboxa

Sonda

Kto zagrał najlepiej w Derbach Mediolanu?

Polls answer

Publicystyka

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20

Luis Henrique w Interze: Koniec z nieporozumieniami. Jaka jest jego prawdziwa rola? (20)

18.01
10:50
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    28

    67

  • 2

    Milan

    28

    60

  • 3

    Napoli

    28

    56

  • 4

    Como 1907

    28

    51

  • 5

    Roma

    28

    51

  • 6

    Juventus

    28

    50

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    14

  • 2

    Nico Paz

    9

  • 3

    Anastasios Douvikas

    9

  • 4

    Kenan Yıldız

    9

  • 5

    Rasmus Højlund

    9

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29306

Liczba newsów: 52774

Liczba komentarzy: 619652

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

9x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się