Głos w sprawie sobotnich wydarzeń z Derbów Włoch oraz sytuacji pomiędzy Pierrem Kalulu i Alessandro Bastoni zabrał w rozmowie z La Gazzettą dello Sport były długoletni zawodnik Nerazzurrich, Andrea Ranocchia.
Co sądzisz o incydencie z Bastonim?
- Za dużo szumu. To medialna nagonka, na jaką nie zasługuje zawodnik o charakterze Bastoniego. Mógł popełnić błąd w tej konkretnej sytuacji i nie dostał żółtej kartki, ale oceny są przesadzone. Trzeba też uwzględnić adrenalinę i temperaturę meczu.
To znaczy?
- Jeśli oglądasz sytuację na żywo lub w telewizji, przy tej dynamice szybko myślisz: ’ok, został dotknięty, to druga żółta’. Nikt w takiej sytuacji nie szuka celowo symulowania. To nie był twardy kontakt, ale szybka akcja: poczuł dotyk, więc padł. Nie jest to coś niezwykłego, każdy to robił, nawet ja. Jeżeli jest problem, to w protokole i tym, jak to się interpretuje.
Dlaczego uważasz, że nagonka jest przesadzona?
- Media robią z tego wielki problem dla piłkarza, który zawsze grał czysto. To normalne, że w walce o piłkę próbujesz wykorzystać sytuację na swoją korzyść. Nie bronię symulacji jako takich, które należy karać. Tutaj jednak był lekki dotyk i to naturalna sytuacja boiskowa. To gorsze, kiedy zawodnik celowo robi coś, co może spowodować problem dla innego.
A kontrowersyjna radość Bastoniego?
- W emocjach zdarza się zrobić coś pod wpływem instynktu. Wszyscy tego doświadczyliśmy. W tym spotkaniu była duża presja, on upadł po kontakcie i widząc kartkę myślał tylko o grze i sytuacji swojej drużyny.
Co powinien zrobić teraz Inter?
- Nic oprócz tego co już robi, czyli broni dobrego imienia swojego piłkarza. Nie można powiedzieć, że cały sezon jest oszukany. Błędy zdarzają się zawsze. To jest część futbolu.
Wspomniałeś o ubiegłym sezonie i utraconym Scudetto.
- Tak. Inter stracił Scudetto przez błąd i brak odgwizdanego rzutu karnego po faulu na Bissecku z meczu Inter - Roma w kwietniu.
A zachowanie Chivu?
- Trener musi bronić swoich zawodników, gdy są niesłusznie oskarżani i on właśnie to robi. W swoich słowach dał do zrozumienia, że też nie uważał tego kontaktu za coś wartego kartki, choć mógł to wyrazić inaczej po meczu.
Komentarze (18)
..."Nie wiem czy zahaczył"....
-już pomagam https://www.facebook.com/share/r/16nyaSHKGk/
"nie ma znaczenie po co wyciągał ręce"-- no fakt. Ciężko to obronić intencją inną niż chęć czy próba nieprzepisowego przerwanie kontry rywala , to trzeba w takim razie zignorować. Doprawdy-zabawna perspektywa do obrony
"Nie wiem co to faul taktyczny"- no przecież właśnie za to Kalulu dostał obligatoryjną do tego przewinienia żółtą.
Po co się w takim razie udzielać w tematach o których się (jak samemu twierdzisz)nic nie wie i niczego nie widziało...
Kalulu wyciągniętą ręką zahaczył Bastoniego czy nie zahaczył?
Jeśli ręce wyciągał za Bastonim to po co to robił jeśli nie z intencją zatrzymania rozpędzającego się do kontry Włocha.? To mnie nie ukrywam interesuje najbardziej.
Co to jest faul taktyczny ?
Jaka jest obligatoryjna kara za faul taktyczny ?
Czy Bastoni wszystko stworzył od zera (zero kontaktu między Panami)czy w wyrachowany sposób wykorzystał nieroztropność zachowania oponenta Twoim zdaniem?
1. Nie wiem czy zahaczył. Na powtórkach widać, że mógł zahaczyć, a mógł nie zahaczyć, nie widziałem żadnej powtórki z takiego kąta, która mogłaby to jednoznacznie stwierdzić.
2. To nie ma znaczenia, ja nie wypowiadam się na temat czy faul był i czy sędzia poopełnił błąd. Jedynie że dodał od siebie reakcję nóg i przewrócenie się.
3. Nie wiem, to nieistotne w tej dyskusji, bo nie pracy sędziego ona dotyczy, jak pisałem wyżej.
4. Jak pisałem, mógł być kontakt, ale reakcja nóg (wstrzymanie, przewrócenie) była od zera i niezwiązana z potencjalnym muśnięciem ręką, które mogło mieć miejsce. Busquets też w 2010 nie zrobił nic od zera, Motta go faktycznie dotknął. Sprytnie wykorzystał nieroztropność zachowania oponenta.
Emika: proszę Cię
..."Nie wiem czy zahaczył"....
-już pomagam https://www.facebook.com/share/r/16nyaSHKGk/
"nie ma znaczenie po co wyciągał ręce"-- no fakt. Ciężko to obronić intencją inną niż chęć czy próba nieprzepisowego przerwanie kontry rywala , to trzeba w takim razie zignorować. Doprawdy-zabawna perspektywa do obrony
"Nie wiem co to faul taktyczny"- no przecież właśnie za to Kalulu dostał obligatoryjną do tego przewinienia żółtą.
Po co się w takim razie udzielać w tematach o których się (jak samemu twierdzisz)nic nie wie i niczego nie widziało...
.Zalatwila go zwykla glupota i brak znajomosci przepisow(pamietam jak chcial to sprawdzac varem )Zachowanie, jakkolwiek teatralne ,Bastoniego, to tylko skutek tej sytuacji a nie przyczyna. Takich akcji gdzie pilkarze próbują wykorzystywać kazdy kontakt rywala na swoja korzysc u sędziego jest conajmniej kilka doslownie w kazdym meczu.KAZDYM. Konia z rzedem temu , kto znajdzie mi jakis mecz, gdzie nie ma zadnych nadinterpretaji zachowan pilkarzy wzgledem siebie. Pierwszy rzuce kamieniem.
Doslownie jeden mi znajdz.Z radoscia zobacze i podziekuje.
jeszcze raz sie spytam co tu widzisz na zdjęciu?
po co Kalulu majac na koncie zolta kartke lapie wychodzacego do kontry Bastoniego spelniajac tym samym kryteria definicji faulu taktycznego za co slusznie zostal ukarany obligatoryjnie druga zolta kartka?
. Czego drogi kolego dalej nie rozumiesz?
Serio chcesz zyczeniowo ,utopijnie rozwiazywac globalny problem aktorstwa na murawach za pomoca jednostkowej postawy konkretnego pilkarza w sytuacji gdzie doslownie 100% klubów mniej lub wiecej a z pewnoscia regularnie korzysta z tego środka do celu?
Mysle ze systemowe , odgórne rozwiazania będą lepsze i skuteczniejsze. Poleganie wyłącznie na uczciwości innych w odpowiedzi na swoją to delikatnie mówiąc dużo kosztująca naiwność w dzisiejszych czasach. Nie liczmy raczej na świątobliwość piłkarzy tylko na system i wprowadzenie przez niego surowych regulacji. . Teraz to broń jak każda inna. Jeden Maldini i Zanetti jak widzisz nie ustrzegli Calcio od najwiekszych afer w futbolu ani od boiskowych oszustw , ktore do dziś zyja i maja sie swietnie ,zresztą nie tylko w Italii. Nie bądźmy naiwni.
Też nie wiem do czego się w ogóle odnosisz, bo raczej nie do tego co ja napisałem. Nie proponowałem żadnych rozwiązań, ani utopijnych, ani żadnych innych. Pisałem jedynie o symulowaniu Bastoniego (pierwotnie) oraz o pewnych postawach, które można zająć w stosunku do takich zdarzeń (prawdziwnych lub hipotetycznych). Na pytanie czy chcesz równać w dół czy w górę, odpowiedziałeś, choć nie wprost, że w dół, bo wszyscy tak robią, więc wydźwięk jest taki, że "nie bądźmy frajerami". Chcesz wybielać Bastoniego w ten sposób, Twoja sprawa. Ja nie będę tego robił, tylko dlatego, że gra w klubie któremu kibicuję.
Było tyle razy gwizdane (albo nie gwizdane) na ich korzyść w meczach z nami, że teraz nie mogą tego przełknąć bo jestem pewien, że jak by to w drugą stronę było to by albo nic nie mówili albo, że to część piłki nożnej.
PS;
Ale mnie wqurwiają te pedały z eleven co komentują, hipokryci jak ten chiellinii.