Kilka dni temu FcInterNews.it ujawnił, że Andrey Santos jest jednym z zawodników szczególnie cenionych przez Inter. Wówczas nazwisko brazylijskiego pomocnika z rocznika 2004 nie pojawiało się jeszcze szerzej w medialnych spekulacjach, dlatego informacja wydawała się dość zaskakująca. Tymczasem kontakty między Mediolanem a Londynem w tej sprawie istnieją już od dłuższego czasu.
Pierwsze spotkanie między Piero Ausilio a przedstawicielami bliskimi agentowi zawodnika, Giuliano Bertolucciemu, miało miejsce już w 2025 roku. Był to jednak wyłącznie kontakt rozpoznawczy, który Chelsea szybko zamknęła, nie otwierając się na rozmowy. Londyński klub nigdy nie traktował Santosa jako zawodnika na sprzedaż. Potwierdza to również fakt, że w sierpniu 2025 roku Chelsea odrzuciła ofertę z Arabii Saudyjskiej przekraczającą 50 milionów euro.
Inter nadal monitoruje sytuację, ale na ten moment jest zdecydowanie za wcześnie, by mówić o konkretnej strategii transferowej. Wiele będzie zależało od decyzji Chelsea przed kolejnym sezonem - szczególnie od tego, czy klub zakwalifikuje się do Ligi Mistrzów, bo to może wpłynąć na przyszłość niektórych zawodników kadry.
Znaczenie będą miały również kwestie finansowe. Jak podkreśla Fabrizio Romano, ewentualna operacja byłaby bardzo kosztowna. Obecnie Inter wysoko ocenia profil Santosa, ale nic ponadto. Jak zaznacza Romano, „zanim będzie można mówić o realnej szansie sprowadzenia go do Włoch, przed wszystkimi stronami jeszcze bardzo długa droga”.
Komentarze (1)