Była gwiazda Arsenalu i reprezentacji Francji, Bacary Sagna, ujawnił, że był bardzo bliski dołączenia do Interu Mediolan – klubu, któremu kibicuje od dzieciństwa. Dodał również, że Ange-Yoan Bonny ma niewielkie szanse na znalezienie się w kadrze Francji na Mistrzostwa Świata FIFA 2026.
Były reprezentant Francji wypowiedział się na ten temat w wywiadzie udzielonym SempreInter.com oraz The Italian Football Podcast. Bacary Sagna w 2018 roku przez sześć miesięcy grał w Serie A w barwach Benevento, notując 13 występów i jedną bramkę.
- Byłem bardzo bliski dołączenia do Interu w 2014 roku, po odejściu z Arsenalu. Spotkałem się z przedstawicielami Interu, z Piero Ausilio oraz z prezesem Erikiem Thohirem. Anglia była jednak dla mnie priorytetem. Przeprowadzka do Mediolanu całej rodziny, zmiana kraju, szkoły dla dzieci – to wszystko było dość skomplikowane. W tamtym czasie Premier League była Premier League i nadal nią jest. Lubiłem Inter, to właściwie moja ulubiona drużyna od dzieciństwa. Maicon, Zanetti, Ronaldo – Brazylijczyk. Jestem Interistą.
Następnie Sagna odniósł się do szans Ange-Yoana Bonny’ego na występ w reprezentacji Francji podczas Mistrzostw Świata FIFA 2026, które odbędą się latem przyszłego roku.
- Problem polega na tym, że w reprezentacji jest już grupa zawodników, którzy osiągają dobre wyniki i doskonale się znają. Nie jestem pewien, czy tak łatwo byłoby mu się wpasować. Trzeba budować relacje w drużynie. Musisz umieć żyć razem przez pięć tygodni, rozumieć kolegów z zespołu i wiedzieć, jak grają. Selekcjoner nie opiera swoich decyzji wyłącznie na sześciu miesiącach czy jednym dobrym sezonie.
Sagna podkreślił jednak, że życzyłby Bonny’emu powołania:
- Byłbym szczęśliwy z jego powodu. To byłaby dla niego piękna historia. Ale żeby dostać się do reprezentacji, potrzeba znacznie więcej niż tylko kilka dobrych miesięcy. Presja jest inna, podobnie jak styl gry. Grasz z wielkimi piłkarzami, którzy mają osobowość i podejmują decyzje niezależnie – nie wszystko opiera się na twoim ruchu bez piłki.
Na koniec Sagna odniósł się do specyfiki futbolu reprezentacyjnego:
- Tylko Hiszpania gra jak drużyna klubowa – jak Manchester City czy Barcelona. Poza nią nie znam żadnej reprezentacji narodowej, która grałaby dokładnie tak samo jak klub. Francja z pewnością tak nie gra – podsumował.
Komentarze (0)