Na tydzień przed finałem Ligi Mistrzów z Manchesterem City Nerazzurri zmierzą się z Torino w ramach 38. kolejki Serie A. Podopieczni Simone Inzaghiego wciąż mogą być wicemistrzem Włoch, choć muszą liczyć na pomoc ze strony Empoli w meczu z Lazio, ale także muszą mieć na uwadze Milan, który może wyprzedzić Inter w przypadku wygranej Torino.
Trener Nerazzurrich nie zamierza jednak stawiać na piłkarzy Primavery od pierwszej minuty, a na piłkarzy, którzy mają duże szanse na grę w finale w Stambule, tak by mogli zachować rytm meczowy. Sky Sport Italia przewiduje, że na ławce mecz rozpoczną m.in.: Andre Onana, Francesco Acerbi, Federico Dimarco, Nicolo Barella czy Edin Dżeko, choć wszystkich piłkarzy oprócz Kameruńczyka możemy się spodziewać na murawie w drugiej części spotkania.
Dzisiaj także swój mecz zagra Manchester City. Podopieczni Pepa Guardioli zmierzą się z Manchesterem United w finale FA Cup.
INTER (3-5-2): Handanovic; Darmian, de Vrij, Bastoni; Dumfries, Gagliardini, Brozovic, Calhanoglu, Gosens; Lautaro Martinez, Lukaku.

my to wiadomo, milanowek troche jebie wczesnymi 00' ale na ich plus dziala aktywnosc, laziale postawili nowa stronke więc fajnie ze cos tam dzialaja.., fajnie wyglada stronka juvepoland i romy, na romie o dziwo wrzucaja dosc sporo dluzszych tekstow
Komentarze (33)
otoz nie moze sie przydac bo przegrac mozemy bez niego a z nim na boisku napewno przegramy
Za Inzaghiego tylko młodym bez ambicji może sie tu podobac.Reszta powinna omijac nas szerokim łukiem
Zmarnował tu rok a moglismy miec gotowego grajka na przyszly sezon, gdyby tylko gral tyle co ten paralityk z piatką na plecach.
I myślę że podobnie może być z Asilanim, jeśli aspirujesz na dużo wyższy poziom grania to też trzeba podnieść swoje umiejętności trenując przy dużo lepszych zawodnikach ,którzy na dzień dzisiejszy grają tzw pierwsze skrzypce. Ja uważam , że po tym sezonie na pewno Kristjan jest dużo lepszy niż był rok temu.
Zreszta ta akademicka dyskusja nie mavsensu.pozdrawiam i zycze udanego weekendu
Wystawienie Gagsa kompromitujące. Szkoda, ze nie jest to mecz domowy i kibice nie mogą mu „podziękować” na koniec. Gość pozostanie symbolem partactwa.
Zwycięstwo z Torino może mieć znaczenie psychologiczne.
Gagliardiniego to faktycznie mógłby sobie już odpuścić. To już nawet jakiegoś chłopaczka z Primavery można dać.