Podekscytowanie w głosie, błysk w oczach na widok sali trofeów w siedzibie Interu. Djed Spence przeżył swój pierwszy dzień jako zawodnik Nerazzurrich – dzień pełen niezapomnianych chwil, które pozostaną z nim do końca kariery. Angielski obrońca opowiedział o swoich emocjach w rozmowie z Inter TV.
Witaj w Interze. Co dla ciebie oznacza dołączenie do tego klubu na tym etapie kariery?
- To wielki klub i ogromny krok dla mnie oraz mojej rodziny. Jestem w siódmym niebie, że tutaj jestem, i jestem gotowy, żeby zacząć.
Co najbardziej przyciągnęło cię do Interu? Klub, jego historia, miasto czy możliwość gry w Serie A?
- Zdecydowanie historia klubu. Wystarczy spojrzeć na wszystkie te trofea. To naprawdę potężny klub.
Grałeś w Anglii, Francji i we Włoszech. Jak te doświadczenia ukształtowały cię jako piłkarza?
- Bardzo mnie ukształtowały. Grając za granicą, można się wiele nauczyć. Mogę powiedzieć, że właśnie za granicą stałem się mężczyzną i jestem wdzięczny za te doświadczenia.
Miałeś już okazję poznać Serie A podczas swojego pierwszego pobytu we Włoszech. Czego nauczył cię ten okres i co może ci teraz pomóc w Interze? Co oznaczało dla ciebie granie na San Siro jako przeciwnik?
- Pamiętam, że był to wspaniały czas. Grało tam tak wielu legendarnych piłkarzy. To było wyjątkowe doświadczenie, a teraz cieszę się, że wracam na San Siro jako zawodnik Interu.
Grałeś na Mistrzostwach Świata w barwach Anglii. Wszyscy pamiętamy twoje wybicie piłki z linii bramkowej w meczu z Argentyną, po strzale Giuliano Simeone. Czy możemy spodziewać się więcej takich momentów w Interze?
- Zdecydowanie. Jestem typem piłkarza, który lubi ryzykować, i właśnie to zobaczycie u mnie w Interze.
Jesteś znany ze swojej szybkości i umiejętności atakowania prawą stroną, ale twoja gra to coś więcej. Co uważasz za swoją największą zaletę? A który element chciałbyś jeszcze poprawić?
- Moją największą zaletą są umiejętności defensywne oraz prowadzenie piłki. Chciałbym jednak wzbogacić swoją grę o więcej bramek i asyst. Jeśli mi się to uda, będę w naprawdę dobrej sytuacji.
Czy rozmawiałeś już z którymś z nowych kolegów z drużyny? Znasz Josepa Martíneza i Johna Stonesa, ale czy jest ktoś, z kim szczególnie nie możesz się doczekać, by dzielić szatnię?
- Nie rozmawiałem jeszcze z żadnym z nich, ale to prawda, że dwa lata temu grałem z Martínezem w Genoi, a ze Stonesem na Mistrzostwach Świata. Niedawno napisał do mnie wiadomość. Nie mogę się doczekać, żeby ich zobaczyć i zacząć grać.
Masz jakąś wiadomość dla kibiców Interu? Co chciałbyś im powiedzieć?
- Forza Inter!🖤💙
Komentarze (0)