Christian Vieri typuje Inter Mediolan jako faworyta środowego finału Coppa Italia z Lazio. Podkreśla przy tym, że osiągnięcia Cristiana Chivu w tym sezonie to dopiero początek, a jednocześnie ostrzega, że Biancocelesti będą zupełnie innym przeciwnikiem niż drużyna pokonana w weekend 3:0.
W rozmowie z „La Gazzetta dello Sport” przed wielkim meczem na Stadio Olimpico były napastnik, który spędził jeden sezon w Lazio i sześć w Interze, w charakterystyczny dla siebie, bezpośredni sposób ocenił oba kluby.
- Inter jest zdecydowanie najlepszą drużyną we Włoszech i oczywiście jest faworytem. Ale uważajcie na Lazio. Mieli w tym roku tysiące problemów, ale jedno zwycięstwo może wszystko naprawić, a to sprawia, że wychodzi się na boisko z nożem między zębami.
W kwestii Chivu Vieri był jednoznaczny.
- W przeciwieństwie do wielu osób we Włoszech nie uważa on, że wszystko jest zawsze dramatem. Strata punktów na początku sezonu nie była tragedią. Była potrzebna, aby znaleźć właściwą drogę. Chivu pokazał, że jest doskonałym trenerem, ponieważ wiedział, że napięcia z Klubowych Mistrzostw Świata były tylko toksynami, które należało w odpowiednim momencie usunąć. Skład zawsze był silny. Nigdy nie wątpiłem w trenera, nawet mimo jego niewielkiego doświadczenia. Teraz jest mistrzem Włoch. A to dopiero początek.
Vieri szczególnie pochwalił mentalność całej drużyny.
- Piłkarze dają z siebie wszystko - od Dimarco, przez Dumfriesa, po Calhę, którego zabraknie w tym finale. Do tego Zieliński, który wrócił na ten poziom również dzięki genialnemu posunięciu trenera.
Mówiąc o Lautaro Martinezie, Vieri był optymistycznie nastawiony do jego miejsca w historii klubu.
- Może zostać najlepszym strzelcem w historii Interu. Wyprzedzi Altobellego, a dlaczego nie nawet Meazzę. Potrzebuje jeszcze około stu bramek, ale na tym się nie zatrzyma. Kiedy ludzie pytają mnie, co go wyróżnia, zawsze odpowiadam tak samo: strzela gole. Na wszystkie sposoby. I jest urodzonym zwycięzcą.
Zapytany o Alessandro Bastoniego w kontekście zainteresowania ze strony Barcelony, Vieri odpowiedział w swoim stylu.
- Musi sam zdecydować, kierując się sercem i rozumem. Nikt nie może postawić się w jego sytuacji, a każdy jego wybór zasługuje na szacunek. Spotkało go coś, na co nie zasługiwał. Dla Interu jest kluczowy, ale nie ma piłkarzy niezastąpionych. Nawet Messi odszedł z Barcelony.
Jeśli chodzi o Lazio, Vieri wskazał Edoardo Mottę i Mattię Zaccagniego jako zawodników, na których warto zwrócić uwagę. Docenił też pracę Maurizio Sarriego w trudnych okolicznościach.
- Protesty kibiców nie są skierowane przeciwko piłkarzom. Zawodnicy zasługują na oklaski. Gra przed pięcioma tysiącami ludzi jest demoralizująca. Praca Sarriego została niedoceniona, utrzymał wszystko w ryzach z wielką godnością. Powrót pełnych trybun może być jednak kluczowym czynnikiem. Wykluczam, że piłkarze podejdą do tego meczu z takim samym nastawieniem jak w sobotę.
Komentarze (1)
W końcu po to się jest kibicem.