Wczorajszy gest, wykonany przez Francesco Acerbiego w odpowiedzi na prymitywne skandowanie ze strony kibiców Romy podczas niedzielnego meczu z Interem, nie pozostał niezauważony.
Materiał z nagraniem trafił na stół prokuratora Giuseppe Chine, który natychmiast wszczął dochodzenie. Acerbi zostanie przesłuchany w najbliższych dniach, a jeśli nie uda mu się zawrzeć ugody, grozi mu dyskwalifikacja. Znacznie bardziej prawdopodobne jest jednak to, że obrońca Interu przyzna się do winy i zostanie ukarany tylko wysoką grzywną.
chociaż ten nieodżałowany Tramadol by się przydał :(
Komentarze (4)
Skoro karzemy zawodników za nie sportowe gesty, bo powinni być wzorem dla najmłodszych, to ten sam najmłodszy powinien widzieć, że takie zachowanie na meczu jest złe i karane.
A tak piłkarz dostanie karę, a ludzie którzy obrażali będą to robić dalej.