Zarejestruj się
Dwa oblicza Interu i gwizdy na Meazza. 2:2
Relacje

Dwa oblicza Interu i gwizdy na Meazza. 2:2 (97)

Autor: ㅤbobogol ㅤ

Inter jak Dr Jekyll i Mr Hide. Zawrotne tempo i imponujące pierwsze 45 minut nie wystarczyło zawodnikom Luciano Spallettiego do zdobycia kompletu punktów w meczu 2. kolejki Serie A z Torino. Bramki dla Interu zdobyli Perisic i de Vrij, Torino odpowiedziało trafieniami Belottiego i Meite. 

Trzech pierwszych minut spotkania potrzebowali Nerazzurri aby wysłać obserwatorom tego spotkania jasny sygnał: falstart spowodowany brakami w przygotowaniu fizycznym można póki co odłożyć na rozważania po zakończeniu rundy jesiennej. Inter sprawiał wrażenie głodnego gry, nastawionego na ofensywę i przede wszystkim natychmiastowe przejęcie kontroli nad meczem. Przy pierwszej próbie szarżującego na piłkę dograną przez Perisicia Icardiego ubiegł Sirigu. Bramkarz Toro nie miał jednak szans na skuteczną interwencję już 3 minuty później. Mauro Icardi zbiegł za piłką do prawego narożnika boiska po czym posłał piłkę po ziemi na 11. metr pola karnego. Tam fantastycznie odnalazł się Ivan Perisić, który mierzonym strzałem z prawej nogi dał Interowi prowadzenie 1:0. Szybko zdobyte prowadzenie wcale nie uśpiło zawodników Spallettiego, a ich koncert w pierwszej połowie miał się dopiero zacząć. 

Kolejne pół godziny gry to kompletna dominacja Interu nad Torino. Piłkarze z Mediolanu bardzo dobrze wymieniali się pozycjami, szybko grali piłką, a szkoleniowiec Torino Walter Mazzarri prawdopodobnie jeszcze schodząc do tunelu na przerwę zastanawiał się w jakim tak naprawdę ustawieniu ogrywa go Inter Luciano Spallettiego. Bardzo dobre zawody rozgrywał Politano. W środku przekonująco wyglądała współpraca Brozovicia, Asamoh i Vecino. I to po grze tej trójki został podyktowany rzut wolny dla Interu w 32. minucie meczu. Fantastycznie mierzone dośrodkowanie Politano na bramkę zamienił Stefan de Vrij, który przywitał się z mediolańskimi kibicami w najlepszy z możliwych sposobów. Inter 2:0 Torino. Byki z Turynu nie potrafiły przeciwstawić się Interowi do końca pierwszej połowy, a dodatkowy chaos w ich szeregach wprowadziła strata Ansaldiego po niefortunnym starciu z Sime Vrsaljko. Jedyne zagrożenie pod bramką Handy... Inter sprokurował sam. De Vrij musiał ratować się faulem taktycznym po stracie piłki przez Brozovicia. Na szczęście rzut wolny nie dał turyńczykom bramki kontaktowej tuż przed ostatnim gwizdkiem pierwszej partii. 

Trzech pierwszych minut drugiej połowy spotkania potrzebowali Nerazzurri aby ośmieszyć tezę z pierwszego akapitu i wysłać kolejny jasny sygnał: dyskusja na temat przygotowania fizycznego musi wrócić natychmiast. Inter tylko przez pierwsze 5 minut po przerwie był w stanie utrzymać imponujący pressing, którym tak zaskoczył na początku meczu. Oddać należy też, że Torino po przerwie ustawiło się wyżej i grało z dużo większym spokojem taktycznym niż przed przerwą. W 50. minucie pierwsze ostrzeżenie otrzymał Inter, ale Samir Handanović pewnie interweniował po strzale Belottiego. To co wydarzyło się chwilę później boleśnie obnaża jednak przewagę zapisu wideo nad słowem pisanym. Nie do opisania jest zachowanie Handanovicia przy znakomitym podaniu z głębi pola Falque. Zachęcając do obejrzenia skrótu wspomnieć należy tylko, że Belotti wbiegł praktycznie z piłką do pustej bramki Interu. 

Szybko zdobyta bramka kontaktowa, nie miała większego wpływu na to co i tak działo się z Interem w tej części meczu. Z każdą minutą dyspozycja drużyny degradowała, a pomiędzy formacjami i poszczególnymi graczami tworzyły się co raz to większe przerwy, które raz po raz wykorzystywali napędzający się turyńczycy. W niczym nie pomogła zmiana, po której na boisku zobaczyliśmy Dalberta, a sam zawodnik już w pierwszym kontakcie z piłką chyba bardziej rozśmieszył niż rozwścieczył kibiców na Meazza. Odpuszczony pressing i poważna zadyszka dały apogeum w 68. minucie. Po przytomnym rozegraniu piłki pod bramką Interu i absurdalnym wręcz, swobodnym dryblingu gracza Torino na 11. metrze, piłkę w bramce umieścił Meite. Kibice Interu stanęli na wysokości zadania i zaoferowali swoim ulubieńcom znakomity doping kiedy Torino doprowadziło do remisu. Dodatkowo zmianą Keity Balde za Vrsalijko, drużynę pobudzić próbował Spalletti. Nic to jednak nie dało, a obiektywnie patrząc to Torino do 90' minuty stworzyło sobie więcej szans na objęcie prowadzenia. Inter przycisnął dopiero w doliczonym czasie gry kiedy piłkę meczową po strzale Perisicia obronił Sirigu. Chwilę później Lautaro (dostał od trenera zaledwie 2 minuty gry) świetnie balansował ciałem w polu karnym i dograł mięciutko do Icardiego, ten jednak zakończył mecz koszmarnym uderzeniem w drugi pierścień Curva Nord. 

Ogromny niedosyt i frustracja, a także co raz to nowe problemy dające o sobie znać patrząc na grę Interu. Dodając do tego zaledwie jeden punkt po dwóch spotkaniach mamy pełny dotychczasowy bilans Interu 2018/19. Oby kolejny tydzień dał przełamanie. FORZA INTER! 

Inter 2:2 Torino 

6' Perisic, 32' de Vrij, 55' Belotti, 68' Meite 

1

Dodaj do ulubionych źródeł w Google
Tagi:

Komentarze (97)

lub zarejestruj się , aby dodać komentarz.

Awatar użytkownika RedKhmer
RedKhmer Kibic
0
Jak wszedł Dalbert to już ręce opadły :/ Nie wiem też czemu tak mało piłek dostawał Icardi. Jak gra Lautaro to ma ich dużo więcej. Czemu on wszedł tak późno? Kolejny poniedziałek na wqr..ie..
Awatar użytkownika Wojtala
Wojtala Kibic
0
Nie dramatyzujcie, bo 1 połowa była naprawdę świetna. Wieszać psy będziemy mogli za klika kolejek jeżeli nic sie nie zmieni. Owszem start nie jest taki jak powinien być ale to jeszcze za wcześnie, żeby skreślać nasz zespół poczekajmy potem będzie można po nich jechać równo :D ale oby tak nie było.
Awatar użytkownika Krisu
Krisu Kibic
0
Ogólnie my się śmiejemy z Milanu, że przegrali wygrany mecz. O tym, że Gatuzo to beton i trzy kilo mułu. Śmiejemy się z milanistów, że żyją w bańce i kręcimy bekę z ich komentarzy. Tylko tak na prawdę to my mamy dramat i to chyba my puki co żyjemy w jednej wielkiej bajce. Sumując z Sassuolo po dzisiejszym meczu opadły mi ręce. Po takiej pierwszej połowie zagrać z premedytacją w taki sposób drugą? To jest żart! Brozović to NIE LIDER, jest tylko uzupełnieniem w środku pola. Jeśli ma kogoś mocnego obok siebie to będzie trzymał poziom, czekamy Radja na Ciebie. Już nie chcę pisać o naszym środku pola... Handa GIGANT wywieziony na taczce gnoju przy pierwszej bramce! Obym się mylił ale w lm to chyba będziemy się najbardziej emocjonować przy losowaniu. Niech się zgrywają szybciej i zaczną wygrywać. Już -5ptk do top4.
Awatar użytkownika Gajdzik
Gajdzik Debiutant
0
To jest coś niebywałego żeby zagrać tak dwie różne połowy - pierwsza bardzo dobra, ale w drugiej wyglądaliśmy jak dzieci we mgle. Całą drużyna zagrała fatalnie w drugiej odsłonie i nawet Handa, który nieraz nas ratował, dzisiaj niestety też się nie popisał, szczególnie przy pierwszej bramce. W końcówce lekkie przebudzenie, ale to zdecydowanie za późno i do tego wspaniała parada Sirigu i zamiast 3 pkt. mamy, wielka szkoda... :/

Umiejętności są, tylko trzeba grać zawsze 90 min. na pełnych obrotach !!
Awatar użytkownika pluto11
pluto11 Kibic
0
Od bohatera do zera tak można określić dzisiejszy mecz. Jak dla mnie to kończymy z grą 3 w obronie bo oczy bolą. DD ławka niech gra Versalko szkoda że nie mamy nikogo na bramkę bo handa dzisiaj winny nam jest 2 pkt tyko on wie co chciał zrobić przy 1 bramce.
Awatar użytkownika WTC
WTC Kibic
0
.Ktoś musi im wytłumaczyć, że mecz nie kończy się po 45 minutach
Awatar użytkownika Weo
Weo Kibic
0
Pierwsza połowa to nasz koncert ale druga to tragedia. Trzeba poprawić przede wszystkim mentalność i popracować nad psychiką piłkarzy bo często jak wygrywamy to większość piłkarzy redukuje "bieg". Coś z tego będzie ale trzeba chyba trochę czasu. Za dużo nowych piłkarzy i te zmiany formacji powodują że od razu to nie ma prawa odpalić. Pamiętajmy że nie gramy o scudetto tylko o realne 3-4 miejsce w lidze. Przegrana, teraz remis to za tydzień wiadomo co powinno być. Szkoda ale lepiej teraz stracić by potem zyskać. Forza Inter!
Awatar użytkownika Claudio
Claudio Kibic
0
Pierwsza połowa dała nam nadzieję na mocny Inter. Druga niestety zamalowała ten wydawało się piękny obraz.
Jeśli poprawimy się mentalnie i fizycznie to będzie dobrze. Na razie niestety, ale straciliśmy głupio 5 punktów.
Luciano niech zauważy, że ta gra 3 obrońców nie do końca się sprawdza.
Awatar użytkownika el_loco
el_loco Kibic
0
Tak jak pisałem ustawienie betonowe. Przy takim składzie sprawą oczywistą jest, że będziemy grać tylko wrzutkami bo niby kto miał zagrywać prostopadle piłki. Brozovic gra z głębi pola a Vecino poza destrukcją nie jest w stanie nic więcej zaoferować. Do 80 minuty mieliśmy trzy oddane strzały dopiero po wprowadzeniu ofensywnych zawodników coś zaczęło się dziać. Sprawa jest prosta. Więcej zawodników ofensywnych w ataku sprawia, że drużyna przeciwna musi cofnąć się głębiej zostawiając więcej miejsca przed polem karnym.
Spaletti ustawia zespół strasznie zachowawczo. Mam nadzieję, że w końcu pokaże jaja i zacznie stawiać na futbol totalny!
A dlaczego Inter w pierwszej połowie grał tak dobrze? To raczej Torino pozwoliło nam na to będąc speszone opinią o Interze tzn. super transferami i świadomością gry na SanSiro.
Awatar użytkownika jacodj
jacodj Kibic
0
Odpalimy tylko kiedy....
Awatar użytkownika Blablarzynca
Blablarzynca Kibic
0
Druga połowa to kryminał. Dramat. Masakra. Rozpacz.
Awatar użytkownika jefi
jefi Kibic
0
Wpuszczenie dalberta i lautaro na 2 minuty to debilizm
Awatar użytkownika pasencjusz88
pasencjusz88 Debiutant
0
Szczyt debilizmu...
Awatar użytkownika szmaloo
szmaloo Kibic
0
Który to już raz pisze, że ten kolek D'Ambrosio to się nadaje ale na Chievo, a nie na Inter. Frajerzy, jak można oddać wygrany mecz, pierwsza połowa wyśmienita, na drugą chyba poszli z Radkiem na dyskotekę. Nie graliśmy jeszcze z czołowka a już mamy 5 pkt w plecy. Zmiana Lautaro w 91 jest podsumowaniem tego bałaganu.
Awatar użytkownika jefi
jefi Kibic
0
To nie wina pilkarzy ale trenera! W pierwszej polowie pokazali ze umieja grac pozniej zabraklo korekt, wpuscic keite za presica i lautaro postraszyc torino, a nie pilkarze puchli i toro zlapalo wiatr w zagle. Dla mnie sa 2 przyczyny porazki spaletti i handanovic
Awatar użytkownika Piotrekfci
Piotrekfci Kibic
0
Hehe jacy oni są naiwni i ciecy. Już nawet miałem po 1 połowie pochwalić vecino ale druga połowa potwierdziła moje przekonania. Amator do potęgi !! ! Nie wiem co ten chłop w ogóle robił na boisku w drugiej połowie, zresztą brozovic to samo. Siadł środek więc i nie było skrzydeł. A Wpuszczenie Martineza na 180 jeb sekund to po prostu KLASA !! ! 6 bez cennych pktow z ogorkami poszły się jebc. Rafinha-Cancelo jak na razie świetne okienko !!
Awatar użytkownika minus09
minus09 Kibic
0
Błagam gościu już daj spokój z tym Cancelem i Rafałem. Ileż można tłumaczyć
Awatar użytkownika Rebelde
Rebelde Debiutant
0
Serce krwawi po takim meczu
Awatar użytkownika jacodj
jacodj Kibic
0
Ninja zrobił by różnice w środku pola
Awatar użytkownika Twardy
Twardy Kibic
0
Handanović won :cenzor: ! On i tylko on jest winny.
Awatar użytkownika jacodj
jacodj Kibic
0
Nosz kur... Jak w życiu. Miałeś wszystko. Nie masz nic. Ciężkie to życie kibica Interu. A i tak wierzę! Spal jest winny
Awatar użytkownika sowik
sowik Kibic
0
Transfery dobre, ale trener ten sam.
Awatar użytkownika Lovato
Lovato Kibic
0
Skoro Inter nie ma środka pola to nie ma się co dziwić że tak ta gra wygląda. Wystarczy że przeciwnik powalczy w tej strefie boiska zamiast oddawać pole gry i już jest problem. Na miejscu Spallettiego zastanowiłbym się również czy nie dokonać zmiany na bramce, w obronie się dało lecz efektu to nie przyniosło. Padelli pokazał nie raz że potrafi bronić.
Awatar użytkownika RedKhmer
RedKhmer Kibic
0
Spaletti strasznie dał ciała w drugiej połowy. Od 60 minuty nasz środek pola nie istniał a Brozović i Politano po intensywnej pierwszej połowie oddychają rękawami. Efektem tego jest brak kontroli nad meczem. Co robi trener? Nosz nic! Zamiast ich zmienić i dać kogoś z zapasem sił to stoi jak w betonowych kapciach. To jest dramat co on zrobił i tyle w temacie.
Awatar użytkownika Loon
Loon Kibic
0
W pierwszej połowie gralismy super, ale az sie prosilo o troche zwolnienia i wyrachowania, no i niestety szybko przyszła kara + traficzny Handa
Awatar użytkownika fcinter.pl
fcinter.pl Kibic
0
Jaka żenua jprdl
Awatar użytkownika Kebo
Kebo Kibic
0
Typowy Inter. Dwie zupełnie inne połowy. Jak tylko widzę grę 3 obrońcami to mnie krew zalewa. Przecież wersalka i ambroży to się po głowach kopali. Handa to jest jak słup powoli, zero środka pola, jedynie z przodu jakoś to wygląda. Dobry mecz Politano.
Awatar użytkownika IlCapitano
IlCapitano Kibic
0
Frajerzy i tyle, szkoda strzępić ryja. Za tydzień też max remis.
Awatar użytkownika Rafał 1976
Rafał 1976 Kibic
0
Dramat a Spal jest idjota.Ledwo liga się zaczęła a my możemy myśleć tylko o środku tabeli z taką gra.W LM to będziemy tylko dostarczycielami punktów dla innych drużyn !! !! !
Awatar użytkownika IRT
IRT Debiutant
0
Banda frajerów, tego nie da się inaczej określić.
Awatar użytkownika Welys
Welys Kibic
0
Dzięki za wszystko Spall, fajnie było, pośmialiśmy się, jest LM, ale możesz już wy :cenzor: lać
Awatar użytkownika Snake86
Snake86 Kibic
0
No najlepiej zwalniać trenera po każdym przegranym meczu.
Awatar użytkownika Welys
Welys Kibic
0
Na razie 2 przegrane mecze, a za dwa tygodnie 4. Kiedy będzie dobry moment ?
Awatar użytkownika Krisu
Krisu Kibic
0
Pięknie! Pressing, dwie bramki i psychicznie mamy spokój. Trochę niedokładności i nerwowości jest. Co to będzie jak wszyscy się wprowadzą w tą drużynę. Byle się nie spalić ale szykuje się maszynka do mielenia. Pazza Inter Amala!

Zaloguj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.

lub

Zarejestruj się

Tylko jeśli ustawiasz nowe hasło - inaczej zostaw puste.
Powtórz nowe hasło (tylko przy zmianie hasła).

lub

Zarejestruj się

na FcInter.pl

Masz już konto?

Zaloguj się

Szukaj