Shoutbox
ale nie zbudujesz metalu w pół sezonu z liderami jak Martinez i Barella opierając hierarchię drużyny na dziadach jak acerbimi miki
jesteśmy pod ścianą
no niestety ja straciłem dużo optymizmu, nie ma środków z LM, a Ałzyljo jest slaby
Mieli caly ten sezon, zeby go zbudowac na nowo
bo czy napiszesz że Bodo grało fenomenalnie? zagrali bardzo solidnie z zaangażowaniem wizja i pomysłem. to starczyło na drużynę bez charakteru i liderów
To są lata zaniedban w transferach, a będzie jeszcze gorzej
no właśnie o to chodzi że zeszły sezon zgruzował ich mental. czy może obnażył że nigdy go nie było i to się pogłębiło. nie było impulsu co już podkreślaliśmy wielokrotnie i się wywalamy na Bodo w żenujących okolicznościach
Ale nie że nie ma go bo wspominają wydarzenia z zeszłego sezonu, tutaj brakuje charakteru od nowych nabytkow, ktorzy wniesliby nowa energię w szatnie
Prawda jest taka, że większość jest pod formą i nie ma mentalu w tej drużynie
Tutaj jest nowy sezon, nowa karta, nie wydaje mi się, żeby oni wspominali zeszłoroczny sezon jako traumę
Ile mozna doszukiwac sie w tej ekipie urazu przez zeszłoroczny sezon
Koniec końców nawet jak nie widzimy w nich przyszłości to i tak lepiej jak będą grali, bo będzie można ich lepiej sprzedać... Miki nawet jakby miał zostać to te kilka gier z jedną czy druga nie zrobi praktycznie różnicy, wręcz grając mało będzie miał gorszą kartę przetargową w kwestii negocjacji ewentualnego kontraktu i jego wysokości.
Atrakcyjność sezonu może uratować jeszcze wprowadzanie do składu młodych. Jeżeli wygramy z Milanem to serio nie widzę powodów, aby grał Miki, a nawet Barella powinien więcej odpocząć... Nowi powinni dostać dużo okazji, aby się pokazać od pierwszych minut.
sezon w zasadzie skończony z perspektywy kibica. ograć Milan i tyle.
wczoraj brakło zaangażowania, woli walki. tutaj nikt nie dawał z siebie nawet 80% z jakimiś małymi wyjątkami. płacimy za brak ruchów do pierwszego składu. nie było impulsu, trener wlal w nich trochę nowej energii ale to nie starczyło. to nadal są chłopaki co przegrali wszystko z Szymonem poświęcając całych siebie i dostając w twarz arabskim plaskaczem
dokładnie tifo.
Najgorsze w tym wszystkim jest świętowanie Milaniaków,dla których wczorajsza porażka Interu jest największym osiągnięciem ich klubu w tym sezonie.
potezny Inter
love me harder.