W rozmowie z TMW Radio, w programie Maracanà, trener Roberto Breda wypowiedział się na temat Interu prowadzonego przez Cristiana Chivu, który ostatnio pokonał Atalantę Raffaele Palladino, zdobywając trzy punkty i pozostając samodzielnym liderem tabeli.
Co Chivu wniósł do Interu?
- Zawsze bardzo trudno jest utrzymać odpowiednią równowagę. Jesteś pochłonięty wynikami i pewnością, jaką one dają, a zarządzanie całością nie jest proste. Chivu natomiast zapewnił ciągłość całej grupie. Tego właśnie brakowało po Inzaghim, którego słabością było to, że miał swoich ludzi, a pozostali mieli duże trudności. Brakowało rotacji i poczucia realnego zaangażowania całej kadry. Teraz to się zmieniło i jest to jedna z największych zalet Chivu. Z taktycznego punktu widzenia wciąż ma pole do poprawy. Z czołowymi drużynami pojawiają się problemy w fazach przejściowych. Chce narzucić inną agresywność, ale jest to styl bardzo kosztowny fizycznie.
Jak oceniasz występ Pio Esposito w Bergamo? Jego rozwój jest kluczowy:
- On i Bonny byli najsilniejszymi zawodnikami Serie B w ostatnich dwóch latach – absolutnie poza kategorią. To piłkarze o ogromnej jakości, stanowią przyszłość. Gdyby Inter miał ich już w zeszłym roku, zdobyłby kilka trofeów więcej. Wtedy jednak strategia klubu była jasna i podporządkowana innemu celowi. Teraz sytuacja jest inna.
Czy Frattesi zasługuje na więcej minut?
- To zawodnik, który wnosi dużą zmianę do gry i to jest jego największy atut. Nie każdy potrafi wejść z ławki i od razu wpłynąć na mecz. On to potrafi. Jest silny, ale Inter ma wielu takich graczy. W tej chwili Frattesi jest pierwszą alternatywą.
Komentarze (11)
Jak na przeskok z Serie B do Interu, rolę rezerwowego i presję, która na niego nakładają to jest OK. Sam liczyłem na nieco wiecej, ale zazwyczaj robi swoje