W przeddzień meczu Fiorentina - Inter, rozgrywanego w ramach 30. kolejki Serie A, Cristian Chivu spotkał się z dziennikarzami podczas konferencji prasowej w Appiano Gentile. Szkoleniowiec Nerazzurrich mówił o formie zespołu, presji końcówki sezonu, sytuacji kadrowej oraz oczekiwaniach przed ostatnim meczem przed przerwą reprezentacyjną. Na pytanie o stan drużyny przed wyjazdem do Florencji odpowiedział:
- Drużyna jest w dobrej formie, mieliśmy tydzień na przygotowania, jesteśmy świadomi znaczenia jutrzejszego meczu i gotowi, by mu sprostać.
Odnosząc się do presji związanej z walką o mistrzostwo, Chivu podkreślił:
- Piłka nożna to presja. Nikt nie wyklucza drużyn, które gonią lidera. Do końca zostało wiele kolejek, a przy systemie trzech punktów wszystko jest możliwe. Jesteśmy świadomi naszej drogi, tego, co już zrobiliśmy, ale także ambicji rywali, którzy słusznie wierzą, że będą walczyć do końca.
Trener zaznaczył również, że w klubie nie zmienia się podejście do końcówki sezonu:
- Zawsze patrzyliśmy na to tak, że do zdobycia jest dla nas 27 punktów. Musimy nadal być konkurencyjni, skupiać się na sobie i utrzymać ciągłość naszej pracy oraz ambicji.
Wracając do ciszy medialnej po meczu z Atalantą, Chivu wyjaśnił:
- To była wspólna decyzja po tym, co wydarzyło się na boisku. Ja jednak zawsze wolę mówić o piłce. W tamtym meczu popełniliśmy też własne błędy techniczne i taktyczne. Musimy patrzeć na to, co sami mogliśmy zrobić lepiej, a nie na błędy innych, bo na to nie mamy wpływu.
Zapytany o trzy kolejne mecze bez zwycięstwa i tylko jednego strzelonego gola, odpowiedział:
- To naturalne, że w sezonie przychodzą momenty mniej błyskotliwe. Trzeba jednak pamiętać, że w porównaniu z poprzednią kolejką zdobyliśmy punkt więcej. Musimy odzyskać energię, ambicję i jakość, ale nie tracąc z oczu celu.
Chivu odniósł się także do sytuacji Marcusa Thurama:
- Thuram, tak jak wszyscy inni, może grać lepiej i on doskonale o tym wie. Każdy codziennie pracuje, by dać drużynie maksimum pod względem mentalnym, fizycznym i strzeleckim. Nie mam specjalnych rad - teraz każdy musi stać się najlepszą wersją siebie.
W sprawie Alessandro Bastoniego szkoleniowiec potwierdził:
- Nie został powołany na jutro. Dołączy do reprezentacji, gdzie zostanie oceniony i tam zapadnie decyzja w zależności od tego, jak będzie się czuł.
Na temat Lautaro Martinez i pozostałych nieobecnych trener nie rozwijał szerzej tematu, podkreślając, że liczy się tylko najbliższy mecz. Chivu odniósł się także do sytuacji Bonny’ego:
- Miał problemy z zębami przed meczem z Atalantą i również w tym tygodniu. Takie rzeczy się zdarzają, jesteśmy po to, by je rozwiązywać. Prawdopodobnie zajmie się tym w trakcie przerwy.
Na zakończenie przekazał kibicom jasny sygnał:
- Widzę tę drużynę bardzo pozytywnie. Ten sezon pokazuje dojrzałość i odpowiedzialność zespołu, który bardzo chciał wrócić na odpowiedni poziom i dobrze to zrobił. Zostało dziewięć meczów - musimy dać z siebie wszystko pod względem osobowości, ambicji, agresywności i nastawienia. Jestem przekonany, że drużyna to pokaże.
Komentarze (7)