Wywiad z Cristianem Chivu po meczu z Hellasem:
- Brak mi słów: robię swoje i staram się wnieść entuzjazm, motywację i ambicję. Kiedy ma się do czynienia z grupą fantastycznych chłopaków, wszystko staje się łatwiejsze. Te dwa trofea to zasługa grupy mężczyzn, którzy stanęli na wysokości zadania i ciężko na to pracowali. Są sytuacje i momenty, z którymi trzeba sobie radzić: kiedy graliśmy w Lecce, osiągnęliśmy przewagę 10 punktów i zrobiliśmy ważny krok, potem były też zupełnie inne momenty, jak porażka w derbach i remis z Atalantą. Być może mecze z Romą i Como dały nam decydujący impuls i podłamały rywali. Dedykuję ten tytuł mistrza całej społeczności Interu, nie było to oczywiste po zeszłym roku: naszym głównym celem było ponowne zjednoczenie grupy i udało nam się to znakomicie. Nie potrzebuję komplementów, wiem, kim jestem i co wnoszę do zespołu. Niech inni mówią o mnie: interesuje mnie tylko drużyna, grupa, klub i ci ludzie, którzy zawsze byli przy nas. Nie chciałem podnosić pucharu, złapali mnie i popchnęli na środek, to jest moment, w którym to piłkarze muszą być bohaterami. Później zrobię sobie zdjęcie z ekipą. Teraz czeka nas długa impreza, zasługujemy na nią i będziemy się nią w pełni cieszyć.
Komentarze (1)