Po zakończeniu meczu trener Cristian Chivu, jak zwykle, pojawił się w sali konferencyjnej, aby odpowiedzieć na pytania dziennikarzy. Wywiad miał miejsce po wygranej z Napoli 3:2 po meczu pełnym emocji.
Co zabiera pan z tego meczu?
„Zabieram reakcję po wyniku 0:2. Od początku meczu staraliśmy się zachować naszą tożsamość, nie zmieniać naszego sposobu gry i nie myśleć o tym, czego możemy doświadczyć, lecz o odwadze i determinacji, które pokazaliśmy na boisku. Wynik 0:1 postawił nas w trudnej sytuacji ze względu na sposób, w jaki padł - w fazie przejściowej, po dwóch rykoszetach. Drugi gol był konsekwencją pierwszego, ale drużyna się nie rozpadła, próbowała zwiększyć obroty i bardziej wykorzystywać boczne sektory boiska. Mieliśmy na boisku zawodników wysokiej jakości, zdolnych zrobić różnicę.
Gol na 1:2 nam pomógł. Przy zmianach podjęliśmy pewne ryzyko, które się opłaciło. Przy wyniku 2:2 był to mecz, jakich we Włoszech ogląda się niewiele. Często zadowalamy się remisem, ale tym razem były znakomite okazje z obu stron i spotkanie mogło zakończyć się na każdy możliwy sposób.
Biorę z tego odwagę zawodników, którzy zaakceptowali, że czasami można stracić bramkę, ale ważne jest to, jak na to reagujesz i co ostatecznie wynosisz z meczu. I również za to zostaliśmy nagrodzeni”.
Czy to był dla pana jako trenera Interu najbardziej emocjonujący mecz?
„Emocjonujący dla tych, którzy oglądają go w telewizji, i dla tych, którzy byli na stadionie. San Siro było prawdziwym kotłem, nie byłem nawet w stanie się komunikować. Mieliśmy niewielu obrońców, a mój bieg pod trybunę został wykonany po to, żeby wyjaśnić ustawienie i powiedzieć, jak zawodnicy mają się ustawić, aby w ostatnich pięciu minutach zachować większą równowagę.
Ja dobrze się bawię, kiedy widzę moją drużynę, która nie zmienia swojej natury i nadal podąża za naszymi zasadami, która potrafi reagować w trudnych momentach. To nie pierwszy raz i cieszę się z tego”.
Ten bieg był tylko po to, żeby przekazać wskazówki, czy również była to ulga i pokazanie: możemy pokonać także wielkie zespoły?
„Wczoraj dziennikarz mówił o wielkich drużynach. Ja nigdy nikogo nie lekceważyłem. Dla mnie wszystkie mecze w Serie A są ważne. Nie ma potrzeby, żebym przez kolejny rok mówił o wielkich drużynach.
Jeśli w zeszłym roku starałem się coś przekazać, to w tym roku już nie rozumiem tego pytania. Jesteśmy mistrzami Włoch, wygraliśmy bez potrzeby uzyskiwania określonych wyników, nigdy nikogo nie lekceważąc.
Proszę, żeby przekazywać wszystko, co powiedziałem, wyjaśniając kontekst, a nie wypaczać tego w celu tworzenia clickbaitu i wywoływania polemiki, bo w piłce nożnej nigdy nie przynosi to niczego dobrego.
Kiedy mówi się o pewnych rzeczach, trzeba zachowywać zasady etyki zawodowej. I nie mówię tutaj o was, ponieważ ten rodzaj dziennikarstwa różni się od tego, co dzieje się w świecie mediów społecznościowych, gdzie poluje się na coś, co nie ma nic wspólnego z wychowaniem ani z tym, co chcemy przekazywać.
Przekazuje się tylko nienawiść, a ja tego nie chcę. W sporcie trzeba żyć spokojnie, po prostu kibicować jednej drużynie, a wszystko powinno kończyć się na boisku - pozostając przy tej miłości do sportu i ze świadomością, że przede wszystkim musimy wychowywać nasze dzieci.
Niestety nadal widzę dzieciaki, które mają po siedem czy osiem lat i pokazują ci środkowy palec. To nie jest dobry obraz dla świata ani dla piłki nożnej”.
Zakończył pan mecz odważnym ustawieniem 4-3-3, żeby odwrócić jego losy. Czy po zakończeniu mercato takie zmiany będą pojawiać się częściej?
„Nie chodzi o ustawienie, ale o sposób gry. Są zawodnicy, których wykorzystuje się w zależności od tego, jak przebiega mecz.
Andy daje nam coś więcej w pojedynkach jeden na jednego. Są zawodnicy wysokiej jakości, którzy mogą pomóc drużynie w określonych momentach, napastnicy dobrzy w konkretnych sytuacjach. Pio być może lepiej radzi sobie w polu karnym i tyłem do bramki, Marcus atakuje przestrzeń za linią obrony, Lautaro pomaga w budowaniu akcji.
Myślimy o indywidualnych charakterystykach zawodników i o wymaganiach, jakie stawia mecz w określonych momentach”.
Pomijając zalety i wady, złą wiadomością dla rywali jest to, że przy wyniku 0:2 drużyna i kibice nadal mają ogromny głód zwycięstwa?
„Kiedy masz za sobą sezon, w którym wygrałeś, istnieje ryzyko, że możesz coś stracić pod względem motywacji, ale od samego zgrupowania w Niemczech ani razu nie miałem takiego odczucia.
To jest ich zasługa. Nie jest właściwe myślenie wyłącznie o tym sezonie. Od sześciu czy siedmiu lat ta drużyna prezentuje wysoki poziom, ma charakter, potrafi rywalizować i właśnie to chcemy robić również w tym sezonie.
Musimy robić postępy i cieszy mnie, że widzę grupę, która potrafi reagować i która wciąż ma ogromny głód - zarówno w naszej drodze, jak i w naszym rozwoju”.
Przy wyniku 2:2 już pan się dobrze bawił.
„To był piękny do oglądania, emocjonujący mecz. Dobra reklama włoskiej piłki. Przy wyniku 2:2 obie drużyny grały otwarcie, bez myślenia o bronieniu wyniku. Widziałem znakomite okazje z jednej i z drugiej strony.
Cieszymy się my, ponieważ byliśmy w stanie strzelić na 3:2, ale trzeba pogratulować Napoli, które jest silną drużyną, ma zawodników o dużych indywidualnych umiejętnościach i jest dobrze prowadzona”.
Zagranie ręką Lobotki.
„Chcę pogratulować prowadzenia meczów przez arbitrów w pierwszych trzech kolejkach. Gra jest płynna, mecze są emocjonujące i nie ma już opóźniania gry.
Kto upada na ziemię, wie, że musi opuścić boisko. Sędziowie utrzymują linię sędziowania, która podoba się wszystkim, i chcę im za to pogratulować.
Jeśli chodzi o poszczególne sytuacje, nie wypowiadam się. Nie interesują mnie”.
Jak czuje się Dimarco? Zagra przeciwko Realowi?
„Nie wiem. Mamy dwa dni i zobaczymy”.
Komentarze (6)
Zobaczymy czy Chivu w meczach z większymi rywalami będzie potrafił więcej cynizmu narzucić piłkarzom, co miał Szymon w pojedynczych meczach.
Reasumując. Inter na Serie A jest piękny i potężny. W Europie dużo do udowodnienia.
Już jest dobrze, a przecież to młody trener, z dużym polem do rozwoju.
Szkoda Dimasha że nie będzie mógł się zaprezentować na Bernabeu. Najlepszy piłkarz Serie A.