Zasłużone zwycięstwo, w meczu rozegranym pod własne dyktando i prowadzonym z wielką dojrzałością. Bramki Lautaro i Zielińskiego przesądziły o wyniku na Stadio Zini. Inter wygrał 2:0 z Cremonese w 23. kolejce Serie A i nadal broni pierwszego miejsca w tabeli z 55 punktami. Po meczu swoimi wrażeniami podzielił się Cristian Chivu.
- Dojrzałość, znajdowanie sposobów i metod na wygrywanie meczu - myślę, że to wielka sztuka, zwłaszcza gdy ma się braki w regeneracji, gdy gra się wiele spotkań z rzędu i gdy nawet przy rotacjach trudno złożyć zespół z 11 graczy w optymalnej dyspozycji. Biorę pod uwagę wynik i to, co działo się w pierwszej połowie: wymusiliśmy na rywalach nasz plan gry, udało nam się otworzyć wynik i do przerwy prowadzić 2:0. W drugiej połowie, trochę z powodu energii, trochę przez sytuację i kontekst, obniżyliśmy tempo i straciliśmy nieco rezonu. Nie stworzyliśmy już zbyt wielu sytuacji, myśleliśmy, że mecz można prowadzić w takim stylu i w sumie nam się udało, ale czasem trzeba próbować robić coś lepiej, choć nigdy nie jest to łatwe.
- Powtarzam, bo sam byłem w takich sytuacjach jako zawodnik: gra co trzy dni nigdy nie jest prosta. Następny krok? Konsekwencja, znajdowanie sposobów i metod, rozumienie momentów, rozumienie meczu - zawsze można się poprawić. Ale biorę pod uwagę dojrzałość i tę niesamowitą chęć bycia konkurencyjnym, my staraliśmy się dziś być po prostu najlepszą możliwą wersją siebie, pomimo trudności. Ta grupa robi piękne rzeczy, które pozwalają nam rywalizować z każdym rywalem na świecie.
Styczeń jest był bardzo długi i maraton spotkań zaczyna ciążyć nam wszystkim. Również mnie jako trenerowi. Tak to wygląda, budzisz się rano i nie wiesz, czy jesteś w domu, czy w hotelu. Na szczęście i to jest piękne, jesteśmy grupą lubiących się ludzi, mamy dużo ambicji i woli walki.
- Zawsze staram się przekazać coś, dawać zaufanie, motywację i poczucie własnej wartości tej grupie, która jest wspaniała i ma wszystkie predyspozycje, by być konkurencyjna. Do końca sezonu jest jeszcze dużo czasu, wiele meczów do rozegrania. Myślę, że stworzyliśmy sobie dobrą sytuację dzięki naszej pracy i rozwojowi drużyny. Musimy zachować ciągłość i konsekwencję w tym, co dotąd udało się jak dotąd osiągnąć.
- Jeśli chodzi o petardę w kierunku Audero, Marotta w imieniu całego klubu potępił już ten incydent. Ja podzielam stanowisko klubu.
Komentarze (0)