Tourneé Interu w Australii dobiega powoli końca. Nerazzurri przygotowują się do meczu z Juventusem, który odbędzie się w sobotę o godzinie 19:00 czasu lokalnego w Perth, a następnie do powrotu do Mediolanu. W przeddzień meczu z drużyną Bianconerich, trener Interu, Cristian Chivu, odpowiadał na pytania dziennikarzy na stadionie Optus.
Wspominał Pan o poprawie kondycji fizycznej w ciągu ostatnich kilku dni. Jak ocenia Pan pracę wykonaną podczas tourneé i czego oczekuje Pan od jutrzejszego meczu?
- Wciąż brakuje nam kilku elementów i mamy jeszcze kilka tygodni, aby osiągnąć jak najlepszą formę przed pierwszym meczem ligowym. Najważniejsze jak dotąd jest to, że mieliśmy bardzo mało problemów fizycznych. To na razie najbardziej budujący aspekt i jesteśmy z tego zadowoleni.
Zmierzycie się z Juventusem, jednym z Waszych rywali w walce o tytuł. Kto według Pana będzie największym zagrożeniem w lidze?
- Jeszcze tego do końca nie rozgryzłem. Wszystkie drużyny chcą utrudnić życie panującym mistrzom Włoch. My jesteśmy drużyną, którą trzeba pokonać. Jutro mecz towarzyski, który pomoże nam w przygotowaniach. Chcemy zobaczyć dobrą formę i niektóre z naszych pomysłów na grę, nawet jeśli nogi nie są świeże i nie działamy jeszcze na pełnych obrotach.
Czy brak możliwości sprzedaży zawodników utrudnia sytuację na rynku transferowym?
- Od początku byliśmy spokojni i znamy jakość naszego składu. Musimy podnieść poziom i ściągnąć zawodników, którzy wpasują się w już zgraną grupę, która osiągnęła wiele. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dokończyć układankę, której na razie brakuje kilku elementów.
Odnośnie meczu z Juventusem, czy miał Pan okazję rozmawiać z Luciano Spallettim?
- Wszyscy skupiamy się na przygotowaniach. Jutro przywitam się ze Spallettim.
Szukasz zawodnika na prawe wahadło. Czy wyznaczyliście sobie ramy czasowe, w których ma trafić takowy piłkarz?
- Nie wyznaczyliśmy sobie terminu. Wiemy, że musimy być cierpliwi. Podjęliśmy już decyzje, ale inne okoliczności sprawiły, że te ruchy nie doszły do skutku. Pracujemy nad znalezieniem kogoś, kto wniesie więcej jakości i doświadczenia. Pozwólmy naszym dyrektorom sportowym wykonywać ich pracę.
Jeśli chodzi o rotację i minuty zawodników, na jakim etapie jesteście?
- Oczywiście potrzebujemy minut. Najlepiej będzie, jeśli damy każdemu piłkarzowi jak najwięcej minut. Nie mam ustalonej wyjściowej jedenastki; w zeszłym sezonie też rotacyjnie zmieniałem zawodników. Nie ma jedenastu gwarantowanych zawodników wyjściowych. Wybór zależy od sytuacji, przeciwnika, liczby meczów w krótkim czasie i kondycji zawodników.
Komentarze (0)