21. kolejka Serie A przyniesie starcie, w którym Inter dostanie szansę rewanżu na drużynie, która w pierwszej rundzie rozgrywek jako jedyna spoza wielkich firm pokonała Nerazzurrich. Spotkanie, które rozpocznie się o 15:00 na Bluenergy Stadium w Udine to rywalizacja dziesiątej z pierwszą ekipą w tabeli. Choć faworytem z pewnością pozostaje drużyna Cristiana Chivu, należy oczekiwać, że sobotni mecz nie będzie dla gości z Mediolanu spacerkiem.
Zebrette plasują się obecnie w bezpiecznym środku stawki i trudno oczekiwać, że grozi im zarówno walka o utrzymanie, jak i wyskok wyżej w postaci gry o europejskie puchary. Zespół Kosty Runjaicia zanotował do tej pory 7 zwycięstw, 5 remisów i 8 porażek, co złożyło się na sumę 26 punktów. Drużynie z regionu Friuli trudno ustabilizować wyższą formę i zanotować serię meczów bez porażki, a patrząc na ich zestawienie wyników łatwo zauważyć, że wygrane przeplatają się na zmianę z podziałami punktów i przegranymi. Niezbyt dobrze wygląda również bilans bramkowy gospodarzy sobotniej rywalizacji, który wynosi -10 i jest jednym z gorszych w stawce. Podopieczni byłego szkoleniowca m.in. Pogoni Szczecin i Legii Warszawa mają problem ze zdobywaniem goli, a ciężar skuteczności ofensywnej spoczywa głównie na dwóch zawodnikach - Keinanie Davisie oraz Nicolo Zaniolo. Sam ten duet zdobył łącznie połowę wszystkich bramek, które znajdują się w sezonie 2025/26 na koncie Friulianich.
Dlatego absencja Zaniolo, który mecz z Interem zmuszony będzie opuścić z powodu nadmiaru żółtych kartek, będzie dla Udinese niezwykle bolesna.
Inter rozpoczął styczniowy maraton spotkań, który jak na razie umocnił Nerazzurrich na pozycji samodzielnego lidera Serie A. Podopieczni Cristiana Chivu do sobotniego starcia podejdą z przewagą trzech punktów nad Milanem i sześciu nad Napoli. W natłoku spotkań rumuński trener w każdej kolejce dokonuje ostatnio kilku rotacji i tak też z pewnością będzie w meczu z Zebrette, a swoją szansę powinni w większym wymiarze tym razem dostać tacy zawodnicy jak Sucic czy Frattesi. Zmartwieniem może być z kolei kontuzja Hakana Calhanoglu, który opuścił już ostatnio pojedynek z Lecce, a na jego powrót do gry będziemy musieli czekać przynajmniej do końca stycznia.
Pojedynek na Bluenergy Stadium w Udine będzie dla mediolańskiego klubu szansą na rewanż za porażkę w drugim meczu obecnego sezonu, a zawodnicy i sztab z pewnością będą chcieli udowodnić, że sierpniowa wpadka była tylko wypadkiem przy pracy, potwierdzając przy okazji mistrzowskie aspirację oraz formę, która jak na razie daje kurs na Scudetto.
Przewidywane składy:
Udinese (3-5-1-1): Okoye; Kristensen, Kabasele, Solet; Zanoli, Miller, Karlstrom, Ekkelenkamp, Kamara; Atta; Davis
Inter (3-5-2): Sommer; Bisseck, Acerbi, Bastoni; Luis Henrique, Sucic, Barella, Mkhitaryan, Dimarco; Lautaro Martinez, Pio Esposito
Transmisja:
Spotkanie transmitowane będzie "na żywo" na kanale Eleven Sports 1.
Komentarze (3)
To jest taki mecz, gdzie Lautaro powinien zrobić różnicę i coś wturlać do bramki, po to ma taką ciepłą posadkę w tym klubie, bo jak wiemy nie po to, żeby robić różnicę w meczach z topem.