Felietony

Czy Inter jest źle przygotowany fizycznie? (8)

Autor:
Źródło: inf. własna
prawie 6 lat temu
3729
8

Bardzo dobra pierwsza połowa - słaba druga. Wypracowywanie przewagi w pierwszej części gry - drżenie o wynik do ostatnich sekund. Scenariusze rozwoju przeważającej ilości spotkań Interu w obecnym sezonie prezentują się właśnie w taki sposób. Pierwsze ligowe spotkanie Nerazzurrich po "pandemicznej przerwie" idealnie wpisało się w ten obraz.

 

Przygotowanie fizyczne - abecadło futbolu

Przygotowanie fizyczne odgrywa w futbolu bardzo ważną, a czasami nawet kluczową rolę. Podstawą osiągnięcia dobrego rezultatu jest wysoka liczba przebiegniętych kilometrów, sprintów czy wysoka intensywność gry. Coraz trudniej jest drużynom wygrywać "na stojąco". Nikt nie wyobraża sobie już sztabu szkoleniowego profesjonalnego zespołu bez fachowców od spraw motorycznych. Znana jest anegdotka o Franciszku Smudzie, który podczas zajęć dotyczących przygotowania fizycznego zapytał prowadzącego wykład ś.p. Janusza Wójcika: 

- A nie lepiej będzie zrobić to na czuja?

Nie. Te czasy już minęły. Teraz wszystko jest szczegółowo zaplanowane. Nad tym kto, kiedy i ile ma przebiec podczas przygotowań czuwają eksperci. Za jednego z takich fachowców uważany jest Antonio Pintus, który odpowiada za ten aspekt w Interze Mediolan.

 

Ekspert?

Nazywany "sierżantem" trener na swoją renomę pracuje od wielu lat. Za przygotowanie fizyczne odpowiadał m.in. w Juventusie, AS Monaco, Chelsea, czy Realu Madryt, kiedy był członkiem sztabu szkoleniowego Zinedine'a Zidane'a. To właśnie za okres spędzony w ekipie Królewskich zebrał największe dotąd pochwały. Jego praca z zawodnikami Realu nie przynosiła mu wielkiego rozgłosu i pozostawała w cieniu, ale efekty współpracy piłkarzy ze stolicy Madrytu z Pintusem były widoczne gołym okiem. Pomimo swojego bardzo wymagającego podejścia i ciężkiej pracy ordynowanej zawodnikom, gracze Królewskich bardzo polubili Włocha i jego metody szkoleniowe. Na tyle, że kiedy po przyjściu na stanowisko trenera Julena Lopeteguiego rola Pintusa została mocno ograniczona, a nowy trener fitness - Oscar Caro źle przygotował drużynę do nowego sezonu, po zwolnieniu Baska i objęciu funkcji szkoleniowca przez Santiago Solariego zespół domagał się, aby Włochowi została przywrócona dawna rola. Pintus ponownie został głównym trenerem ds. motorycznych, a efekty jego powrotu na to stanowisko były wkrótce widoczne. Źle przygotowana do sezonu drużyna po kilku miesiącach ponownie wyglądała tak, jak w czasach swojej najlepszej formy.

Urodzony w Turynie trener w zeszłym roku postanowił zakończył swoją pracę w Realu Madryt i namówiony przez Antonio Conte podjął się wyzwania w Interze. Jego przybycie do Mediolanu wywołało wielki entuzjazm wśród kibiców Nerazzurrich, którzy liczyli, że połączenie Pintusa i Conte zapewni zawodnikom niespożyte siły i możliwość pracowania na boisku na pełnych obrotach przez 90 minut w każdym spotkaniu. 

 

 

Złe przygotowanie fizyczne przyczyną słabszej dyspozycji w drugich połowach?

Wraz z rozpoczęciem letnich przygotowań do sezonu, 57-latek zaczął swoją misję na Półwyspie Apenińskim. Zawodnicy Interu w poprzednich sezonach z reguły byli nieźle przygotowani względem motorycznym, a mediolański klub zazwyczaj omijały plagi kontuzji. Teraz jednak wiedząc, że stanowisko fachowca fitness objęła osoba uważana w swoim fachu z jedną z najlepszych na świece, każdy oczekiwał czegoś ekstra.

Pintus w swoim stylu, pracę rozpoczął od mocnego uderzenia. Zdjęcia harujących w pocie czoła piłkarzy Interu podczas przygotowań w szwajcarskim Lugano robiły wrażenie. Niektórzy z graczy Interu śmiali się nawet, że trener tak docisnął im śrubę, że Borja Valero stracił wszystkie włosy. Efekty tak ciężkiej pracy miały być widoczne w trakcie sezonu, kiedy podopieczni Antonio Conte mieli dosłownie fruwać po boisku i zdolnością biegania na wysokiej intensywności do ostatniej minuty górować nad rywalami.

Początkowa faza sezonu mogła jeszcze wskazywać na to, że wszystko przebiega według założonego scenariusza. Zawodnicy imponowali przede wszystkim wysoką intensywnością pracy, wrażenie robiło także tempo rozgrywania akcji, Z biegiem czasu jednak wiele osób zaczęło mieć wątpliwości. Czy aby na pewno Inter jest dobrze przygotowany do rozgrywek pod względem fizycznym? 

Jak już przywołałem we wstępie, najbardziej charakterystyczną cechą Nerazzurrich w obecnym sezonie są dużo słabsze drugie połowy względem pierwszych. Problem szczególnie unaocznił się gdzieś w okolicach października - listopada, a jego idealnym potwierdzeniem był wyjazdowy mecz w Lidze Mistrzów przeciwko Borussii Dortmund, w którym zawodnicy Antonio Conte wypuścili w drugich 45 minutach dwubramkowe prowadzenie. Zaczęło być widoczne, że gracze Interu ewidentnie w drugich połowach nie mają odpowiedniej ilości sił. W okresie, kiedy mieli górować pod tym względem nad rywalami, ich gra zaczęła być coraz gorsza. Porównując początkowe mecze tego sezonu z pojedynkami z przełomu roku gołym okiem widać, że coś jest nie tak. To nie ta sama intensywność, zawodnicy niby biegają, ale coraz częściej zaczęli wyglądać tak, jakby chcieli, a nie mogli.

 

 

Niepokojąca liczba kontuzji

Kadra Interu nie jest jakoś bardzo szeroka, ale z powodu urazów kilka razy w ciągu sezonu niepokojąco się skurczyła. Kontuzje mięśniowe w obecnych rozgrywkach odnieśli już Diego Godin, Andrea Ranocchia, Danilo D'Ambrosio, Marcelo Brozovic, Matias Vecino, Roberto Gagliardini, Borja Valero, Matteo Politano czy Stefano Sensi, który od początku października więcej czasu spędza w gabinetach lekarskich niż na murawie. Antonio Conte bardzo rzadko ma do dyspozycji pełną kadrę. Praktycznie zawsze ktoś z pierwszego zespołu jest niedysponowany do gry. Z powodu urazów, podstawowych graczy zabrakło w kluczowych starciach tego sezonu, m. in. w meczu o wyjście z grupy LM z Barceloną, gdzie od 1. minuty zagrać musiał prawie-emeryt Borja Valero, a na ławce rezerwowych nie było ani jednego nominalnego środkowego pomocnika! 

Taka liczba mięśniowych urazów to niepokojący sygnał, który od razu rodzi wiele pytań. Czy z tym przygotowaniem fizycznym na pewno jest dobrze? Czy Antonio Pintus nie pomylił się i nie przesadził z obciążeniami dla zawodników? 

 

Zwolniony współpracownik, jakie perspektywy na końcowy maraton spotkań?

W ostatnim czasie problem z przygotowaniem fizycznym jest w czarno-niebieskiej coraz bardziej widoczny. Przed kilkoma tygodniami sztab szkoleniowy Nerazzurrich opuścił Julio Tous, który był jednym ze współpracowników Conte odnośnie przygotowania atletycznego. Tous specjalizował się głównie w pracy z zawodnikami na siłowni. Według doniesień włoskich mediów, przyczyną odejścia z klubu hiszpańskiego trenera były liczne nieporozumienia z głównym szkoleniowcem. Conte z pewnością widzi, że z siłą jego zawodników nie wszystko jest w porządku. 

Kluby na Półwyspie Apenińskim czeka teraz kluczowy okres. Rozpoczęty właśnie maraton spotkań potrwa aż do początku sierpnia. Inter liczy na to, że będzie w stanie jeszcze odrobić stratę do przewodzącego w tabeli Juventusu. Aby tak się stało, potrzebna jest do tego zdrowa, szeroka kadra. Siła i jakość zmienników z pewnością odegra teraz fundamentalną rolę, a najbliższy czas będzie okresem weryfikacji dla jakości pracy wykonanej przez Antonio Pintusa i resztę speców od motoryki.

Zobacz też

Luis Enrique - Od boiska po ławkę trenerską (3)

28.05
17:00

Z Mediolanu przez Paryż do Turcji (25)

27.05
17:00

Komentarze (8)

Nie jesteś zalogowany. Tylko zalogowane osoby, mogą dodawać wiadomości
24.06.2020 o 07:18 przez Pader88
+2
Pader88
Inter jest niesamowicie zmęczony... brakiem porządnych wahadłowych 😂
23.06.2020 o 09:56 przez Orzeu
+2
Orzeu
Conte, podobnie zresztą jak Spalletti, wymaga od drużyny zasuwania na naprawdę wysokich obrotach. Przyjście Pintusa nic nie zmieniło, nadal widoczny jest spadek intensywności w drugich połowach meczów.

Złe przygotowanie fizyczne, czy zbyt wysokie wymagania Conte?
23.06.2020 o 12:15 przez Dyl87
+5
Dyl87
Albo zbyt wąska kadra
23.06.2020 o 08:58 przez inter30
+3
inter30
Po prostu po wejściu amatorów z ławki (dla których głównym celem i osobistym sukcesem jest schrzanić jak najmniej) gra się przestaje kleić, podobnie było przed pandemią, jak odpadał Sensi to się wszystko sypało. Z Sampą ewidentnie chcieli oszczędzać siły (słusznie przy takim maratonie), problem w tym że głupi gol wprowadził nerwowość.
Moses jest idealnym przykładem że dobre przygotowanie fizyczne jest nic warte warte jak się jest tępakiem, i to jest odzwierciedlenie w drugiej połowie jak wchodzi kilka takich Mosesów to im nie brakuje sił tylko umiejętności i mentalności. Schodzi Eriksen i nasz duet LuLa może zapomnieć o dostaniu dobrego podania otwierającego więc automatycznie wypadają gorzej na tle pierwszej połowy. Valero ma tylko opcje bok tył i to najlepiej daleko od bramki przeciwnika, Biraghi to samo, Moses robi wiatr żeby na końcu się zbłaźnić, czyli wahadła przestają istnieć, Sanchez ma chęć do gry ale po zejściu Eriksena i braku wahadeł nie ma z kim pograć
23.06.2020 o 07:35 przez ragnar
+3
ragnar
szacuneczek za artykuł, ciekawy, dobrze napisany

na początku sezonu wyglądało to bardzo dobrze, może nie graliśmy 90 min na pełnych obrotach,ale powiedzmy 70, gra w porównaniu do ekipy Spala była dużo lepsza

przygotowanie jedno, ale myślę, że krótka ławka też robi swoje, jak ostatnio weszli Biraghi Moses i Valero, omg pomyślałem z czym do ludzi
oni powinni odgrywać role niczym Ranichcia, grać ewent. w PW

jak nic potrzeba z 5 nowych nazwisk, i to albo do 1szego składu albo na ławkę, z której wniosą coś do gry.

Mam nadzieję, że chociaż połowa z wymienionych odejdzie
Asa, Bira, Moses, Valero, Vecion, Gaglia, Danilo, Antek, Rano, Padelli/Berni
23.06.2020 o 07:26 przez Pjerun
+3
Pjerun
W meczu Sampdorii było widać, że jesteśmy w znakomitej formie fizycznej. W pierwszej połowie wyglądaliśmy jakbyśmy grali z 4-ligowym zespołem. Problemy w drugich połowach to bardziej kwestia koncentracji i psychiki.
23.06.2020 o 06:47 przez Kondzik
Kondzik
Też tak sądzę mroowa. Ponoć biegamy najwięcej w całej lidze. Za spala nie było może tylu kontuzji no ale myślę też że nie było takiej intensywnej gry jak u Conte. Wyleciał trener od siłowni, może tam tkwił problem.
23.06.2020 o 05:08 przez mroowa111
+2
mroowa111
Myślę raczej, że to kwestia indywidualna mentalności każdego z zawidników, zbyt łatwo zadowalamy się tym co uda się wywalczyć

Shoutbox

Xucatlan 08.06.2026 11:00

Poza tym nie chodzi mi tutaj o to żeby się wykłócać co dla Eriksena najlepsze, bo nie mam na ten temat wiedzy ani danych, ale podopbnie nikt tutaj nie ma wiedzy ani danych ku temu, by sugerować, że zakończenie kariery będzie dla Duńczyka najlepszym rozwiązaniem i na to właśnie chciałem zwrócić uwagę.

Claudio 08.06.2026 11:00

Ale jak Xuc wcześniej wspomniał oni sami nie znają przyczyny. Ciekawe czy po aktualnych badaniach coś znajdą. Dziwny przypadek.

Xucatlan 08.06.2026 10:54

Cyrax, z tą decyzją finalnie należącą do piłkarza, to nie do końca. Wola piłkarza nie nadpisuje werdyktu sztabu medycznego.

Xucatlan 08.06.2026 10:49

Sytuacja z Eriksenem jest dziwna. W obu przypadkach zasłabł w trakcie meczu reprezentacji i niemal dokładnie tego samego dnia (pierwszy raz 12 czerwca, twraz 7 czerwca). To jest tak nieprawdopodobne, że to albo totalny przypadek albo powtórzyło się dokładnie coś co miało miejsce za pierwszym razem. Jak wytłumaczyć, że nie zdarzało mu się zasłabnąć w trakcie, treningów, meczów ligowych, meczów pucharowych, ale w obu przypadkach był to mecz reprezentacji na początku czerwca.

Cny 08.06.2026 10:47

Także imho nie ma co się nad tym nadmiernie pochylać. Jego wybór, on ponosi konsekwencje, nikomu postronnemu krzywdy nie robi.

Cny 08.06.2026 10:46

Przypadek Eriksena jest poprostu medialny i jest problemem dla grupki młodych milionerów uprawiających wyczynowy sport. 95% ludzi uprawiających sport zawodowo, jeśli nie więcej, nie może nawet zbliżyczć się do poziomu finansowego i opieki medycznej, na którą stać rozpoznawalnych piłkarzy.

Cny 08.06.2026 10:44

Jeden rabin powie "tak", drugi rabin powie "nie". WYdaje mi się, że większym problemem są zawały wśród zawodowych kierowców ciągników siodłowych niż u Eriksena, który znał ryzyko, ale pasja i zapewne pieniądze zdecydowały, że akceptuje je. Taki kierowca powoduje dużo większe zagrożenie, bo do grobu może zabrać jeszcze niewinnych ludzi. Do tego tryb życia znacznie bardziej obciąża neizdrowo organizm u niego niż u sportowca. Monitorowanie stanu zdrowia nawet w najlepszym na świecie Janusz-transie nie będzie na poziomie nawet 2-ligowefo Wolfsburga.

Klinsi64 08.06.2026 10:35

Eriksen już jest słaby dlatego powinien skonczyc

Cyrax 08.06.2026 10:33

Nie wspominając już jak może działać obecnie jego psychika po drugim takim zajściu. Stres, a tym samym reakcje z nim związane mogą być jeszcze większe

Cyrax 08.06.2026 10:31

We Włoszech zabraniają uprawiania zawodowego sportu z wszczepionym kardiowerterem też tylko tak z dupy ;)

Cyrax 08.06.2026 10:29

Dokładnie Claudio

Cyrax 08.06.2026 10:29

No trochę bzdury piszesz. Przeciwwskazania jakieś są, ale finalnie decyzja należy do samego piłkarza. Kardiowerter-defibrylator (ICD) monitoruje szybkość rytmu serca i gdy dochodzi do niebezpiecznej granicy, to wtedy się włącza. Oczywiście, że zawału można i dostać nawet siedząc na krześle, ale ekstremalny wysiłek fizyczny zwiększa ryzyko, bo to właśnie wtedy częściej dochodzi o bardzo szybkiego rytmu serca

Claudio 08.06.2026 10:28

Przypadkiem były 2 zdarzenia z Eriksenem i przypadkiem 2 były na murawie w trakcie meczu. Ale oczywiście to nie wina wysiłku..

Cyrax 08.06.2026 10:26

Xucatlan 08.06.2026 09:47 Skoro wykwalifikowani specjaliści nie widzą przeciwskazań do tego by Eriksen profesjonalnie grał w piłkę, to co najmniej bardzo prawdopodobne jest, że ich po prostu nie ma

Jacenty 08.06.2026 10:18

Mou chce Paza do swojego 4-2-3-1, ale Real chce najpierw zrobić porządek w składzie

Orzeu 08.06.2026 10:06

mam podobne zdanie

Xucatlan 08.06.2026 09:47

Skoro wykwalifikowani specjaliści nie widzą przeciwskazań do tego by Eriksen profesjonalnie grał w piłkę, to co najmniej bardzo prawdopodobne jest, że ich po prostu nie ma. A może niech każdy kto ma jakieś problemy sercowe prewencyjnie przykuje się do łóżka...

Xucatlan 08.06.2026 09:42

Ludzie miewają zawały serca i inne tego typu rzeczy siedząc przed TV, jedząc obiad czy nawet we śnie.

Xucatlan 08.06.2026 09:41

Czemu każecie Eriksenowi kończyć karierę? Są w ogóle jakieś przesłanki ku temu, by twierdzić, że koniec grania w piłkę mu się w kakiś sposób przysłuży? Pomiędzy oboma zasłabnięciami Eriksen rozegrał 198 meczów. Można się domyślać, że jest dość szczegółowo monitorowany. Skoro nie wykazywał symptomów, że coś jest nie tak, to na jakiej podstawie ludzie twierdzą, że gdyby siedział na dupie w domu, to nic by się nie wydarzyło.

Archiwum shoutboxa

Publicystyka

Stajnia Ausiliasza (20)

02.04
19:37

Inter - Arsenal: Szukanie kozła ofiarnego to błąd. Prawdziwy problem leży u szczytu (6)

21.01
17:20
Archiwum publicystki

Tabela

/

Tabela strzelców

Serie A

  • 1

    Inter

    38

    87

  • 2

    Napoli

    38

    76

  • 3

    Roma

    38

    73

  • 4

    Como 1907

    38

    71

  • 5

    Milan

    38

    70

  • 6

    Juventus

    38

    69

Pokaż tabelę

Mecze

Zawodnik

Bramki

  • 1

    Lautaro Martínez

    17

  • 2

    Anastasios Douvikas

    14

  • 3

    Donyell Malen

    14

  • 4

    Rasmus Højlund

    13

  • 5

    Marcus Thuram-Ulien

    13

Pokaż wszystkich

Statystyki serwisu

Liczba użytkowników: 29452

Liczba newsów: 53337

Liczba komentarzy: 624445

Użytkownicy online: 0 1 gość

Serwis istnieje od 2003 roku

Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z polityką cookies. Możesz określich warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Herb Interu
Scudetto

20x

scudetto

Champions league

3x

Champions league

Coppa italia

8x

Coppa Italia

Fifa Club World Cup

1x

Fifa Club World Cup

UEFA cup

3x

Uefa Cup

Logo FcInter.pl

Nieoficjalny, największy polski serwis poświęcony Interowi Mediolan. Działamy dla Was od 2003 roku!

Serie A

Puchary

Dla Tifosich

Serwis

Zarejestruj się

Zarejestruj się