Kolejny wielki mecz i kolejna porażka. Gol Christiana Pulisica dał Milanowi derbowe zwycięstwo.
Nerazzurri od początku narzucili wysokie tempo i przejęli inicjatywę. Podopieczni Cristiana Chivu długo utrzymywali się przy piłce i wypracowali kilka stuprocentowych sytuacji. Najpierw Francesco Acerbi po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Calhanoglu trafił w słupek, a następnie futbolówka ponownie odbiła się od obramowania bramki po próbie Lautaro Martineza. W tej sytuacji znakomitą interwencją popisał się Mike Maignan, który sparował strzał Argentyńczyka na słupek. Francuski bramkarz doskonale spisał się również przy próbie Marcusa Thurama, który próbował otworzyć stan rywalizacji strzałem głową.
Milan czekał na swoją okazję i wykorzystał ją perfekcyjnie. W 54. minucie po odbiorze Fofany Rossneri ruszyli z szybkim kontratakiem, zakończonym strzałem Saelemaekersa. Sommer co prawda odbił w bok strzał Belga, jednakże zrobił to w taki sposób, że dobiegającemu do piłki Pulisicowi nie zostało nic innego, jak skierować piłkę do pustej bramki. Inter miał doskonałą okazję na wyrównanie stanu gry, gdy w 74. minucie do rzutu karnego po faulu na Thuramie podszedł Hakan Calhanoglu. Turek oddał jednak strzał, który znakomicie obronił Maignan .
Do końca spotkania Inter naciskał, próbując przełamać szczelną defensywę Milanu, lecz wszelkie próby kończyły się niecelnymi strzałami lub interwencjami znakomicie dysponowanego Maignana. Ostatecznie derbowy wieczór pokazał pełny kontrast między obiema drużynami: Inter był aktywniejszy, groźniejszy, lecz dramatycznie nieskuteczny, natomiast Milan potrzebował jednej konkretnej akcji, by zdobyć bramkę i dowieźć zwycięstwo do końca.
INTER (3-5-2): 1 Sommer; 25 Akanji, 15 Acerbi, 95 Bastoni; 30 Carlos Augusto, 23 Barella, 20 Calhanoglu, 8 Sucic, 32 Dimarco; 9 Thuram, 10 Lautaro
Ławka rezerwowych: 13 J. Martinez, 40 Calligaris, 6 De Vrij, 7 Zielinski, 11 Luis Henrique, 14 Bonny, 16 Frattesi, 17 Diouf, 31 Bisseck, 43 Cocchi, 51 Alexiou, 94 Esposito
Trener: Cristian Chivu
MILAN (3-5-2): 16 Maignan; 23 Tomori, 46 Gabbia, 31 Pavlovic; 56 Saelemaekers, 19 Fofana, 14 Modric, 12 Rabiot, 33 Bartesaghi; 11 Pulisic, 10 Leao
Ławka rezerwowych: 1 Terracciano, 37 Pittarella, 2 Estupinian, 4 Ricci, 5 De Winter, 8 Loftus-Cheek, 18 Nkunku, 27 Odogu, 30 Jashari
Trener: Massimiliano Allegri
Sędzia: Sozza
Komentarze (164)
ALE problem polega na tym że nasi napastnicy nie strzelają za dużo i ważnych goli. Nasze ostatnie mecze to bramki albo ze stałych fragmentów, karne, cos z daleka, tyleee...
Mam wrażenie, że to granie wysoko, robienie przewagi i takiego zamka hokejowego nic nie daje. Wręcz zagęszczamy i za bardzo nikt nie ma pomysłu, tylko piłka do boku i Dimarco wrzutka.
Chivu za bardzo nie reaguje, jak czasami robi zmiany już w 50-52 minucie tak wczoraj czekaliśmy i czekaliśmy, juz nie wspomnę że Sucić był pierwszy do zmiany w 45 min, a schodzili ći którzy robili więcej.
No ale najbardziej to mam dość tych opowieści dziwnych treści o zmęczonym Lautaro. Co on PKS-em wraca z tej Argentyny
Szukanie wymówek i koniec. Ławka i grać ogony do czasu aż zacznie regularnie strzelać.
Za Szymona graliśmy przede wszystkim szybciej i mimo dobrej gry i dużego zaangażowania w grę obronną, szybko przechodziliśmy do okazji bramkowych, teraz pojedyncze zrywy, Dumfries niewykorzystany szybkościowo.
Martwi mnie Chivu, który ma jeden schemat na mecz i tylko nazwiska podmienia.
Wszystkie mecze z Top przegraliśmy, za chwile mecze z Atletico i Liverpoolem, będzie weryfikacja.
Chociaż i tak trzymam się zdania, że zarządowi brakło pomysłu na rewolucję którą zapowiadali po odejściu szymona, więc wzieli ten sezon na przeczekanie z trenerem który po prostu dowiezie miejsce w LM i awansuje z grupy w LM, nic więcej.
Zastanawiam się od dłuższego czasu czy jest sens trzymac napastnika który od zawsze blokuje się na około 2-3 miesiące i to przynajmniej 2 razy na sezon, który nie potrafi strzelać rzutów karnych, dodatkowo zawsze jak jeździ na kadre to wraca i wygląda jak trup albo i gorzej co zauważyłem Tylko w jego przypadku, od zawsze gracze z Ameryki latają na kadre i zawsze równo Cisna po tym jakby nic, Lautaro dodatkowo pobiera ogromną pensje przecież u nas a liczbami to on sie nie broni ostatnimi czasy (jest w topce strzelców w historii, chwała mu za to ogromna! Ale ile on okazji marnuje) wielkim plusem jest to że schodzi głęboko po piłkę, potrafi rozegrać ale przez to potem go brakuje w ataku tam gdzie ma być, gra świetnie głową to fakt, ale jak dla mnie jest za mało wszechstronny jak na strzelca.
Do Chivu mam (tylko i aż) pretensje o brak jaj w sadzaniu "liderów" bez formy, Barella nie istnieje od dawna, kapitana też nie sadza bez względu na formę, Sommer znowu zawala, a i tak są i będą nietykalni
Dobrze, że w lidze korzystny kalendarz i jest szansa pozostać w grze o spokojne top4.
Chivu musi odważniej dokonywać zmian. Starym garniturem nie idzie.
Kolejne Derby przegrane, kolejna przegrana gdzie byliśmy lepsi a ostatecznie tracimy punkty. Przegrane Derby „u siebie” boli x 2 i tyle.
Zabawne, że nadal będziemy w grze, w tabeli ciasno a my już 4 porażki :-) Za chwile Roma gra z Napoli, musimy łapać pkt ze słabszymi to jedyny klucz dla Chivu bo chłop nic więcej nie zrobi.
Rada jedynie taka, że jak Chivu chce być Inzaghi 2, to niech chociaż nad mentalem pracuje - bo to aktualnie nasz największy problem!
Mam pretensje do Hakana, za jego błąd w środku gdzie poszła bramka i brak strzelonego karnego burakom z Milanu.
Chyba ten Finał LM siedzi w naszych jeszcze mocno! Nie wiem
Forza INTER! Jeszcze sezon trwa!
To jest niesamowite, że taki Diouf wczesniej nieznany wchodzi i prawie robi asystę i w ogóle szkoda że chociaż całe 45 min nie dostał, bo po jego wejściu zaczęliśmy realnie temu milanowi zagrażać i zrobiło się gorąco.
Sommera bym nie winił ale Mike to obecnie Big Mike niestety.
-były możliwości zrobić wymianę bramkarza bo nie trzeba być jasnowidzem żeby stwierdzić że Sommer obniży loty - był Ederson do wzięcia o czym pisałem wielokrotnie, nikt nic nie zrobił no bo po co
-była kasa żeby sprowadzić kogoś kto da impuls, będzie jednym z nowych liderów albo kandydatem na przyszłego lidera, nikt taki nie przyszedł, same uzupełnienia, które się nadają na dobijanie ogórków, a nie na przepychanie meczów z czołówką kolanem albo odwracaniem losów
-był czas i kasa na dublera Dumfriesa to przepalili w piecu 25 baniek i będziemy do połowy grudnia grać bez prawego wahadła
Chivu jak na swoje obecne możliwości osiąga swój max, obija słabszych, na lepszych ciągle czegoś brakuje, tak będzie wyglądał ten sezon, na majstra nie ma chyba co liczyć co jest po prostu kuriozalne bo poziom tej ligi jest żenujący i z roku na rok spada, mistrz będzie najsłabszy w historii
Co do naszych matołków to pisałem w przerwie. Co z tego, że dominujemy i gnieciemy Milan skoro nie potrafimy strzelić bramki. Tamci puszczają jednego farfocla i 3 pkt zapisują na swoim koncie. Z jednej strony ciężko mieć pretensje do Chivu o to, że profesjonalni zawodnicy nie są w stanie strzelić nawet w światło bramki. Z drugiej, jako trener mógł przewidzieć, że z takim Acerbim na obronie nie powinniśmy wychodzić wysoko bo narażamy się na szybkie kontry. I do tego jeszcze ten Sommer na bramce.
Kolejna przegrana Rumuna w wielkim meczu to nie jest przypadek. Od początku mówię, że on tutaj w ogóle nie powinien się znaleźć. Nie ma żadnego warsztatu, gra tym co wypracował Inzaghi tylko robi to gorzej pomimo iż ma jednak lepszych grajków w składzie. Teraz Atletico także radzę przygotować sobie dużo melisy na ten tydzień.
Pewnie drogi z LM byśmy nie powtórzyli, ale czy byśmy ją powtórzyli w tym roku z Szymonem?
Chivu na razie nie daje argumentów by go zwalniać w trybie pilnym, bo problemy są tam gdzie miały być, czyli GK i ŚO a to już wina pionu dyrektorskiego.