Co jeszcze musi zawalić Yann Sommer, aby w końcu usiadł na ławce? Wszyscy zastanawiają się dlaczego pomimo swoich błędów, doświadczony Szwajcar wciąż pozostaje numerem jeden, a Josep Martínez nie otrzymuje szansy. Na to pytanie odpowiada Pasquale Guarro.
Dziennikarz bardzo dobrze poinformowany w wewnętrznych sprawach Interu podaje, iż Josep Martínez nie gra, ponieważ sztab i działacze nie wierzą w jego niezawodność i jakość. Ma panować przekonanie, że jeśli Hiszpan otrzyma szansę i ją zaprzepaści, to trzeba będzie ponownie postawić na 'ukaranego' ławką Yanna Sommera. Jest cień szansy, że niedługo zobaczymy byłego bramkarza Genoi w pierwszej jedenastce, lecz może to stać się w starciu z Torino w Coppa Italia. Jeśli Josep Martínez spisze się nieźle to być może otrzyma szansę na grę przeciwko Sassuolo.
Podkreślmy, że Josep Martínez trafił do Interu z Genoi latem 2024 roku za kwotę około 14 mln euro. Nerazzurri zapłacili więc sporo za rezerwowego bramkarza, który w ich ocenie nie prezentuje odpowiedniej jakości.
Komentarze (8)
Tym bardziej, że gdy Hiszpan dostawał szansę to ją dobrze wykorzystywał.
Czyli Sommer może popełniać błędy i być przed ostatnim bramkarzem ligi i gra wszystko, ale Josep, który zawsze był solidny jak grał gdyby popełnił jeden błąd to byłby zesłany do kauchazu. To jest wsparcie dla zawodnika i legendarna Rumuńska MERYTOKRACJA.
To co się dzieje w bramce dla mnie całkowicie spada na Chivu i to jego wina. Bardzo go cenie ale to co odwala z bramkarzami to kryminał