Na konferencji prasowej po meczu Atalanty z Interem (0:1) jako ostatni głos zabrał pomocnik gospodarzy - Ederson. Oto, co po spotkaniu powiedział Brazylijczyk:
- W drugiej połowie mieliśmy swoje okazje, jednak w pierwszej połowie trochę się męczyliśmy. Nie potrafiliśmy wykorzystać sprzyjających momentów i czuliśmy, że mogliśmy zrobić więcej. Zawsze trudno przełknąć gorycz porażki, zwłaszcza przed własnymi kibicami. Chcieliśmy zwycięstwa z wielką drużyną, by zyskać regularność, ale wciąż jesteśmy na dobrej drodze. Piłka nożna daje szansę na szybką odpowiedź już w kolejnym meczu.
O problemach w środku pola:
- Graliśmy przeciwko bardzo silnemu zespołowi z jednym z najlepszych środków pola w Europie. Futbol to gra zespołowa i jestem przekonany, że jesteśmy w lepszym momencie niż kilka miesięcy temu.
O braku skuteczności:
- Inter bardzo dobrze odcinał podania do Scamacci, trudno było nam też uderzać z dystansu. Musieliśmy szybciej operować piłką. To dobra drużyna, wielu zawodników gra razem od lat. Stworzyliśmy sporo sytuacji, Samardzić miał świetną okazję. Oni strzelili, my nie...
O zainteresowaniu ze strony Interu:
- Na ten moment niewiele to dla mnie zmienia. Gdy zbliża się okno transferowe, takie plotki są normalne i oznaczają, że dobrze wykonuję swoją pracę. Teraz myślę tylko o Atalancie i o tym, by piąć się w górę z tym zespołem, a nie o przejściu do innego klubu.
Komentarze (6)
A bez tego ciężko wygrać.