Końcówka sezonu zbliża się wielkimi krokami, a Manuel Akanji nie ukrywa pełnej koncentracji na walce o Scudetto. Obrońca Interu w rozmowie z oficjalnymi kanałami Serie A podkreślił, że kluczowe będzie zachowanie pełnego skupienia aż do ostatniej kolejki.
– Tak, oczywiście zbliżamy się do końca sezonu. Przed nami jeszcze siedem meczów i musimy myśleć wyłącznie o każdym kolejnym spotkaniu, krok po kroku. Najważniejsze jest skupienie na sobie i zdobycie trzech punktów w najbliższym meczu.
Najbliższym rywalem Interu będzie Como na stadionie Sinigaglia. Zdaniem Szwajcara będzie to ważne spotkanie, ale jeszcze nie decydujące w kontekście walki o tytuł.
– Jeśli wygrasz ten mecz, ale później nie wygrasz kolejnych, to i tak nie zostaniesz mistrzem. Oczywiście to bardzo ważne spotkanie, musimy utrzymać odpowiednią intensywność i nie zdejmować nogi z gazu.
Akanji ponownie podkreślił, że kluczowa będzie regularność.
– To ważny mecz, ale po nim zostanie jeszcze sześć spotkań i wszystkie trzeba wygrać. Dlatego znaczenie ma każdy kolejny krok, a nie tylko najbliższe 90 minut.
Obrońca odniósł się także do swojej adaptacji po transferze do Serie A.
– Zawsze mam wobec siebie wysokie wymagania. Bez tego nie da się grać na najwyższym poziomie. Chciałem od razu zaznaczyć swoją obecność po odejściu z Manchesteru City, ale trzeba przyznać, że drużyna i sztab bardzo ułatwili mi wejście do zespołu.
Zapytany o współpracę z Alessandro Bastonim, Akanji nie krył zadowolenia.
– W ostatnim meczu zagrał naprawdę dobrze, mimo że nadal odczuwał skutki urazu po starciu z Milanem. Bardzo dobrze się z nim rozumiem, często rozmawiamy na boisku i poza nim. A jego angielski jest zdecydowanie lepszy niż mój włoski.
Na koniec wskazał napastnika, którego uważa za jednego z najtrudniejszych rywali do krycia.
– Powiedziałbym, że Rasmus Hojlund. Nawet przeciwko nam pokazał swoją siłę. Kiedy dostaje piłkę w głębi pola, jest bardzo mocny i szybki. Najgroźniejszy jest wtedy, gdy atakuje wolną przestrzeń – robi to naprawdę bardzo dobrze.
Komentarze (2)